Salony pałacu Herbsta wyglądają jak nowe [ZDJĘCIA]

    Salony pałacu Herbsta wyglądają jak nowe [ZDJĘCIA]

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Salony pałacu Herbsta wyglądają jak nowe [ZDJĘCIA]
    1/16
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Nie do poznania zmieniły się wnętrza pałacu Herbsta, jednej z wizytówek w Łodzi, w którym dzięki pozyskanym starym fotografiom odtworzono salony tak jak wyglądały przed wojną.
    Nowe wnętrza to efekt remontu kapitalnego, który trwał dwa lata i pochłonął 19 mln zł. Pieniądze pochodziły z funduszy unijnych i Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Prace dobiegły końca i wkrótce odbędzie się uroczysta inauguracja. Wnętrza odzyskały dawny wygląd dzięki starym fotografiom (około 20), które muzeum uzyskało od dawnej pokojówki Herbstów i od pewnego łodzianina.

    - Dzięki zdjęciom udało się odtworzyć m.in.
    dawny wygląd westybulu, ogrodu zimowego, w którym będzie kawiarnia, gabinetu, w którym pojawiły się płyciny okolone złocistymi listwami i tapeta utrzymana w dawnej stylistyce, a także salonu lustrzanego, w którym na ścianach są teraz tkaniny imitujące adamaszek - wyjaśnia Dorota Berbelska, kierownik Muzeum Pałac Herbsta (jest to oddział Muzeum Sztuki w Łodzi).

    Dzięki temu znów możemy oglądać dawne wnętrza pałacu, w którym podział był tradycyjny dla rezydencji fabrykanckich: na parterze mieściły się salony reprezentacyjne, a na piętrze pokoje domowników. Pojawiły się też - zakupione przez placówkę - dawne meble, lampy i dywany.

    Na tym niespodzianki się nie kończą, bowiem w dawnej wozowni, w której były magazyny, teraz - po remoncie - mieści się Galeria Sztuki Dawnej gromadząca obrazy mistrzów polskich i europejskich od XVI do XIX wieku. Wśród nich są tak znane arcydzieła jak "Matka" Henryka Rodakowskiego, "Żurawie" Józefa Chełmońskiego czy "Zatrute studnie" Jacka Malczewskiego. Ponadto można podziwiać obrazy Olgi Boznańskiej, Stanisława Wyspiańskiego i braci Aleksandra i Maksymiliana Gierymskich. To znakomita wiadomość dla miłośników malarstwa, którzy narzekali, że nie mogli na co dzień oglądać tych znakomitych dzieł.

    Zmienił się także ogród, w którym pojawiły się nowe rośliny, altanka, pergole i od podstaw zbudowany parterowy, murowany domek ogrodnika (nie było go pierwotnie), w którym będą przechowywane podczas zimy drzewka i młode rośliny.

    Pałac Herbsta to perła Księżego Młyna. Zbudowano go w 1876 roku dla pary nowożeńców: Edwarda Herbsta, który był dyrektorem w zakładach Karola Scheiblera i najstarszej córki tego "króla bawełny" - Matyldy. Ich potomkowie władali rezydencją do drugiej wojny światowej, gdy zaczął się dla niej zły okres. Ówczesny gospodarz Leo Herbst zmarł, zaś jego żona Aleksandra wywiozła pociągiem do Wiednia cenne wyposażenie.

    Po wojnie w rezydencji umieszczono przychodnię z zakresu chorób psychicznych, a potem... wytwórnię bombek choinkowych. To był koszmar. Pracownicy wywijali palnikami i niszczyli cenne wnętrza. Potem pojawił się tam... posterunek ORMO. Ormowcy też nie byli dobrymi gospodarzami i pałac zaczął popadać w ruinę. Przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy: zniszczone parkiety i boazerie, wypatroszone instalacje. Dopiero wojewódzki konserwator zabytków Antoni Szram na początku lat 70. przyczynił się do uratowania tej rezydencji. W 1976 roku Muzeum Sztuki przejęło obiekt od miasta, zaś 28 grudnia 1990 roku - po gruntownym remoncie - odbyło się otwarcie muzeum.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo