Skazani zrobią wszystko, żeby trafić do szpitala więziennego...

    Skazani zrobią wszystko, żeby trafić do szpitala więziennego w Łodzi [ZDJĘCIA]

    Agnieszka Jasińska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Skazani zrobią wszystko, żeby trafić do szpitala więziennego w Łodzi [ZDJĘCIA]
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Jarosław Kosmatka

    W tym szpitalu drzwi do sal są zamknięte na klucz, a na korytarzu stoi funkcjonariusz. Budynek otoczony jest wysokim murem i drutem kolczastym. Dwa razy dziennie pacjenci podnoszą się z łóżek do apelu. Do sali wchodzą funkcjonariusze, liczą, sprawdzają dokumentację, uważnie oglądają czy pacjenci na przykład nie mają siniaków.
    Szpital więzienny przy ul. Kraszewskiego w Łodzi to największy szpital więzienny w Polsce. Leczą się tu więźniowie z całego kraju. Tutaj trafił m.in. były poseł Stanisław Ł. oraz Ryszard Cyba - zabójca Marka Rosiaka w biurze PiS w Łodzi. Był tu także Rafał N., który zamordował na ul. Piotrkowskiej w Łodzi 20-letniego chłopaka oraz mężczyzna, który zabił tasakiem żonę i dzieci w wieżowcu przy ul. Dąbrowskiego w Łodzi.

    Największy szpital więzienny w Polsce jest w Łodzi. Zobacz, jak wygląda w środku [ZDJĘCIA]

    Przybił sobie jądra do taboretu

    Lekarzy pracujących w szpitalu przy ul. Kraszewskiego niewiele już dziwi. Jednak nie każdy wytrzymuje pracę tutaj. Takich przypadków nie ma w szpitalu cywilnym. Na ul. Kraszewskiego trafił na przykład więzień, który przeciął sobie penisa kartą telefoniczną. Powodem były problemy miłosne. Na szczęście lekarzom udało się uratować penisa. Inny więzień przybił sobie jądra do taboretu. Kolejny połknął antenę teleskopową od radia, jeszcze inny nożyczki.

    Te samouszkodzenia ani trochę nie zaskakują lekarzy. Zdarzył się pacjent, który połknął bardzo gruby drut o długości kilkudziesięciu centymetrów. Osadzeni robią sobie też tzw. wstrzyki ze śliny. Dochodzi do zakażenia i muszą zostać przewiezieni do szpitala. Taki ropień goi się kilka tygodni.

    - Więźniowie chcą wymusić określone decyzje. Dlatego robią takie rzeczy - mówi porucznik Waldemar Grabski, kierownik działu penitencjarnego Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi. - Osadzony dopuszcza się samouszkodzenia, kiedy chce na przykład zostać przeniesiony do innej celi, w której przebywa jego znajomy. Poza tym rygor w szpitalnym więzieniu jest inny niż w zakładzie karnym czy areszcie śledczym. Dlatego osadzeni chcą tu trafić. Nie ma tu piętrowych łóżek. Nie wymaga się na przykład, by pacjenci stali przy wejściu do sali przełożonych. Poza tym zdarza się, że do szpitala chcą trafić więźniowie, którzy narobili sobie długów u innych osadzonych. Ktoś pożyczył papierosy i chce uciec od znajomych.

    Więźniowie samookaleczają się też, bo nie chcą być na sprawie sądowej. - Poza tym samookaleczenia dokonywane są także pod wpływem emocji. Więźniowie nie potrafią sobie poradzić, kiedy zostawi ich żona. Często w więzieniu dowiadują się, że ich partnerka znalazła sobie kogoś innego, sprzedaje dom. Więzień zaczyna sobie wtedy uświadamiać, że nie ma do czego wracać - mówi porucznik Grabski.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Grabski

    Pracownik ZK 2 (gość)

    Zgłoś / 1 / 1

    Gdyby Grabski i Jego "ekipa" (nie wszyscy, bo w zk 2 niektórzy są świetnymi funkcjonariuszami) bardziej przejmowali się losem więźniów, a nie nabijaniem sobie kasy to by takich przypadków było...rozwiń całość

    Gdyby Grabski i Jego "ekipa" (nie wszyscy, bo w zk 2 niektórzy są świetnymi funkcjonariuszami) bardziej przejmowali się losem więźniów, a nie nabijaniem sobie kasy to by takich przypadków było znacznie mniej. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Precz z więzieniami!

    Karol (gość)

    Zgłoś / 8 / 20

    Każdego, kto dopuścił się nawet najmniejszego przestępstwa przeciw porządkowi publicznemu powinno się wieszać albo palić żywcem w krematorium.

    Zdjęcie autora komentarza
    Szpital więzienny niedaleko naszego osiedla.

    www.osiedle-chelmonskiego.pl.tl

    Zgłoś / 9 / 10

    Szpital więzienny niedaleko naszego osiedla.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo