Rynek Włókniarek Łódzkich. Od piątku tak się nazywa rynek...

    Rynek Włókniarek Łódzkich. Od piątku tak się nazywa rynek Manufaktury

    Matylda Witkowska

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Rynek Włókniarek Łódzkich
    1/4
    przejdź do galerii

    Rynek Włókniarek Łódzkich ©Grzegorz Gałasiński

    W Łodzi powstał rynek Włókniarek Łódzkich. Od piątku na rynku Manufaktury wisieć będą tabliczki z nową nazwą: rynek Włókniarek Łódzkich. W czwartek symboliczną tablicę zawieszono na domu Ireny Tuwim. Prawdziwej nadal nie dostała
    Nadanie nazwy Włókniarek Łódzkich placowi w Manufakturze to przełom w upamiętnianiu kobiet, które kiedyś miały wpływ na rozwój Łodzi. Ale zdaniem działaczek wciąż w tej materii jest wiele do zrobienia.

    Rynek Włókniarek



    Dziś o godz. 11 na rynku Manufaktury odsłonięte zostaną tablice z jego nową, oficjalną nazwą: rynek Włókniarek Łódzkich. We wrześniu uchwałę o nadaniu rynkowi takiej nazwy podjęła łódzka rada miejska.

    Nazwa to efekt starań łódzkiej działaczki Marii Nowakowskiej. Ma upamiętniać anonimowe kobiety pracujące w fabrykach włókienniczych Łodzi w czasach PRL. Do tej pory nikt ich w ten sposób nie docenił.

    Miejsce wybrane zostało nieprzypadkowo: Manufaktura mieści się w dawnej fabryce Izraela Poznańskiego, a później Polteksu. To jego pracownice w 1971 r. strajkami zmusiły ówczesne władze do cofnięcia decyzji o podwyżkach cen żywności. To był pierwszy taki przypadek.

    Na odsłonięciu oprócz władz Łodzi i Manufaktury pojawi się także Mieczysław Michalski, ostatni dyrektor zakładów Poltex, a także włókniarki.

    Irena Tuwim bez tablicy



    Łódzkie włókniarki to niejedyne panie, które wcześniej nie doczekały się upamiętnienia w przestrzeni publicznej. Wczoraj inicjatywa Łódzki Szlak Kobiet na kamienicy przy ul. Struga 42 zawiesiła symboliczną, plastikową tablicę upamiętniającą dom rodzinny Ireny Tuwim - poetki, pisarki i tłumaczki.

    Uczestnicy spotkania odczytali wspomnienia Tuwim dotyczące tej kamienicy i przypomnieli jej twórczość.

    Tuwim wraz ze swoim bratem Julianem spędzili w kamienicy młodzieńcze lata. Jednak kamienna tablica upamiętnia tylko poetę - Juliana.

    Zdaniem działaczek z Łódzkiego Szlaku Kobiet, Irenie Tuwima w Łodzi należy się pamięć. Nie tylko z powodu jej najbardziej znanego dzieła - tłumaczenia książki o Kubusiu Puchatku, ale też ze względu na jej wspomnienia z miasta opisane w „Łódzkich porach roku.

    - W Łodzi jest ulica Kubusia Puchatka, a Irena Tuwim nadal swojej ulicy nie ma - podkreśla Ewa Kamińska - Bużałek z inicjatywy Łódzki Szlak Kobiet. Jak przyznaje symboliczna tablica zawieszona w kamienicy długo nie przetrwa. Działaczki oceniają jej żywotność na kilka tygodni.

    Inne panie też czekają



    Od kilku lat coraz częściej mówi się o potrzebie upamiętniania w przestrzeni publicznej kobiet związanych z Łodzią. W tym roku skwerek przy ul. Tybury na Bałutach został nazwany imieniem Michaliny Wisłockiej - lekarki i edukatorki seksualnej, która mieszkała kiedyś w jego pobliżu.

    W Nowym Centrum Łodzi ma powstać rynek Katarzyny Kobro awangardowej rzeźbiarki. Nie udało się nadać imienia Wandy Jakubowskiej - reżyserki i scenarzystki ulicy koło EC1. Decydujące były jej sympatie prokomunistyczne. Obecnie zaledwie kilka procent łódzkich ulic nosi nazwy upamiętniające kobiety.

    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem






    ŻYCZENIA NA DZIEŃ NAUCZYCIELA: Dzień Nauczyciela życzenia, życzenia Dzień Nauczyciela

    WIERSZYKI NA DZIEŃ NAUCZYCIELA 2017. DZIEŃ NAUCZYCIELA: WIERSZE

    ŻYCZENIA NA DZIEŃ NAUCZYCIELA. WIERSZYKI DLA NAUCZYCIELI [KRÓTKIE]

    WIERSZYKI DLA NAUCZYCIELI, ŻYCZENIA DLA NAUCZYCIELI, SMSY DLA NAUCZYCIELI

    ŻYCZENIA NA DZIEŃ NAUCZYCIELA: Dzień Nauczyciela życzenia, życzenia Dzień Nauczyciela

    ŻYCZENIA DZIEŃ NAUCZYCIELA. Życzenia dla nauczycieli z okazji Dnia Edukacji Narodowej

    PLAKAT na Dzień Nauczyciela. MEMY na Dzień Nauczyciela

    PREZENT NA DZIEŃ NAUCZYCIELA. CO NA DZIEŃ NAUCZYCIELA? DZIEŃ NAUCZYCIELA PREZENT


    CIBO PAZZESCO SOSNOWIEC KUCHENNE REWOLUCJE MAGILIANA SOSNOWIEC MAGDA GESSLER W CIBO PAZZESCO


    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (10)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dostojny bohater

    sceptyk-troll (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    czy wszystko musi mieć dostojnego bohatera? nie można było po prostu zostawić placu Manufaktury? tymczasem plac przed dworcem Fabrycznym też nie może się nazywać już placem przed dworcem tylko...rozwiń całość

    czy wszystko musi mieć dostojnego bohatera? nie można było po prostu zostawić placu Manufaktury? tymczasem plac przed dworcem Fabrycznym też nie może się nazywać już placem przed dworcem tylko teraz mianowano go placem Sałacińskiego. żaden Łodziak nie będzie wiedział gdzie jest Rynek Włókniarek tym bardziej że funkcji rynku nie sprawuje, ale na plac Manufaktury trafią wszyscy.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    znowu w Manufakturze

    łódź cała podporządkowana jednemu miejscu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W końcu dobra, darząca czcią łódzkich mieszkańców, nazwa łódzkiego miejsca.

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    PO bzdurnej, wziętej z sufitu, nazwie ulicznej - al. Bartoszewskiego - skompromitowanego żyda o niejasnej przeszłości i antypolskich wypowiedziach,
    nie mającego z Łodzią nic wspólnego,
    w końcu...rozwiń całość

    PO bzdurnej, wziętej z sufitu, nazwie ulicznej - al. Bartoszewskiego - skompromitowanego żyda o niejasnej przeszłości i antypolskich wypowiedziach,
    nie mającego z Łodzią nic wspólnego,
    w końcu jakaś pozytywna nazwa miejsca, w łódzkiej przestrzeni ulicznej,
    oddająca cześć ludziom naprawdę zasłużonym i wrośniętym w historię Łodzi - Włókniarkom Łódzkim.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Spierdalaj śmieciu

    Ech (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

    Pan Bartoszewski ratował Żydów, chociaż sam Żydem nie był.
    A ty jesteś kanalią i nieukiem.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To przełom. W upamiętnieniu kobiet które kiedyś miały wpływ na rozwój Łodzi...

    Kiedyś, czyli kiedy ? Gdy fabrykanci w poprzedniej wolnej Polsce wszystkich pracujących traktowali (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

    jak mielone za grosz ? No nie ! To hołd włókniarkom tyrającym w PRL za głodowe pensje i wywalane z dnia na dzień na pysk. Traktowane przez Władze i Dyrekcję gorzej niż fabrykanci ziemi obiecanej....rozwiń całość

    jak mielone za grosz ? No nie ! To hołd włókniarkom tyrającym w PRL za głodowe pensje i wywalane z dnia na dzień na pysk. Traktowane przez Władze i Dyrekcję gorzej niż fabrykanci ziemi obiecanej. Dlatego wybawieniem była nowa wolna Polska i nowa "robotnicza" władza. Solidaryzując się z gnębionym ludem zlikwidowała państwowy przemysł uwalniając harujących robotników i włókniarki, przekazując ich pod opiekuńcze skrzydła nowych fabrykantów. Tak wrażliwych, że rezygnując całkowicie z usług przędzarek uchronili je od wyzysku i domowych dramatów.
    Wszyscy w PRL pracowali tak jak trzeba a jedyne co dostali w zamian to bandycka transformacja, którą zabrano im wszystko co wypracowali i co było wspólną własnością. Teraz jeszcze części z nich pozabierano emerytury a niektórzy mogą jej w ogóle nie dostać.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Coś pierdolisz komuchu

    aha (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 7

    Włókniarki były pomiatane:
    - za cara
    - za przedwojennej Polski
    - w czasie wojny
    - za PRL
    - obecnie.

    Zostawmy wojnę i dawniejsze czasy, bo to historia.
    Czym się różni los włókniarki obecnie...rozwiń całość

    Włókniarki były pomiatane:
    - za cara
    - za przedwojennej Polski
    - w czasie wojny
    - za PRL
    - obecnie.

    Zostawmy wojnę i dawniejsze czasy, bo to historia.
    Czym się różni los włókniarki obecnie i za PRL?
    1. Nie ma kartek na mięso.
    2. Włókniarki z pobliskiego mi zakładu dojeżdżają do pracy samochodami. Jakieś stare fiesty i corsy, ale to jednak samochody.
    3. Władza nie strzela do ludzi.
    4. Można sobie wyrobić paszport i wyjechać, np. do Londynu. I wrócić.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyjedź i wróć

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    tylko po co?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bo MOŻESZ

    r (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Choćby napić się piwa w Londynie. Albo zwiedzić British Museum. Już nie trzeba się przed nikim tłumaczyć.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak? a ruchasz się?

    co? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    no?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Al. Włókniarzy! Bez wyróżniania płci

    Ech (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 6

    W języku polskim mamy rodzaj męski, żeński i nijaki. Pierwszy jest męski i to nie szowinizm, a kwestia językowa. Nieznany autor, poszukiwany sprawca, mistrz, kandydat - to są formy męskie, ale...rozwiń całość

    W języku polskim mamy rodzaj męski, żeński i nijaki. Pierwszy jest męski i to nie szowinizm, a kwestia językowa. Nieznany autor, poszukiwany sprawca, mistrz, kandydat - to są formy męskie, ale odnoszą się do każdej płci.
    Dlatego aleja Włókniarzy nie dotyczy jedynie facetów, a wszystkich włókniarzy.

    Czyli upamiętnienie już było, od ponad 40 lat. Teraz wprowadzono płciowy szowinizm.
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo