3/5 Zamknij

Wstrząśnięci świadkowie wezwali karetkę pogotowia, która nieprzytomnego pokrzywdzonego zawiozła do szpitala im. WAM. Przez dłuższy czas ciężko ranny

Dariusz Gdesz / Polskapresse

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Wstrząśnięci świadkowie wezwali karetkę pogotowia, która nieprzytomnego pokrzywdzonego zawiozła do szpitala im. WAM. Przez dłuższy czas ciężko ranny pacjent był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Doznał on m.in. krwiaka mózgu i był o krok od śmierci. Na szczęście lekarze go uratowali. W wyniku pobicia doznał jednak zaburzeń pamięci i orientacji, czego skutki – mimo intensywnej rehabilitacji – wciąż odczuwał. Po kuracji Ormianin wyjechał do Armenii.

>>>>

Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy