4/6 Zamknij

– Nie było jasnych wytycznych, nie było wiadomo kiedy będzie można znów organizować wesela – tłumaczy Małgorzata Wrąbel, konsultantka ślubna z firmy

archiwum Dziennika Łódzkiego

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

– Nie było jasnych wytycznych, nie było wiadomo kiedy będzie można znów organizować wesela – tłumaczy Małgorzata Wrąbel, konsultantka ślubna z firmy Project-wedding. – Minister zdrowia rekomendował, by duże spotkania, wesela przenosić na 2021 rok. Wiele osób tak zrobiło.

Jedni ryzykowali i tak jak Paweł i Maria zdecydowali się przenieść wesele na wrzesień, inni wybierali październik, a nawet listopad.

– Są jednak tacy, którzy nie chcą wesela jesienią czy zimą i przenosili je na lato przyszłego roku – mówi Maria Wrąbel. – Jednak ostatnie decyzje rządu w sprawie wesel znów zmieniły sytuację.

Zbigniew Strobejko, właściciel łódzkiej sali Dwór Artusa, mówi, że po tych ostatnich decyzjach ci, którzy przenieśli wesele na jesień znów wracają do czerwcowych czy lipcowych terminów.

– Niestety, wiele osób przeniosła wesela na następny rok – dodaje Zbigniew Strobejko. –

Często decydują się na mniejsze imprezy. Zamiast całonocnej imprezy wybierają obiad dla rodziny.

Marta i Tymoteusz mieli wyznaczony termin ślubu i wesela na ostatni weekend czerwca. Już wcześniej zdecydowali, że w obecnej sytuacji nie zdecydują się na całonocną imprezę na 120 osób, jak wcześniej planowali.

– Postanowiliśmy nie przekładać ślubu – tłumaczą. – Za długo czekaliśmy na tę chwilę. Postanowiliśmy zorganizować rodzinny obiad na 50 osób. Przenieśliśmy też godzinę ślubu. Miał być o 19.00, a teraz odbędzie się o 14.00. W kościele nie robiono problemów, tam śluby odwołują więc każda taka uroczystość cieszy. Na obiedzie będzie tylko najbliższa rodzina. Może gdybyśmy wcześniej wiedzieli, że rząd „odmrozi” wesele, to może podjęlibyśmy inną decyzje.

Anna Koralewska, konsultantka ślubna z firmy Great Event, mówi, że wiele osób przenosi śluby na październik, listopad, albo na przyszły rok.

– Przy czym w przyszłym roku nie zawsze uda się zorganizować w sobotę, dlatego wiele par wybiera piątek – wyjaśnia Anna Koralewska. – Przyszłoroczne terminy są rezerwowane w restauracjach i salach ślubnych już dwa lata wcześniej. Piątkowe wesela mają jednak ograniczenia. Zabawa musi się skończyć o godzinie 2.00, bo salę trzeba przygotować na sobotnie wesele, nie ma też poprawin.


Czytaj na kolejnych slajdach


Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy