MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sławomir Broniarz z ZNP broni klas sportowych u minister sportu. W poniedziałek, bez takich oddziałów, rusza nabór do łódzkich podstawówek

Maciej Kałach
Sławomir Broniarz, prezes ZNP, napisał list do minister sportu w sprawie klas sportowych. Najgłośniejszy konflikt odnoszący się do takich oddziałów trwa obecnie w Łodzi.>>> Czytaj dalej na kolejnym slajdzie >>>
Sławomir Broniarz, prezes ZNP, napisał list do minister sportu w sprawie klas sportowych. Najgłośniejszy konflikt odnoszący się do takich oddziałów trwa obecnie w Łodzi.>>> Czytaj dalej na kolejnym slajdzie >>>Marek Szawdyn
Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, napisał list do Danuty Dmowskiej-Andrzejuk, minister sportu, w sprawie klas sportowych. Szef ZNP zwraca uwagę, że samorządy nie wyrażają zgody na otwieranie takich oddziałów w roku szkolnym 2020/2021, tłumacząc się m.in. zbyt niską subwencją oświatową otrzymywaną od rządu. Najgłośniejszy konflikt w sprawie klas sportowych trwa obecnie w Łodzi.

„Związek Nauczycielstwa Polskiego zwraca się do Pani Minister o wsparcie naszych działań, których celem jest utrzymanie kształcenia dzieci i młodzieży w oddziałach sportowych oraz zwiększenie środków finansowych przekazywanych samorządom w subwencji oświatowej” – napisał, tuż przed długim weekendem, prezes Sławomir Broniarz do minister Danuty Dmowskiej-Andrzejuk. – „Otrzymujemy niepokojące sygnały o niewyrażaniu przez organy prowadzące szkoły zgody na tworzenie oddziałów sportowych w szkołach podstawowych, pomimo deklaracji rodziców na podstawie, których można by było utworzyć klasy pierwsze sportowe.”

(Całość listu w galerii ilustracji do tego artykułu.)

Konflikty wokół „wycinania” oddziałów sportowych rozgorzały tej wiosny w kilku miastach (m.in. w Białymstoku), ale zdecydowanie najgłośniejszy trwa w Łodzi, której władze zdecydowały się odwołać nabór do wszystkich takich oddziałów (sześć miały uruchomić podstawówki, pięć – ogólniaki).

Urzędnicy podlegli Małgorzacie Moskwa-Wodnickiej (SLD), wiceprezydent miasta odpowiedzialnej za edukację, najpierw argumentowali, że przyczyną odwołania naboru jest brak możliwości właściwego zorganizowania testów sprawnościowych.

Ale w końcówce kwietnia magistrat wskazał też na aspekt finansowy: trudną sytuację budżetową miasta w związku z epidemią oraz zbyt małą subwencją od rządu na pokrycie kosztów działania łódzkiej oświaty (miasto ma dokładać z własnych środków pół miliarda złotych).

Sławomir Broniarz w liście do minister sportu jest bardzo krytyczny wobec samorządowców („zmiany wprowadzane są na ostatnią chwilę mimo protestów rodziców i kadry pedagogicznej”), ale zdaje się podzielać ich narzekania na niewystarczające kwoty przekazywane miastom z budżetu państwa – stąd wskazanie, że ZNP dąży do zwiększania kwot subwencji oświatowych od rządu.

W czwartek (30 kwietnia) zapytaliśmy Ministerstwo Sportu, czy odniesie się w jakiś sposób do konfliktu wokół klas sportowych – do niedzieli (3 maja) odpowiedź nie nadeszła.

Pod – opublikowaną w połowie kwietnia – petycją internetową „NIE dla uśmiercania sportu dzieci i młodzieży w łódzkich szkołach”, która była pierwszą reakcją sprzeciwu wobec decyzji urzędników, podpisało się już prawie dwa tysiące użytkowników sieci.

Z ogólnikowych wypowiedzi urzędników magistratu odpowiedzialnych za łódzki sport wynika, że sprawa klas sportowych nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta, ale w rozpoczynającym się w poniedziałek (4 maja) naborze do podstawówek oferta takich oddziałów nie jest uwzględniona.

od 16 lat
Wideo

Dziś 81. rocznica Ludobójstwa na Wołyniu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki