Rypin. Burmistrz Paweł Grzybowski odebrał transparent protestującemu. Interwencja posłanki Joanny Scheuring - Wielgus

OPRAC.:
Adam Kielar
Adam Kielar
Burmistrz Rypina Paweł Grzybowski pojawił się na konferencji posłanki Joanny Scheuring-Wielgus.
Burmistrz Rypina Paweł Grzybowski pojawił się na konferencji posłanki Joanny Scheuring-Wielgus. rypin.naszemiasto.pl
Udostępnij:
Burmistrz Rypina Paweł Grzybowski odniósł się do zdarzenia, do którego doszło podczas sobotniego spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami miasta. Włodarz miasta podszedł do jednego z protestujących i wyrwał mu transparent. Jak przekonuje Grzybowski, „zareagował impulsywnie”, ale jego zdaniem mężczyzna, któremu odebrał transparent, przekroczył granice wolności słowa.

Nagranie pojawiło się w weekend w mediach społecznościowych. Widać na nim grupę osób poza terenem zgromadzenia, w tym mężczyznę z plakatem przedstawiającym karykaturę premiera. W pewnym momencie podchodzi do niego burmistrz Grzybowski, wywodzący się z PiS i odbiera mu transparent.

Posłanka interweniuje

Do sprawy odniosła się w poniedziałek na konferencji prasowej posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, która oskarżyła burmistrza o dzielenie ludzi.

– Uważam, że swoim zachowaniem zhańbił pan urząd, który pan zajmuje – posłanka.

Grzybowski przyznał, że zadziałał pod wpływem impulsu.

– Rzeczywiście, zareagowałem impulsywnie, ale uznałem, że należało postawić granicę między wolnością słowa a obrażaniem drugiego człowieka – tłumaczył Paweł Grzybowski.

– Z tyłu transparentu były gwiazdki, które wiemy co oznaczają. Były także okrzyki, obrażanie premiera i mnie. Ten pan mógł podejść i zadać trudne pytanie. A przecież były trudne pytania, o węgiel, rolnictwo. Więc naprawdę nie stwarzajmy wrażenia, że na spotkaniu nie pojawiły się osoby, które mają inne poglądy niż premier – mówił burmistrz

Rypin. Dyskusja o LGBT

Dyskusja między posłanką a burmistrzem przeszła także na temat praw osób LGBT. Oskarżyła go o przyjęcie „karty anty-LGBT”.

– Przyjęliście kartę anty-LGBT. Pan jako reprezentant Prawa i Sprawiedliwości traktuje rodzinę jako: kobieta, mężczyzna i dzieci. My jako Lewica uważamy, że rodzina to nie tylko mama, tata i dzieci. Rodzina to także rodzic samotnie wychowujący dziecko, babcia która opiekuje się dziećmi, ale rodzina to również dwóch mężczyzn kochających się ze sobą, dwie kochające się kobiety. Jeśli pan tutaj publicznie powie, że te rodziny też są dla pana ważne, to ja to przyjmę jako dobrą monetę – powiedziała posłanka.

W tym momencie Grzybowski odniósł się do słów Scheuring-Wielgus.

– W Rypinie nie ma żadnej karty anty-LGBT, to fake news. Powiem to nie tylko jako polityk, ale przede wszystkim jako Paweł Grzybowski. Jestem katolikiem i nie mam prawa dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Każdemu należy się szacunek, niezależnie od orientacji – powiedział burmistrz.

Grzybowski przypomniał, że zgodnie z interpretacją rady miasta, Samorządowa Karta Praw Rodzin podkreśla znaczenie rodziny, ale nie dyskredytuje żadnej grupy społecznej.

Rypin leży w województwie kujawsko-pomorskim

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 lipca, 22:12, Gość:

Zachowanie burmistrza odniosło skutek odwrotny od zamierzonego. Teraz cała Polska od rana do wieczora ogląda na TVN24, jak burmistrz wyrywa przedstawicielowi suwerena plakat z Pinokiem, notorycznym kłamcą. Polacy mają takie powiedzenie: Psy szczekają, a karawana idzie dalej. I nie ma wtedy żadnej sprawy. Ale kiedy niosący trumnę rzucają się na psy, wtedy ujadanie psów słychać w całej wsi.

A zauważyłeś co było na odwrocie tego "plakatu" ?

G
Gość
Zachowanie burmistrza odniosło skutek odwrotny od zamierzonego. Teraz cała Polska od rana do wieczora ogląda na TVN24, jak burmistrz wyrywa przedstawicielowi suwerena plakat z Pinokiem, notorycznym kłamcą. Polacy mają takie powiedzenie: Psy szczekają, a karawana idzie dalej. I nie ma wtedy żadnej sprawy. Ale kiedy niosący trumnę rzucają się na psy, wtedy ujadanie psów słychać w całej wsi.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie