Siedem razy więcej praw jazdy zabranych za prędkość w Łodzi. Koronawirus sprawił, że kierowcy zaczęli pędzić

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Na początku  maja siedmiokrotnie więcej kierowców niż przed epidemią przekroczyło dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/godz. Kierowcy pędzą teraz bo... mogą.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE
Na początku maja siedmiokrotnie więcej kierowców niż przed epidemią przekroczyło dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/godz. Kierowcy pędzą teraz bo... mogą.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Na początku maja siedmiokrotnie więcej kierowców niż przed epidemią przekroczyło dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/godz. Kierowcy pędzą teraz bo... mogą.

W sobotę (23 maja) przed godz. 19 kierowca pędzący aleją Kościuszki w Łodzi nie zapanował nad samochodem, uderzył w krawężnik i dachował łamiąc barierki przystanku tramwajowego. Szczęśliwie nie było ofiar.

To kolejny już wypadek w Łodzi, gdzie przyczyną była nadmierna prędkość. 6 maja na al. Ofiar Terroryzmu zginął 28-letni Ukrainiec. Na przejściu dla pieszych potrącił go opel, a później bmw. Opel miał na szybie napis „albo szybko albo wcale”. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że sprawcy się ścigali. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

Z danych łódzkiej drogówki wynika, że w czasie epidemii pędzący po mieście bardzo szybko kierowcy są prawdziwą plagą. Policja przygotowała zestawienie praw jazdy zabranych za przekraczanie o ponad 50 km/godz. prędkości dozwolonej przed i w trakcie epidemii. Przez pierwszych 10 dni marca, czyli przed obostrzeniami, zatrzymano w Łodzi 11 praw jazdy, w pierwszej dekadzie kwietnia było to już 36 praw jazdy, a w pierwszej dekadzie maja rekordową liczbę 77 dokumentów.

- Na drogach zrobiło się dużo luźniej, więc ludzie zaczęli jeździć bardzo szybko -ocenia st. asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łodzi.

Jej zdaniem sytuacja ta szybko się jednak zmieni.

- Z każdym kolejnym etapem odmrażania przybywa pojazdów na drogach. Im jest więcej pojazdów, tym więcej zdarzeń drogowych, ale głównie drobnych stłuczek - wyjaśnia.

Potwierdzać to mogą dane z wypadków. Od 1 do 10 marca doszło w Łodzi do 40 wypadków i 283 kolizji. Miesiąc później było ich tylko 11 oraz 144, a na początku maja, gdy ruch zaczął rosnąć, wypadków było już 12 a kolizji 193. w maju. Wypadków śmiertelnych było zbyt mało, by odzwierciedlić trend. W pierwszej dekadzie marca zginęły dwie osoby, a na początku kwietnia i maja po jednej.

Jednak Polska Izba Ubezpieczeń przygotował raport w którym spodziewa się wzrostu liczby wypadków po epidemii. Jak zauważyła PIU już w początkowym okresie luzowania obostrzeń, czyli od 24 kwietnia do 6 maja zginęło na polskich drogach 76 osób, o dwie więcej niż rok temu.

– Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach liczba wypadków i ich ofiar może się zwiększyć. Będziemy częściej, niż przed pandemią korzystać z własnych samochodów, obawiając się zakażenia korona-wirusem w środkach komunikacji publicznej. To spowoduje istotny wzrost natężenia ruchu, co w połączeniu z brawurą niektórych kierowców, może oznaczać więcej wypadków - mówi J. Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.

Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR nie spodziewa si większej liczby wypadków.Uważa jednak, że będą poważniejsze, bo taki trend trwa od około dwóch lat. - Ta tendencja się umocni, zatem przybędzie nam przez kolejny rok ofiar śmiertelnych - mówi.

Hubert Barański z łódzkiej Fundacji Fenomen uważa, że kierowcy jadą zbyt szybko, bo... mogą. - Kiedyś kierowcy rozpędzali się w mieście w nocy. Teraz nawet w dzień możemy zobaczyć do czego prowadzą szerokie i puste ulice - mówi.

Jego zdaniem potrzebne są rozwiązania kompleksowe, m.in. przebudowywanie dróg i podwyższenie mandatów za zbyt szybką jazdę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hahi

Wysokie mandaty kilka tys zł i strata prawka i obowiązkowy ponowny kurs ,aby osoba mogła ponownie nauczyć się znaków i czytania ograniczeń

R
Russel
25 maja, 13:51, K6:

W centrach miast powinno być ograniczenie prędkości do 40 km/h i przepis o utracie prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 20 km/h.Takie przepisy obowiązują w centrum Toronto w Kanadzie. O wypadkach śmiertelnych w downtown nie słychać. Inna rzecz,ze prawo w Ontario jest dobrze egzekwowane poprzez sprawną policję. Ponadto strach przed wysokimi mandatami do 10 tys dolarów i horrendalnie wysokimi składkami ubezpieczenia auta po zdarzeniach drogowych,które mogą wzrosnąć do 1000 dolarów miesięcznie .

25 maja, 22:41, Gość:

Spadaj śmieciu

Sam spadaj do swej budy czyli urzedu miasta meneli Lodzi

R
Russel
25 maja, 13:51, K6:

W centrach miast powinno być ograniczenie prędkości do 40 km/h i przepis o utracie prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 20 km/h.Takie przepisy obowiązują w centrum Toronto w Kanadzie. O wypadkach śmiertelnych w downtown nie słychać. Inna rzecz,ze prawo w Ontario jest dobrze egzekwowane poprzez sprawną policję. Ponadto strach przed wysokimi mandatami do 10 tys dolarów i horrendalnie wysokimi składkami ubezpieczenia auta po zdarzeniach drogowych,które mogą wzrosnąć do 1000 dolarów miesięcznie .

Doklasnie tak.ale w miescie meneli stolicy PO kazdy ma w dudzie innych i robi co chce-wlacznie wrecz z zabjjaniem innych na drogach.coz mieszkancy tego miasta tak bardzo POdobno kochaja wolnosc(swoja!)

R
Russel
25 maja, 13:51, K6:

W centrach miast powinno być ograniczenie prędkości do 40 km/h i przepis o utracie prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 20 km/h.Takie przepisy obowiązują w centrum Toronto w Kanadzie. O wypadkach śmiertelnych w downtown nie słychać. Inna rzecz,ze prawo w Ontario jest dobrze egzekwowane poprzez sprawną policję. Ponadto strach przed wysokimi mandatami do 10 tys dolarów i horrendalnie wysokimi składkami ubezpieczenia auta po zdarzeniach drogowych,które mogą wzrosnąć do 1000 dolarów miesięcznie .

25 maja, 16:15, Gość:

Łódź to nie centrum Toronto . Ograniczenie na Piłsudskiego jest do 30 km /h i polecam przejechać się samochodem w naszym , jedno rożcowym , centrum Łodzi te 30 km /h . 30 km / h czyli 10 mniej niż te Twoje 40 km /h . Mandaty Ok ale kto ma je egzekwować ? Policja ?? Nie zauważyłem , straż miejska ?? zajęta blokadami , dla kasy za złe parkowanie. UsPOkajanie ruchu , przez ZDiT i rozwiązania drogowe , oraz szatańska , regulacja świateł , MPK , zakazy parkowania , zwężanie ulic , polityka wyrzucania kierowców z miasta przez zielone fundacje , fenomenalne ( okazała się fiaskiem , nikt się nie przesiadł na rower i do MPK ) . POwinno być tak dobrze a nie jest ? Czemu

No wlasnie-czemu?kto stoi za takim a nie innym zorganizowaniem tego miasta w ostatniej dekadzie?kto tu rzadzi od 10 lat i zostawia miasto w takim stanie?kiedy lodzianie zaczna wiazac tragiczny stan swego miasta z tym kto i jak nim zarzadza?!

G
Gość
25 maja, 13:51, K6:

W centrach miast powinno być ograniczenie prędkości do 40 km/h i przepis o utracie prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 20 km/h.Takie przepisy obowiązują w centrum Toronto w Kanadzie. O wypadkach śmiertelnych w downtown nie słychać. Inna rzecz,ze prawo w Ontario jest dobrze egzekwowane poprzez sprawną policję. Ponadto strach przed wysokimi mandatami do 10 tys dolarów i horrendalnie wysokimi składkami ubezpieczenia auta po zdarzeniach drogowych,które mogą wzrosnąć do 1000 dolarów miesięcznie .

Spadaj śmieciu

G
Gość
25 maja, 13:51, K6:

W centrach miast powinno być ograniczenie prędkości do 40 km/h i przepis o utracie prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 20 km/h.Takie przepisy obowiązują w centrum Toronto w Kanadzie. O wypadkach śmiertelnych w downtown nie słychać. Inna rzecz,ze prawo w Ontario jest dobrze egzekwowane poprzez sprawną policję. Ponadto strach przed wysokimi mandatami do 10 tys dolarów i horrendalnie wysokimi składkami ubezpieczenia auta po zdarzeniach drogowych,które mogą wzrosnąć do 1000 dolarów miesięcznie .

Łódź to nie centrum Toronto . Ograniczenie na Piłsudskiego jest do 30 km /h i polecam przejechać się samochodem w naszym , jedno rożcowym , centrum Łodzi te 30 km /h . 30 km / h czyli 10 mniej niż te Twoje 40 km /h . Mandaty Ok ale kto ma je egzekwować ? Policja ?? Nie zauważyłem , straż miejska ?? zajęta blokadami , dla kasy za złe parkowanie. UsPOkajanie ruchu , przez ZDiT i rozwiązania drogowe , oraz szatańska , regulacja świateł , MPK , zakazy parkowania , zwężanie ulic , polityka wyrzucania kierowców z miasta przez zielone fundacje , fenomenalne ( okazała się fiaskiem , nikt się nie przesiadł na rower i do MPK ) . POwinno być tak dobrze a nie jest ? Czemu

K
K6

W centrach miast powinno być ograniczenie prędkości do 40 km/h i przepis o utracie prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 20 km/h.Takie przepisy obowiązują w centrum Toronto w Kanadzie. O wypadkach śmiertelnych w downtown nie słychać. Inna rzecz,ze prawo w Ontario jest dobrze egzekwowane poprzez sprawną policję. Ponadto strach przed wysokimi mandatami do 10 tys dolarów i horrendalnie wysokimi składkami ubezpieczenia auta po zdarzeniach drogowych,które mogą wzrosnąć do 1000 dolarów miesięcznie .

Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie