reklama

Segregacja śmieci: w Łodzi rosną opłaty za odbiór śmieci. Ale łatwiej już nigdy nie będzie...

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Zaktualizowano 
Za śmieci płacimy coraz więcej, choć coraz więcej wysiłku wkładamy też w ich segregowanie. I nic nie wskazuje na to, żeby coś miało się zmienić. W przyszłości może nas czekać jeszcze więcej frakcji lub kosmiczne ceny za mieszanie śmieci. Wszystko dlatego, że odpadów jest coraz więcej. I niemal nikt na świecie nie chce mieć naszych śmieci u siebie.

Temat śmieci podnosi ciśnienie wielu mieszkańcom Łódzkiego. Pan Sławomir, mieszkaniec bloku na łódzkim Widzewie, gdy mówi o śmieciach, co jakiś czas rzuca przekleństwem.

- Przez wiele lat wrzucaliśmy wszystko do jednego pojemnika. Potem dzieliliśmy śmieci na trzy kosze, teraz już na pięć. A może być ich nawet sześć. Chciałbym wiedzieć, gdzie to szaleństwo się skończy. Czy za pięć lat będę miał w domu 30 koszy? - irytuje się.

Próbuje upchnąć kosze pod zlewem, ale się nie udaje. - Niech ktoś zobaczy, jakie mamy kuchnie. Przecież kiedy budowano bloki w latach 70. nikt nie planował ich z myślą o selektywnej zbiórce odpadów - narzeka.

Nie tak dawno wszystko w Łodzi było w miarę proste. Łodzianie mogli lekką ręką wrzucać wszystko do jednego worka, płacąc symboliczne 12 zł miesięcznie od osoby. Jeśli ktoś miał zacięcie ekologiczne, mógł zbierać osobno opakowania i biologiczne resztki, oszczędzając 5 zł miesięcznie.

Później decyzja o segregacji oznaczała już podział na pięć frakcji (opakowania, papier, metal, bio i pozostałe). Ale choć segregacja jest trudniejsza, opłaty wzrosły. W tym roku za śmieci segregowane trzeba zapłacić 13 zł od osoby, beztroskie mieszanie odpadków kosztuje już 22 zł od osoby, dla czteroosobowej rodziny 88 zł. Takiej kwoty trudno już nie zauważyć.

To samo dzieje się w innych miejscach regionu. W gminie Radomsko od stycznia opłata za wywóz śmieci wzrosła dwukrotnie: segregowanych z 8 do 16 zł, zmieszanych z 15 do 30 zł. W gminie Gomunice również podniesiono stawki za wywóz odpadów. I to drastycznie. Za odbiór śmieci segregowanych mieszkańcy jeszcze w lutym płacili 6 zł na miesiąc. W marcu już 16 zł. Kto nie segreguje, musi zapłacić aż 32 zł.

A wiele wskazuje, że ze śmieciami będzie jeszcze gorzej. Trwają zaawansowane prace nad nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Wstępna jej wersja zakładała, że ci, co nie chcą segregować, mają płacić co najmniej poczwórną stawkę. W ostatnich tygodniach pojawiły się sygnały, że rząd może wycofać się z tak drastycznych zapisów. Ale kierunek zmian został już wytyczony: brak segregacji będzie bardzo drogi. I nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości liczba frakcji wzrosła na przykład do sześciu.

Takie przepisy mogą być zachętą do kombinowania (zadeklarowania tańszej segregacji i wrzucania śmieci gdzie popadnie), ale ustawa określa dokładnie, jak mają wyglądać posegregowane śmieci.

Na przykład w kontenerze na papier dopuszczalna waga innych śmieci ma nie przekraczać 5 proc. Jeśli będzie ich więcej, firmy komunalne zgłoszą się do gmin. A te naliczą stawkę jak za odpady zmieszane. Opłatę wysoką i na dodatek wymierzoną dla całego bloku.

CZYTAJ

To jeszcze bardziej skomplikuje relacje sąsiedzkie. Dlatego w Łodzi jedna ze wspólnot już zamontowała przy pergoli kamerę. Po wątpliwościach na temat jakości posegregowanych śmieci postanowiła kontrolować mieszkańców.

Skąd bierze się to śmieciowe szaleństwo? Powodów jest co najmniej kilka.

Po pierwsze, od początku 2018 roku Chiny - główny odbiorca europejskich surowców wtórnych - wprowadził zakaz importu takich odpadów jak plastik czy papier, a na dodatek lista zakazanych odpadów ciągle się poszerza. W ten sposób Chiny chcą zerwać z opinią światowego śmietniska i zadbać o środowisko. Zakaz importu ma m.in. zakończyć prowadzone w prymitywnych warunkach odzyskiwanie surowców z europejskich urządzeń elektronicznych.

To sprawia, że śmieci na rynku jest nadmiar, a ich ceny spadają. Jak przy okazji podwyżek - tłumaczyła Ewa Jasińska z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Łodzi. Jeszcze dwa lata temu tonę folii miasto mogło sprzedać za około 250 zł. W ubiegłym roku musiało już płacić 280 zł, aby ktoś ją zabrał.

Rynek szuka nowych miejsc, do których mógłby wysłać odpady do składowania lub przetworzenia, ale nie jest to proste.

W dłuższym czasie spowoduje to rozwój bardziej zaawansowanych technik recyclingu odpadów. Ale nie stanie się to od razu - mówi dr Zbigniew Głuszczak z Katedry Gospodarki Regionalnej i Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

Po drugie - Unia Europejska wymaga, by coraz większa część odpadów była poddawana recyclingowi. W 2025 r. ma to być 55 proc. odpadów komunalnych, w 2030 roku - już 60 proc., a w 2030 r. - 65 proc. Za nieuzyskanie tych wyników grożą nam wysokie kary.

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Do sortowania zachęca też rynek, bo dokładnie posortowane odpady łatwiej sprzedać. W efekcie sortujemy i odzyskujemy coraz więcej. W regionie łódzkim w latach 2012-2016 poziom sortowania odpadów wzrósł trzykrotnie.

Ale to i tak za mało. W połowie ubiegłego roku Najwyższa Izba Kontroli ostrzegła, że skoro w 2014 r. poddaliśmy recyklingowi zaledwie 21 proc. odpadów komunalnych „istnieje zagrożenie niezrealizowania przez Polskę wyznaczonych przez Unię Europejską celów recyklingowych”. Jesienią Komisja Europejska zakwalifikowała Polskę jako jeden z 14 krajów, w których osiągnięcie wyznaczonych celów może się nie udać.

Żeby zwiększyć zakres segregacji, rząd podnosi opłatę środowiskową za składowanie odpadów zmieszanych. Ceny rosną skokowo. Jeszcze w 2013 wynosiła ona 115,41 zł za tonę, w 2014 - 119,68 zł za tonę. W tym roku to 170 zł za tonę, a w 2020 ma to być aż 270 zł...

Na wzrost tej opłaty samorządy zrzucają winę za wzrost opłat za odbiór śmieci. Władze Radomska poszły o krok dalej i kilka tygodni temu zaapelowały do lokalnych posłów PiS: Anny Milczanowskiej i Krzysztofa Maciejewskiego o podjęcie działań legislacyjnych, które zapobiegną wzrostowi stawek za odbiór i gospodarowanie odpadami komunalnymi.

CZYTAJ KONIECZNIE

Jednak szanse na obniżenie tzw. opłaty marszałkowskiej są niewielkie. Bo wbrew temu, co mówią samorządy, jej wysokość nie wynika jedynie z zachłanności rządzących.

To typowe narzędzie ekonomiczne, które ma wymusić właściwe zachowanie, w tym przypadku segregację odpadów, ich wykorzystanie i uniknięcie składowania - tłumaczy dr Głuszczak.

Ale oprócz decyzji administracyjnych na bardzo wysokie ceny odbioru odpadów wpływ mają też inne kwestie, na przykład rosnące koszty pracy. - Jeśli my sami nie posortujemy odpadów, musimy komuś za to zapłacić i to coraz więcej - wyjaśnia dr Głuszczak.

Wprowadzenie segregacji można było jednak zrobić lepiej. Z doświadczeń Danii wynika, że przyzwyczajenie się ludzi do nowych zasad zajmuje około... siedmiu lat. Tymczasem w Polsce brakuje edukacji ekologicznej. Można też poprawić harmonogramy wywozu odpadów, żeby np. biologiczne odpady cuchnęły krócej.

Czytaj także

Ale zasadniczo - nie mamy już wyboru. Chociaż Polska z 307 kg śmieci na osobę rocznie znajduje się na przedostatnim miejscu w Europie, produkuje ich coraz więcej. Tylko w 2017 ich ilość wzrosła o prawie 3 proc.

Nie uciekniemy od segregowania śmieci. Nie ma takiej możliwości. Produkujemy ich zbyt dużo - podkreśla dr Głuszczak.

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daniel

Od samego początku, kiedy pośrednikami w wywozie i cenach śmieci stało się miasto wiedziałem doskonale czemu ma to służyć. Pomału, powoli systematyczne podnoszenie cen. Teraz przyśpieszyło, prawie 100% więcej na początku 2019 i rok jeszcze się nie skończył, a od grudnia kolejne prawie 100% podwyżki cen za wywóz śmieci. Najgorsze jest to, że to nie koniec. Gdyby taka sytuacja miała miejsce we Francji, rząd zostałby rozniesiony w pył, a w Polsce Polacy płaczą i płacą, zero buntu.

G
Gość

Po co upychac kosze pod zlewem? Ja mam jedną torbę, taka materiałowa i tam "upycham" plastik, szkło i papier. Na bio mam małe wiaderko. Segregują przy pojemnikach i szmaciankę z powrotem zabieram do domu. Jak jest bardzo brudna to piorę. Widzę ze u mnie dużo ludzi ma taki patent. Robimy problem z segregacji a tak naprawde nie zajmuje to ani duzo miejsca, ani czasu.

w
wniosek

A może zacząć od wymuszenia na producentach pakowania towarów w biodegradowalne albo łatwe do przetworzenia opakowania i tak się skończy na podwyżkach ale może śmieci było by mniej .

G
Gość

"Niemiecki system segregacji śmieci jest uważany za wzorcowy."

(https://expressilustrowany.pl/kto-zaplaci-kare-za-brak-segregowania-smieci-zmiany-oplat-od-1-grudnia/ar/c1-14537091)

Express Illustrowany (Verlagsgruppe Passau), rzeczywiście, ha, ha, ha:

"Po pożarze wysypiska śmieci w Zgierzu prokuratura w Łodzi wszczęła dochodzenie przeciwko 36 niemieckim firmom - pisze portal Tagesschau.de, zapowiadając emisję reportażu, który zostanie nadany w programie "Monitor" w czwartek (29.08.2019) wieczorem w pierwszym programie telewizji publicznej ARD." więcej:

https://fakty.interia.pl/deutsche-welle/news-wywoz-smieci-z-niemiec-do-polski-nielegalnie,nId,3174662

B
Ben

Przecież ta segregacja śmieci w domu, to totalna bzdura, wymyślona chyba tylko po to, żeby ludzi zająć jakąś dodatkową, głupią robotą.

Jakiś czas temu, w którejś telewizji miły pan w garniturze pokazał z bliska sortownię odpadów, którą kierował i wielką hałdę tzw. odpadów zmieszanych, które jednak zmieściły się w ogromnym magazynie. Powiedział, że to jest hałda do przesortowania w trzy dni.

Cały proces jest automatyczny, nie ma taśmy z ludźmi wybierającymi surowce ze śmieci. Praca kilku ludzi, to sprawdzanie, czy maszyny wykonują wszystko poprawnie - sortowanie zaczęło się od wielkiego, zębatego bębna, czyli "Rozrywarki worków", potem śmieci na taśmie przechodzą przez bęben z magnesu, oddzielający odpady metalowe, specjalny skaner wychwytuje każdą, również zgniecioną butelkę PET i wybiera ją chwytakiem i proces biegnie dalej, skanery wykrywają i sortują wszystko oddzielnie kubki po jogurtach, słoiki, kartony po mleku itp.

Wszystkie wysortowane surowce są od razu odpowiednio pakowane, tak, żeby jak najmniej miejsca zajmowały w transporcie - pokazano klocki ze zgniecionych butelek PET, podobne do sprasowanej słomy na polach.

Jak powiedział ten szef sortowni - cały proces jest bardzo wydajny i wszystkie surowce są oddzielone, a sortownia jest przygotowana do przetwarzania znacznie większej ilości śmieci zmieszanych, niż obecnie. To nie było gdzieś w Ameryce, czy Japonii, tylko u nas - w Polsce.

Skoro tak, to po co ubiera się ludzi w co najmniej 4 kosze na śmieci, żeby ręcznie oddzielali, a najlepiej jeszcze myli każdego śmiecia, dokładając do tego wodę i ścieki na swój koszt? Tu chodzi chyba o to, żeby pokazać wyższość rządzących: My, elita, możemy wam kazać robić to, co nam się podoba, a wy będziecie to robić i wmówimy wam, że macie mieć przy tym dobre samopoczucie i misję dbania o środowisko, naiwny plebsie.

G
Gość

Tak, tak . Jakie to proste. Ekspert i urzędnik wyjaśnili mieszkańcom , dlaczego to oni mają segregować śmieci, a nie firmy odbierające odpady.A jak nie mieszczą wam ie kosze w kuchni , to można j zawsze ustawić w przedpokoju :) .

K
Kamea

Powinni zacząć skupywać opakowania szklane, plastikowe, makulaturę za przyzwoitą cenę od każdego z Nas. To ja płacę za opakowanie produktu, to ja płacę za segregacje smieci( zakup dodatkowych pojemników) i za ich wywóz to ja powinnam zarobić na segregacji a nie firma która odbiera śmieci i je sprzedaje dla zysku. To jest chore obecnie. Dokąd istniały skupy butelek, słoików , makulatury i złomu jakoś nie było problemu z segregacją. To wszystko jest po to by mógł zarobić producent koszy na śmieci , producent worków na śmieci i by mogła zarobić firma która te śmieci odbiera i potem sprzedaje. Ja w tym nigdzie nie widzę ekologii jedynie zysk , który dzięki mnie i każdemu z Nas osiąga niestety jakaś firma.

G
Gość

A wszystko to efekt tego, że banda zdebilałych mieszkańców nie chce budowy spalarni śmieci. Dowożenie śmieci w dalekie rejony, przy rosnących kosztach pracy i kosztach prowadzenia działalności powoduje wzrost cen wywozu śmieci. A tak w Łodzi byłaby spalarnia i jak wielu miastach Europy zachodniej sortowane śmieci odbierać można za darmo, a płaci się tylko za BIO i frakcję zmieszaną i to symbolicznie. DO tego w takim Hamburgu, czy Wiedniu jest dodatkowy dostęp do energii cieplnej... .

F
Fred

1 Wybudować sortownie i więźniów zagonic do roboty.

2 Hanka nie chce zająć sie sprzedażą segregowanych odpadów bo to by zbyt mocno OBCIĄŻYŁO pracą jej urzedasów.

No i jest jak jest.

W
Wqrwion

G000000wno prawda pani Witkowska! Jak się firmom nie opłaca zbierać śmieci to niech sp!3rd@lają. Przyjdą inni którym to będzie się opłacać. świat cywilizowany odzyskuje co się da i zarabia na śmieciach tyko nasz bantustan nie bo ustawy pisane na kolanach pod dyktando firm.

Z
Zniesmaczony

Ludzie w domach po kilka koszy posiadają. Śmieci segregują, a śmieciarka podjeżdża i wszystko razem ładuje.

O co w tym chodzi - grzeczni pytam?

PS. Na Janów zapraszam, jakby KTOŚ miał wątpliwości.

G
Gość

Po pożarze wysypiska śmieci w Zgierzu prokuratura w Łodzi wszczęła dochodzenie przeciwko 36 niemieckim firmom – pisze portal Tagesschau.de

M
Mydlenie oczu

przez niemiecki Dziennik Łódzki (Verlagsgruppe Passau), dzięki zamieszaniu niemiaszki mogą nam coś podrzucić od czasu do czasu, ha, ha, ha.

https://www.money.pl/gospodarka/smieci-z-niemiec-trafiaja-do-polski-a-tu-nielegalnie-plona-6420127511459969a.html

G
Gość

gdzie spalarnia? Jonski wozil sie na wycieczki do Austrii i co? Gdzie spalarnia? Ile kasy poszlo na przygotowania?

M
My produkujemy???

To korpo idą po taniźnie i produkują plastikowe opakowania.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3