Sesja dla "Vivy" i telewizyjna rozmowa z Agatą Młynarską, czyli Ewa Kopacz znowu na językach

Dorota KowalskaZaktualizowano 
Premier Ewa Kopacz najpierw pojawiła się w "Vivie", potem udzieliła wywiadu telewizji i na jej głowę posypały się gromy
Premier Ewa Kopacz najpierw pojawiła się w "Vivie", potem udzieliła wywiadu telewizji i na jej głowę posypały się gromy Fot. Facebook
Jeśli ktoś miałby wątpliwości, czyje nazwisko było ostatnimi dniami odmieniane przez wszystkie przypadki, podpowiadamy: Ewy Kopacz. Pani premier święta miała pracowite.

Ewa Kopacz spokojnych świąt nie miała. I nie chodzi wcale o jakieś wielkie polityczne wydarzenia, które w ostatnich dniach wstrząsnęły krajem czy światem, ale o wywiady. Pechowe, niestety, niekoniecznie zresztą z powodu samej zainteresowanej. W każdym razie tak komentatorzy, jak politycy nie zostawili na pani premier suchej nitki.

"Ostatnie dni przyniosły dwie wpadki Ewy Kopacz, z których jedną swobodnie można określić jako katastrofę wizerunkową. Wpadką o mniejszym kalibrze był wywiad dla TVP 1, podczas którego pani premier była pytana o to, czy nie bolą ją nogi od ciągłego chodzenia w szpilkach, oraz wyznawała, że często »rzuca się na wykładzinę«. Katastrofą wizerunkową była natomiast ustawka z »Vivą«, gdzie Ewa Kopacz, wyfotoszopowana, prezentowała na sobie ubrania różnych marek, a jej twarz była dziwnie nierealna" - tak to ujął w swojej analizie dla portalu www.300polityka.pl Marek Migalski, kiedyś polityk, dzisiaj ekspert od spraw polityki.

Katastrofy wizerunkowej pani premier chyba się nie spodziewała. Udzieliła wywiadu dwutygodnikowi "Viva". Wywiad składny, ładne zdjęcia, chociaż może i wyretuszowane - przed świętami wyszło serdecznie i miło. Ewa Kopacz, a raczej jej doradcy, nie przewidziała jednak, że bardzo drogie ubrania, w których prezentowała się na zdjęciach, są niejako przez nią reklamowane. Na dole każdej fotki było bowiem napisane, gdzie może te stroje nabyć. Jak można się było spodziewać, na głowę pani premier posypały się gromy, "że jest słupem reklamowym, że przykro patrzeć, jak jest obwieszona metkami najdroższych firm".

- To była pierwsza sesja w moim wykonaniu. Nie mam doświadczenia z takimi sesjami. Jest mi przykro, wyciągnę z tego odpowiednie wnioski - tłumaczyła pani Kopacz. Bo, jak się okazało, doświadczenie z takimi sesjami mieć trzeba. "Nie rozumiem oburzenia zdjęciami pani premier w »Vivie!«. Osoby, które ją krytykują, nie wiedzą, w jaki sposób robi się takie sesje w Polsce i na świecie. Jest rzeczą powszechnie przyjętą, że luksusowe magazyny zamieszczają pod zdjęciami polityków marki ubrań czy biżuterii wypożyczonych do sesji. Prezydentowa Jolanta Kwaśniewska pojawiła się w takiej sesji w miesięczniku »Elle« już w 1998 roku, później uczestniczyli w nich także inni politycy. Zawinili PR-owcy pani premier, którzy powinni przewidzieć konsekwencje jej pojawienia się w lifestylowym magazynie. Niepotrzebnie dali oręż wrogom pani Ewy Kopacz w roku wyborczym" - skomentowała Karolina Korwin-Piotrowska, dziennikarka TVN Style, jak mało kto znająca świat show-biznesu. PR-owcy czy nie, za sesję dostało się premier Kopacz, która teraz pewnie trzy raz się zastanowi, zanim przyjmie zaproszenie od jakiegoś lifestylowego magazynu.

Telewizyjny wywiad z Ewą Kopacz też jakoś nie powalał z nóg. Był osobisty, ciepły, ale jak podnoszą niektórzy - banalny. Żadnego politycznego przesłania. W mediach przebiły się jedynie słowa o tym, że pani premier ćwiczy w pokoju hotelowym i że nie bolą ją nogi, mimo że ciągle chodzi na obcasach. Cóż, średnio ambitnie.

Na dodatek doszła jeszcze sprawa pełnomocniczek. O co chodzi? Otóż Rada Ministrów przyjęła ostatnio dwa rozporządzenia. "Dotyczyły dwóch pań, które tu siedzą obok mnie, już w tej chwili pań minister: to jest pani minister Beaty Małeckiej-Libery i pani poseł, minister Urszuli Augustyn" - wytłumaczyła na konferencji prasowej premier Ewa Kopacz.

Małecka-Libera będzie pełnomocnikiem rządu ds. projektu ustawy o zdrowiu publicznym, a Augustyn - pełnomocnikiem rządu do spraw bezpieczeństwa w szkołach.

Politycy opozycji natychmiast podnieśli, że Kopacz "zatrudnia psiapsiółki". - Jeśli ktokolwiek z opozycji dzisiaj chce pełnić funkcję kadrowego, to nie tędy droga. Praca w rządzie to nie jest czas na przyjaźnie i spotkania towarzyskie. To jest ciężka praca. I tę ciężką pracę te osoby, które są tu obok mnie, będą wykonywać - skomentowała natychmiast premier Kopacz. I dodała, że w związku z atakami na obie pełnomocniczki jest jej przykro "jako kobiecie".

- Pamiętam też swoje początki i też niełatwo mi było jako kobiecie zajmować stanowisko, które jest ponoć historycznie przypisane tylko i wyłącznie męskiej stronie polityki. Ja dzisiaj nie rozróżniam, czy ktoś chodzi w spodniach, czy w spódnicy. Rozróżniam za to tych, którzy potrafią pewne rzeczy zrobić, od tych, którzy się do tego nie nadają - skwitowała premier słowa krytyki.

Cokolwiek by mówić, premier Kopacz nie próżnowała. Co rusz musiała stawiać czoła atakom na siebie i swoje decyzje. Ale też kilka z nich mogło budzić kontrowersje. Teraz wszyscy czekają na to, co premier Kopacz powie 7 stycznia. Jak sama zauważyła, 9 stycznia minie 100 dni od momentu wygłoszenia przez nią exposé. Więc trzy dni wcześniej spotka się z dziennikarzami, by zdać relację z realizacji zadań w nim zapowiedzianych. Jest nadzieja, że tym razem dyskusja skoncentruje się na problemach, a nie metkach, strojach i Photoshopie.

Wideo

Materiał oryginalny: Sesja dla "Vivy" i telewizyjna rozmowa z Agatą Młynarską, czyli Ewa Kopacz znowu na językach - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny

sory ale wiadro może być w połowie puste albo w połowie pełne

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Sesja dla "Vivy" i telewizyjna rozmowa z Agatą Młynarską, czyli Ewa Kopacz znowu na językach

G
Gość

Na dodatek pusta jak wiadro.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3