Sieradz: pijani rodzice z 5-cio miesięcznym dzieckiem

(Ad.), KWP
13 września 2011roku około godziny 18.50 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu otrzymał niepokojącą informację o pijanych rodzicach. Za brak odpowiedzialności i narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Pod wskazany adres został natychmiast wysłany patrol. Na miejscu funkcjonariusze zastali 36-letnią sieradzankę oraz jej 46-letniego konkubenta. Wraz z nimi w mieszkaniu przebywała ich 5 miesięczna córka. Policjanci widząc zachowanie nieodpowiedzialnych rodziców natychmiast przekazali dziecko osobie, która zaopiekowała się dziewczynką. Maleństwo nie posiadało żadnych widocznych obrażeń ciała.

Rodzice zostali zbadani na stan trzeźwości. Ojciec miał 3 promile, a matka prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna z uwagi na fakt, że zachowywał się agresywnie został zatrzymany do czasu wytrzeźwienia w policyjnym areszcie.

Dzień później, 14 września, już po wytrzeźwieniu oboje usłyszeli zarzut braku opieki nad małoletnią córką co spowodowało narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oboje przyznali się do zarzutu i wyrazili wolę dobrowolnego poddania się karze. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. O zdarzeniu został powiadomiony Sąd Rodzinny i Nieletnich w Sieradzu, które podejmie decyzje co do władzy rodzicielskiej.
(Informacja prasowa policji - Paweł Chojnowski)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W zeszłym roku podczas spaceru zauważyłam w pobliżu Palmiarni troje pijanych, zataczających się ludzi z ok 2 letnim dzeckiem w wózku- zadzwoniłam na Straż Miejską, opowiedziałam gdzie jestem, co widzę etc po czym usłyszałam, że w Polsce nie ma takiego prawa, że nie można mieć pod opieką dziecka kiedy jest się pod wpływem alkoholu...Zamurowało mnie, zaczęłam jeszcze raz mówić co się dzieje i że wg mojej wiedzy istnieje takie prawo ( w tym czasie tamci ludzie zdązyli już wejśc do parku koło palmiarni), aż wreszcie stwierdziłam, że ja zgłosiłam sprawę, a teraz niech ten pan (strażnik miejski) zrobi z tą informacją co chce. Szkoda było moich nerwów, czasu straconego na jałową rozmowę z jakimś dyletantem, któremu nie chciało się ruszyć zza biurka. Szkoda słów...
Dodaj ogłoszenie