Samorząd województwa przejmie Wytwórnię Filmów Oświatowych?

Dariusz Pawłowski
Wytwórnia Filmów Oświatowych ma się stać instytucją samorządową
Wytwórnia Filmów Oświatowych ma się stać instytucją samorządową DziennikŁódzki/archiwum
Udostępnij:
Samorząd województwa łódzkiego prawdopodobnie przejmie Wytwórnię Filmów Oświatowych w Łodzi. We wtorek radni Sejmiku Województwa podjęli uchwałę o wyrażeniu zgody na nieodpłatne przejęcie od Skarbu Państwa udziałów w spółce Wytwórnia Filmów Oświatowych i Programów Edukacyjnych.

Słynna łódzka WFO jest, w wyniku komercjalizacji, spółką z o.o. od stycznia tego roku i podlega Ministerstwu Skarbu.

- Chcemy przejąć udziały w spółce i ewentualnie przekształcić ją w instytucję samorządową - wyjaśnia dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji Urzędu Marszałkowskiego, Dorota Wodnicka.

Wtorkowa uchwała daje marszałkowi upoważnienie do wystąpienia do ministra skarbu o bezpłatne przekazanie samorządowi województwa udziałów w WFO. Minister ma 30 dni na podjęcie decyzji.

- Z doświadczenia jednak wiemy, że te procedury mogą się wydłużyć nawet do kilku miesięcy - dodaje Dorota Wodnicka.

Samorząd województwa zamierza przejąć sto procent udziałów w wytwórni. Marszałek liczy na to, że przejęcie spółki przez województwo wpłynie na zapewnienie WFO dobrych warunków pracy i zwiększenie produkcji.

- Oczywiście, po przejęciu istnieje szansa na dokapitalizowanie spółki z kasy samorządu regionu, jednak nie ukrywam, że zależy nam na tym, żeby wszystkie spółki samorządowe utrzymywały się same - podkreśla dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji Urzędu Marszałkowskiego. - Być może konieczna będzie również, po ewentualnym przejęciu, zmiana statusu spółki, bowiem WFO jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ma ograniczone możliwości ubiegania się o dofinansowanie z różnych źródeł, w tym funduszy unijnych.

Samorząd województwa ma też bogate plany wobec WFO.

- Jak na tak skromny, siedmioosobowy skład spółki oraz nieduże możliwości finansowe, dużo się w wytwórni robi - zapewnia Dorota Wodnicka. - Myślimy jednak o przekazaniu spółce dodatkowych zadań. Za wcześnie jednak, by mówić o szczegółach. Na pewno chcemy, by WFO wpisała się w naszą politykę filmową, być może warto pomyśleć o stworzeniu przy jej pomocy filmoteki regionalnej. Na to jednak jest jeszcze czas.

Wytwórnia Filmów Oświatowych wywodzi się z istniejącego od 1945 roku w Łodzi przy ul. Kilińskiego Działu Filmów Oświatowych Instytutu Filmowego. 29 grudnia 1949 roku utworzono zaś w tym miejscu przedsiębiorstwo państwowe Wytwórnia Filmów Oświatowych.

Dorobek wytwórni to 5 tys. filmów (z których około 70 proc. jest dostępnych w ofercie archiwum), obejmujących różne obszary tematyczne. Najbardziej znaczące to filmy przyrodnicze, biologiczne, filmy o sztuce, filmy dla dzieci i dokumenty społeczne. Produkcje WFO otrzymały ponad 1,2 tys. nagród zdobytych na krajowych i zagranicznych festiwalach.

Tajemnicą poliszynela jest, że zainteresowana archiwum WFO była Warszawa. Przejęcie wytwórni przez województwo może być krokiem ku powstrzymaniu tych zapędów i pozostawieniu spółki w Łodzi.

Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga Sza
To skandal, Dyrektorka zwolniła pracowników znających się na produkcji filmów ze stażem w WFOiPE ponad 20 i 30 lat. Pozostali zmuszeni byli odejść na własną prośbę, nie mogąc pogodzić się z brakiem wiedzy i ignorancją w zakresie zarządzania Wytwórnią. Zatrudniono kilka osób "dziwolągów znikąt", którzy nie widzą różnicy między kopią pokazową a wzorcową, TM a RR. A kierownik Archiwum Filmowego (dział 1 osobowy) nie potrafi sklecić poprawnie jednego zdania. Czy taka instytucja powinna być finansowana przez Marszałka, jeśli przez ponad 2 lata po śmierci dyr. A.Traczykowskiego nie zrobiła żadnego filmu, nie uruchomiła ani jednego scenariusza, przynosiła jedynie straty i wyciągała ręce po dotację od ministra kultury. Czy taka instytucja powinna być wizytówką naszego miasta??? Wstyd p. Doroto Wodnicka. Wstyd!
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie