MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sędzia kiedyś zabrał Skrze Puchar Polski, dzisiaj mistrzostwo?

Paweł Hochstim
Siatkarze Skry przegrali dwa mecze z Resovią
Siatkarze Skry przegrali dwa mecze z Resovią Dariusz Śmigielski
Szef polskich sędziów Andrzej Lemek, choć na meczu PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovią Rzeszów był prywatnie, zdecydował o zabraniu mistrzom Polski ważnego punktu w ostatnim secie. Bełchatowscy siatkarze przeprosili za swoje zachowanie, ale słusznie podtrzymują, że zostali skrzywdzeni.

W czwartym secie środowego meczu, gdy gra była bardzo wyrównana, Resovia poprosiła o sprawdzenie przy pomocy systemu challenge, czy Bartosz Kurek na pewno nie dotknął piłki w bloku. Żadna z kamer nie pokazywała, by bełchatowianin piłki dotknął. On także był przekonany, że punkt należy się PGE Skrze.

Sędziowie jednak, pod wpływem bezprawnie siedzącego przy stoliku sędziowskim Lemka, zmienili swoją decyzję. Bełchatowianie zaczęli protestować, a trener Jacek Nawrocki został ukarany żółtą kartką. I zamiast remisu 14:14, na tablicy widniał wynik 16:13 dla Resovii. A później rozbita Skra nie umiała już podjąć walki i przegrała.

Lemek po meczu nie był pewny, czy piłka dotknęła bloku. Co ciekawe, dwa lata temu w ćwierćfinale Pucharu Polski, również z Resovią, ten sam sędzia skrzywdził bełchatowian i w efekcie PGE Skra nie awansowała do turnieju finałowego. Bełchatowscy siatkarze i trener byli wściekli, a w stronę sędziów poleciały bardzo mocne słowa. W czwartek klub wydał oświadczenie, w którym zarząd, trenerzy i siatkarze przeprosili sędziów i telewidzów za formę protestów.

- Decyzję podjętą po wideoweryfikacji za pomocą tzw. systemu challenge uważamy za krzywdzącą i absolutnie niezrozumiałą, ale nie usprawiedliwia to nieodpowiedniej formy wyrażania przez nas pretensji. Swoje zachowanie możemy jedynie tłumaczyć stawką spotkania i faktem, że decyzja została podjęta w bardzo ważnym momencie meczu - czytamy w oświadczeniu.

WIĘCEJ: Druga porażka PGE Skry. Resovia będzie mistrzem? [ZDJĘCIA]

Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki