18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Sąsiedzi się pokłócili. Pogodzi ich sąd

Jolanta Sobczyńska
Pani Dolatowska 12 stycznia ma zeznawać w prokuraturze
Pani Dolatowska 12 stycznia ma zeznawać w prokuraturze Krzysztof Szymczak
Wspólnota mieszkaniowa przy ulicy Fabrycznej 16a podzieliła się do tego stopnia, że kłótnia znalazła finał w prokuraturze. Sporem ma też zająć sąd.

Mieszkańcy bloku na Księżym Młynie posprzeczali się o wybór nowego zarządcy wspólnoty.

- Były zarząd, bez wiedzy i zgody mieszkańców wspólnoty, zawarł umowę z nowym administratorem - mówi Krystyna Dolatowska, jeden z członków nowego zarządu wspólnoty. - Tymczasem takie decyzje może podjąć tylko cała wspólnota mieszkańców.

Umowa z nowym administratorem została zawarta 1 października 2011 roku, do 31 grudnia 2012 roku.

- Ale dopiero 8 listopada stary zarząd oficjalnie przyznał się do istnienia tej umowy - dodaje Bogumiła Bubińska, członek nowego zarządu wspólnoty. - 9 listopada, czyli zaraz po tym, jak dowiedzieliśmy się, kto ma zostać naszym nowym administratorem, wysłaliśmy pisma do pana reprezentującego nowo wybraną administrację z prośbą o rozwiązanie umowy. Niestety, bez efektu. Potem wysyłaliśmy też listy elektroniczne, sms oraz dzwoniliśmy. Z marnym skutkiem.

Wcześniej, bo 27 października mieszkańcy odwołali stary zarząd. Na następnych dwóch zebraniach wspólnoty podjęli zaś uchwały, w których odrzucili nowego administratora.

- Ale umowa z administratorem została sformułowana w taki sposób, że nie dość, że trudną ją rozwiązać, to jeszcze obawiamy się, że będziemy musieli płacić podwójnie, gdybyśmy chcieli np. powołać odpowiadającego nam, nowego administratora - dodaje Krystyna Dolatowska.

Skontaktowaliśmy się z nowym zarządcą wspólnoty.

- Nie życzę sobie, by nazwa mojej firmy pojawiła się w gazecie - usłyszeliśmy od Mirosława Rosińskiego, właściciela firmy.

Nowy zarząd złożył doniesienie do prokuratury i sądu o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzedni zarząd.

- Były zarząd przekroczył zakres działania - wyjaśnia Bogumiła Bubińska. - Do tego posłużył się niewłaściwymi pieczątkami. Nie chce też oddać części dokumentacji należącej do wspólnoty.

Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi potwierdza, że takie zawiadomienie wpłynęło.

- Trwają czynności sprawdzające - mówi prokurator Kopania.

Larisa Skrzypczyńska, członek byłego zarządu wspólnoty, nie chce komentować doniesienia złożonego na nią do organów ścigania przez jej następców.

- To sprawa dla sądu i dla prokuratury - powiedziała nam Larisa Skrzypczyńska.

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
solin
Poszukuję osób, którymi kiedykolwiek opiekowała się pani Krystyna Dolatowska-Perzyńska. Proszę o kontakt: [email protected]
G
Gość
Bohaterka na zdjęciu widać ma zapełniony kalendarz nawet na nowy rok, tyle spraw w toku...ale w końcu wiadomo gdzie mieszka...
Dodaj ogłoszenie