MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sąd nad Moskalem i Przytułą w ŁKS. Urlopy i zakupy mile widziane (Felieton)

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Spowiedź piłkarzy przed obliczem złych i zawiedzionych kibiców
Spowiedź piłkarzy przed obliczem złych i zawiedzionych kibiców Krzysztof Szymczak
Szubienica, topór albo krzesło elektryczne - te atrybuty kata niestety muszą zostać użyte, jeśli ŁKS chce jeszcze istnieć w ekstraklasie. Skazańcami muszą zostać w ŁKS trener i dyrektor sportowy. Mają co prawda wielkie poparcie prezesa, ale cierpliwość ludu się kończy. Egzekucję poprzedzi proces. Proszę wstać, sąd idzie.

Oskarżycielami są fani, mający łzy w oczach. „Łobrywający Klub Sportowy” - tak parafrazował nazwę klubu z al. Unii złośliwy kibic. Nawet fani ŁKS (Łódzkiego, nie Łobrywającego) mają dość porażek i zwyczajnie się wstydzą. Derby w przyszłym sezonie pewne - cieszą się kibice Widzewa, którzy już za 9 miesięcy zrównać się mogą z ŁKS. Przełknęli widzewiacy szydercze hasła z poprzedniego sezonu - „RTS, czyli Remis To Sukces”.

Współczujemy prezesowi Tomaszowi Salskiemu. W programie telewizji Toya przysiągł, że nawet jak spadniemy, to wrócimy z trenerem Moskalem. Ale panie prezesie, szkoleniowiec ma ostatnio żabę w kieszeni i musi odpocząć. Nie twierdzę, że trzeba go wyrzucić z hukiem i zabrać mu środki do życia. Należy go po prostu urlopować, niech w klubie zostanie, ale na innym stanowisku. Pozostawienie pechowca źle wpływa także na drużynę. Kto i jak ma wstrząsnąć zespołem? Prezes Tomasz Salski powinien w kwestii trenera wziąć przykład z Antoniego Ptaka. Miliarder ze Rzgowa w czasach, kiedy jeszcze chciał się bawić w piłkę, żonglował nie futbolówką, tylko trenerami. Raz pierwszy był Marek Dziuba, po jakimś czasie był przenoszony na stanowisko asystenta, a pierwszym zostawał Ryszard Polak. Po kolejnych meczach następowała kolejna zmiana. Dobra. Polak był pierwszy, Dziuba asytentem. Jaki wynik osiągnął Antoni Ptak?

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

A może trzeba nauczyć się ligi od Daniela Goszczyńskiego? Za jego czasów do ŁKS trafiały schodzące już gwiazdy ekstraklasy, ale wiedziały one, jak i czym się tę ligę je. Tomasz Hajto i Piotr Świerczewski nie upokarzali ŁKS.

Może w ŁKS przydałby się psycholog, który potrafi dotrzeć do sportowców - na przykład Olga Mac - fachowiec, jakich mało. Psycholog może odmienić piłkarzy, bo oni już nie wiedzą, jak powstrzymać dygot łydek. Gdzie ja przyszedłem? Może sobie takie pytanie zadawać Arkadiusz Malarz. Jeden z kibiców napisał, że ŁKS nie potrzebuje malarza, tylko murarza.

Czy jest w Polsce ktoś, kto wie, co ŁKS musi zrobić? Niech natychmiast dyrektor sportowy Krzysztof Przytuła znajdzie nowych napastników! To kosztuje, ale ekstraklasa też płaci do budżetu ŁKS niezłe pieniądze. Przeznaczmy je na transfery, bo niebawem Cezary Pazura powie, wysiadając na Kaliskim: „ŁKS grać, k...”

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki