Rząd PiS rozpatrzy odwołanie w sprawie trasy ekspresowej S14

Piotr Brzózka
Grzegorz Gałasiński
Do wojewody łódzkiego trafiło odwołanie od decyzji ZRID dla trasy S14. Sprawą musi zająć się resort infrastruktury. Na razie nie ruszają wykupy ziemi.

Nowy minister infrastruktury, wskazany na to stanowisko przez PiS, rozpatrzy sprawę zezwolenia na realizację trasy ekspresowej S14, czyli zachodniej obwodnicy Łodzi. Wojewoda łódzki wydał miesiąc temu tzw. ZRID, który pozwala rozpocząć budowę pierwszego odcinka zachodniej obwodnicy Łodzi. Ale do wojewody wpłynęło odwołanie od tej decyzji. To znaczy, że sprawa musi być rozpatrzona w drugiej instancji przez ministerstwo.

Trasa S14 jest podzielona na dwa odcinki. Dla pierwszego z nich - od węzła Lublinek do węzła Teofilów - Urząd Wojewódzki wydał na początku października zezwolenie na realizację inwestycji drogowej (ZRID). To kluczowa decyzja, która pozwala m.in. przystąpić do wykupów ziemi. Gdy ZRID staje się ostateczne, grunty przewidziane pod inwestycję z miejsca przechodzą na własność Skarbu Państwa. Wiadomo już jednak, że na to przyjdzie jeszcze poczekać, ponieważ do wojewody wpłynęło odwołanie od ZRID. To komplikuje, a przynajmniej wydłuża sprawę.

Inwestycje drogowe w Łódzkiem. Nie będzie obwodnic, nie będzie także węzła na A1, nie ma S14...

- Przesłaliśmy odwołanie do ministerstwa i czekamy na rozpatrzenie - mówi Jan Michajłowski, dyrektor wydziału infrastruktury w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim.

Odwołanie złożył jeden z właścicieli nieruchomości, leżących na trasie planowanej drogi S14. Odwołujący chce wykupu całej działki, a nie tylko jej części. Zdaniem dyrektora Michajłowskiego kwestia ta w ogóle nie wchodzi w zakres, który rozstrzyga decyzja ZRID, jednak odwołanie musi zostać w drugiej instancji rozpatrzone. Dyrektor mówi, że nie da się określić, kiedy ministerstwo sprawę rozstrzygnie, wiele zależy od kolejki odwołań, dotyczących innych inwestycji.

Czy znaczenie może mieć fakt, że jesteśmy właśnie w trakcie zmiany rządu? Nie powinno, bo merytorycznie sprawą będą się zajmować urzędnicy, przynajmniej na początku, ci sami, którzy pracują w resorcie w tej chwili. Ale szczegóły oczywiście wyjdą w praniu.

Sejmik apeluje do premier Kopacz o budowę zachodniej obwodnicy Łodzi

Jeśli chodzi o ZRID dla drugiego odcinka S14 - od węzła Teofilów do miejscowości Słowik - dokument był spodziewany w październiku. Jednak decyzja nie została wydana. Zamiast tego mamy obwieszczenie wojewody, w którym czytamy, że wniosek Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o ZRID dla tego odcinka nie będzie rozpatrzony w ustawowym terminie. A to z uwagi na konieczność przeprowadzenia ponownej oceny oddziaływania inwestycji na środowisko przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Czytamy też w obwieszczeniu, że sprawa ZRID zostanie rozpatrzona do 27 listopada. O co chodzi, skąd opóźnienie?

- Wyrażenie „ponowna ocena” budzi nie po raz pierwszy wątpliwości, bo sugeruje coś nienormalnego. To jednak normalna procedura - zapewnia dyrektor Michajłowski. - Zawsze się robi ponowną ocenę, jeśli pomiędzy pierwszą oceną a złożeniem projektu zostały wprowadzone jakieś zmiany. Zresztą jest to robione na wniosek inwestora, czyli GDDKiA. Ale wszystko jest pod kontrolą. A data 27 listopada jest podana z pewnym zapasem. ZRID na pewno zostanie wydany w tym miesiącu - dodaje Michajłowski.

Co ciekawe, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już 2 października rozpisała przetargi na budowę obu odcinków trasy S14. Jak to się ma do tego, że żaden z tych fragmentów nie ma prawomocnej decyzji ZRID? Przedstawiciele GDDKiA od początku przekonują, że ma się nijak, ponieważ... na rozstrzygnięcia przetargu i tak przyjdzie jeszcze bardzo długo poczekać. Może rok, może nawet dłużej. W pierwszym etapie GDDKiA zamierza odpowiadać na wszelkie zapytania potencjalnych oferentów, a doświadczenie uczy, że zapytań może być kilkaset.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcin

Zgadzam się z tobą. Wkurza mnie jak ktoś chce poprawić jakość życia ludziom a le zawsze musi sie znależć kilka osób co powiedzą nie i koniec. Przed zakupem trzeba się dowiedziec czy nie jest planowana zadna budowa w pobliżu działki a nie pozniej narzekac. to tak jakby kupowac mleko nie patrzac na date wazności. Ryzykujesz Sraczkę :)

M
Maria

Gliński z PiSu powinien reprezentować sprawy ŁODZI w parlamencie, skoro dzięki łodzianom dostał się do Sejmu.

y
ygvhhhg

"kto bedzie jezdzil" - np. JA. Mieszkam na Retkini i gdy muszę dojechać do a1 lub a2 podczas szczytu przez całe zakorkowane miasto to k..... dosraję.

l
leneM

I klątwa Lindy się spełni.

l
leneM

Co by zagłosowali znowu na PiS.

B
Bjones

Czyli przez to, że kupiła pani dom w takim miejscu i nie chce oddać swojego "spokoju" setki tysięcy mają cierpieć? Mądrze.

M
Michał

Młodzi i wykszatałceni startują za grosze, bo właśnie nie ma wystarczających miejsc pracy. Jedyne czym mogą konkurować to akceptacja mizernych warunków i przez to psują rynek. Nie można mieć im za złe, bo przecież muszą jakoś zaistnieć, wystartować na rynku pracy. Niestety wciąż rynku pracodawcy. Powoli zmienia się on na rynek pracownika, ale ten efekt nie utrzyma się długo. Nawet giełda, dla wielu wskaźnik kondycji Państwa, kurczy się na samą myśl o rządach ministrów mianowanych przez PIS. Taktyka Państwa socjalistycznego szybko przeje zdobyte zasoby poprzedników. Jeśli więc biedna rodzina będzie miała dziecko, ale matka straci pracę na kasie w markecie, bo sieć zredukuje liczbę pracowników, a mąż sprzątający biura maklerskie, straci pracę bo maklerów już zwalniają - giełda zwalnia, to żadne 500zł im nie pomoże, bo to będzie nadal za mało. Lepiej żeby się sami utrzymywali i racjonalizowali wydatki, a co za tym idzie odpowiedzialnie decydowali o posiadaniu dzieci, niż potem JA i mi podobni, mamy utrzymywać dzieci swoje, cudze i jeszcze ,biednych emerytów. Zawsze będę zdania, że lepiej stwarzać najlepsze z możliwych warunki do pracy niż dawać ludziom pieniądze. Dawać można coś, czego ma się za dużo, a nie ... tak jak władza chce to zrobić teraz. Musisz to rozumieć. Nie zdziw się również, jak to rozdawnictwo będzie obwarowane ostatecznie takimi warunkami, że prawie niemożliwe do wyegzekwowania, bo prawdę wszyscy znamy - to był wabik na wyborców.

S
Stach

Moim zdaniem odwołania winny być na etapie projektowania i zatwierdzania. Po wydaniu decyzji odnośnie budowy drogi jest już po czasie i nie powinno się brać pod uwagę takiego odwołania. Takie winno być prawo!!!! Teraz należy szybko przystępować do budowy by nie ciągnęło się to latami jak do tej pory.

O
O!

Nie zgadzam się. Praca jest: młodzi z dyplomami, znajomością dwóch języków obcych mogą sobie iść pracować za takie minimum płacowe, że bez opieki rodziców są nikim we własnym kraju. I bez perspektyw. Rację ma Prezydent mówiąc, że należy gdzie indziej położyć nacisk. A nawet jeśli przybędzie nam Polaków w Polsce, to nic złego się nie stanie - mniej świadome narody nie dawały sobą sterować i robiły rewolucje.

C
Canis Lupus

To jest dobre :-)

m
mieszkanka Aleksandrowa

ja mieszkam na peryferiach gdzie mają puścić kilometr od mojego domu ekspresówkę. Nie po to mieszkam na terenie wiejskim aby czuć się jak w mieście.

M
Michał

Rozdawnictwo pieniędzy na dzieci, na obecnym etapie rozwoju Państwa jest złym pomysłem. Nie zwiększy to dzietności, a jednynie ulży nielicznym. Pieniądze zostaną przejedzone, czyli ... stracone. Ani biedny nie będzie bogatszy, a bogaty biedniejszy, no chyba że zwiększy się podatki. Wówczas wszyscy dostaną po głowach. Takie 500zł to specjalny dodatek znany z Państw bogatych i rozwiniętych. W mojej opinii nie udźwigniemy tego ciężaru bez cięć w innych wydatkach lub mega zadłużenia. Pachnie mi to rodzajem kredytu konsumpcyjnego, a ten jak dobrze wiemy, nie prowadzi do niczego dobrego, jeśli jest nadużywany. Powinno się zabiegać o zwiększanie zatrudnienie a nie produkowanie pozornych warunków zwiększających dzietność. Jak będzie praca i uczciwe prawo pracy, to dzieci będą się rodziły. Obecny pomysł wyprodukuje społeczeństwo ubogie w porównaniu z zachodem. Ustawianie Państwa przez PIS pachnie tworzeniem bogobojnego, sterowalnego i uległego władzy społeczeństwa, którego jedyną wartością będzie patriotyczna wizja przyszłości kraju ... jako areny dla rządnych władzy zakompleksionych dyktatorów.

m
mieszkaniec

Pani mieszkanka chyba dawno za okno nie patrzyła. Aleksandrów jak i Konstantynów zostały zalane przez ruch tranzytowy. Spokoje to one może były 15 lat temu teraz to jeden długi sznur samochodów jadący z północy na południe i na odwrót. Jeszcze 5 lat a będzie pani mogła z ogródka oglądać korki w swoim pięknym i spokojnym mieście.

F
FF

Oddam mieszkanie w zakorkowanym mieście w zamian za działeczkę z domkiem w Aleksandrowie, tuż przy zjeździe na S14.

K
KiX

Bez dokończenia inwestycji infrastrukturalnych słowa Lindy mogą okazać się prorocze.

Dodaj ogłoszenie