Skarżą wyrok na Jaroszewicza

Wiesław Pierzchała
Prokuratura skarży wyrok na Jaroszewicza
Prokuratura skarży wyrok na Jaroszewicza Dziennik Łódzki / archiwum
Prokuratura nie pogodziła się z wyrokiem Sądu Rejonowego w Łodzi, który uniewinnił Andrzeja Jaroszewicza, syna byłego premiera z czasów PRL. Odwołała się w tej sprawie do łódzkiego Sądu Okręgowego.

- Wnieśliśmy apelację, ponieważ uważamy, że sąd popełnił błąd w ustaleniach faktycznych i nie wyjaśnił wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności - powiedział nam prok. Jan Małecki z Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście, który w tej sprawie sporządził akt oskarżenia i reprezentował prokuraturę na procesie.

Jaroszewicz, niegdyś znany rajdowiec samochodowy, zwany czerwonym księciem, był oskarżony o to, że razem ze wspólnikiem Albertem B. z Chorwacji, usiłowali wymusić od łódzkiego biznesmena Marka G. 150 tys. euro - w zamian za załatwienie 5,5 mln euro kredytu w Banku Austria - na budowę spalarni szkodliwych odpadów w Zgierzu. Mieli nawet grozić przedsiębiorcy, że jeśli nie da im pieniędzy, to zajmą się nim nasłani Rosjanie. Marek G. przestraszył się nie na żarty. Sprzedał nawet dom pod Łodzią, wynajął ochroniarzy i przeprowadził się do mieszkania w Łodzi.

Tymczasem uzasadniająca wyrok sędzia Izabela Lewandowska-Sokół przyznała, że nie było dowodów na straszenie biznesmena.

Marek G., Chorwat i Jaroszewicz założyli spółkę, która miała wybudować spalarnię. Biznesmen odpowiadał za grunty pod inwestycję i o pozwolenie budowlane, a oskarżeni mieli załatwić pieniądze na budowę. Według śledczych, o kredyt mieli zabiegać w Banku Austria, na co jednak nie było dowodów. Dlatego Marek G. nie chciał pokryć kosztów pozyskania kredytu, wynoszących 150 tys. euro. Na tym tle doszło do sporu.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dc

Pamiętam ,że w czasach PRL "czerwony książe" miał nieograniczone konto dolarowe. Więc szastał kasą w największych kasynach Europy , w czasie gdy każdy z nas miał praktycznie zakaz wyjazdu za żelazną kurtynę. Nie wiedziałem ,ze cwaniaczek jeszcze żyje - a tu okazuje się ,że ma się całkiem dobrze , uczestnicząc w kombinacjach na wielką skalę.

a
ala

ten żydowski pseudorajdowiec, który nigdy żadnego rajdu nie wygrał, winien skończyć tak jak jego tatuś !!

h
hii

CZERWONA MAFIA

Dodaj ogłoszenie