Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z mieszkańcami powiatu łęczyckiego[ZDJĘCIA!]

Łukasz Janikowski
Łukasz Janikowski
Spotkanie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w Łęczycy
Spotkanie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w Łęczycy Łukasz Janikowski
Grupa około trzydziestu osób wzięła udział w odbywającym się dziś w Starostwie Powiatowym w Łęczycy Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem. Rzecznik odwiedził Łęczycę w ramach cyklu spotkań, które organizowane są przez jego biuro w całej Polsce. Pytań do rzecznika nie brakowało i dotyczyły one nie tylko lokalnych problemów.

Spotkanie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara z mieszkańcami Łęczycy i regionu rozpoczęło się o godz. 13.00 i trwało przez dwie godziny. Na spotkanie mogli przybyć wszyscy zainteresowani, ale szczególnie mile widziane były osoby, które chciały zgłosić rzecznikowi swoje problemy. Rzecznik Praw Obywatelskich spotyka się z mieszkańcami całej Polski, bo uważa, że o stanie praw człowieka nie może dowiadywać się wyłącznie z nadsyłanych do jego biura pism.

Mieszkańcy poruszali przeróżne kwestie, dotyczące zakazu handlu w niedziele, sytuacji w rolnictwie, sądownictwie czy oświacie. Szczególnie interesującym dla łęczycan tematem okazała się dyskusja o zmianach w Trybunale Konstytucyjnym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

– Chciałbym powiedzieć o dwóch konsekwencjach tych zmian, które się dzieją. Pierwsza rzecz to jest to, co wydarzyło się w ubiegłym tygodniu. – mówił Adam Bodnar. – Sąd w Dublinie zadał tzw. pytanie prejudycjalne Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jesteśmy w Unii, w strefie Schengen. Każdy z nas może sobie wsiąść w samochód i pojechać na zakupy np. do Berlina. To samo dotyczy też przestępców, osób, które mogą uciekać przed naszym wymiarem sprawiedliwości. W Unii Europejskiej stworzono mechanizm Europejskiego Nakazu Aresztowania, za pomocą którego nasza prokuratura wyśle informację do prokuratury w Holandii, że ta osoba jest przez nas poszukiwana, macie ją zatrzymać i odesłać. Odesłać może ją sąd w danym państwie. Mamy sprawę pana, poszukiwanego za handel narkotykami, który został schwytany w Irlandii. Sąd irlandzki chce go wydać do Polski, ale chce wiedzieć, czy może wydać go do Polski w sytuacji, kiedy nasze sądownictwo przestaje być niezależne. Sąd chce wiedzieć, jaką ma gwarancję, że jeśli tego mężczyznę wyda, zostanie on w Polsce osądzony sprawiedliwie, bez żadnych naleciałości politycznych.

Zdaniem rzecznika efektem może być niebezpieczny precedens, z którego w przyszłości mogą korzystać pospolici przestępcy, by uciekając za granicę unikać odpowiedzialności przed polskim wymiarem sprawiedliwości, bo sądy państw członkowskich UE będą odmawiały ich wydania, uzasadniając to wątpliwościami co do sprawiedliwego procesu w Polsce.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jassm
A ile zapłacę Kulczykom za autostradę?
O czym on opowiada? O sędzinie, która jest lesbijką i żeby dowalić polskiemu rządowi,
który nie jest lewacki, robi demonstrację.
Dodaj ogłoszenie