Śmiertelnie postrzelił nastolatka, teraz przeprasza. "To był nieszczęśliwy wypadek. Nie miałem zamiaru nikogo skrzywdzić"

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Tomasz Nieśpiał
Tomasz Nieśpiał
Udostępnij:
15 lat więzienia domaga się prokurator dla byłego myśliwego, który śmiertelnie postrzelił 16-latka z Kazachstanu. Wyrok ma zostać ogłoszony na początku lutego.

- Chciałbym bardzo przeprosić za to, co się stało. To był nieszczęśliwy wypadek. Nie miałem zamiaru nikogo skrzywdzić – mówił łamiącym się głosem Dariusz Ch. Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Lublinie zakończył się proces w jego sprawie.

Mężczyzna został oskarżony o śmiertelne postrzelenie 16-letniego obywatela Kazachstanu, który w Polsce przebywał w ramach wymiany międzynarodowej.

Do tragedii doszło w listopadzie 2020 roku w sadzie przylegającym do internatu Zespołu Szkół Rolniczych w Kluczkowicach. To wtedy Dariusz Ch., były policjant z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim i myśliwy wybrał się ze swoim znajomym Marcinem B. na polowanie.

Na miejsce nocnych łowów wybrali właśnie sad w Kluczkowicach. W pewnym momencie Ch. oddał strzał. Jak potem tłumaczył, był pewien, że strzela do dzika. Jednak kula nie dosięgła zwierzęcia, lecz 16-latka, który razem w kolegami wyszedł do sadu nazbierać jabłek. Chłopak zmarł w wyniku odniesionych ran.

Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia, ale szybko trafili w ręce policji. Prokuratura oskarżyła Dariusza Ch. o zabójstwo w zamiarze ewentualnym. Marcin B. odpowiada przed sądem za nieudzielenie pomocy postrzelonemu nastolatkowi i poplecznictwo.

Wczoraj podczas mowy końcowej prokurator Dorota Brzozowska-Fałek domagała się skazania Dariusza Ch. na 15 lat więzienia. Dla Marcina B. zaproponowała karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. - Oskarżeni dopuścili się czynów o wysokiej społecznej szkodliwości – argumentowała prokurator Brzozowska-Fałek.

Do tych wniosków prokuratury przyłączyła się też adwokat Karolina Kuszlewicz, która reprezentuje w tej sprawie babcię 16-latka. Dodatkowo wnioskowała o zadośćuczynienie dla kobiety, która przez kilka lat samotnie wychowywała chłopca: 400 tys. zł od Dariusza Ch. i 50 tys. od Marcina B.

Jak zdradziła w rozmowie z dziennikarzami adwokatka, zanim 16-latek trafił na naukę do Polski, miał już za sobą kilka rodzinnych dramatów.

– W 2010 roku zaginęła jego matka, a rok później umarł jego ojciec. Od tamtego momentu wychowywała go babcia, która poświęciła swoje życie dla niego – mówiła mec. Kuszlewicz. I dodała, że ta sprawa odbiła się szerokim echem w Kazachstanie: - Media ma bieżąco relacjonowały tę sprawę. Ranga tego wydarzenia jest bardzo duża, mieszkańcy ją bardzo przeżywają.

Natomiast adw. Paweł Wierzba, obrońca oskarżonego Dariusza Ch. nie ukrywał, że doszło do ogromnej tragedii. Jego zdaniem jednak nie można mówić o zabójstwie w zamiarze ewentualnym.

– Nie ma najmniejszego dowodu na to, że oskarżony godził się na to, że oddaje strzał do człowieka – przekonywał mecenas Wierzba. Zdaniem obrońcy oskarżonego sąd powinien zakwalifikować to zdarzenie jako nieumyślne spowodowanie śmierci.

Z kolei obrońca Marcina B., adwokat Karolina Tuziemska-Kwiatkowska, przypomniała, że jej klient przyznał się do nieudzielenia pomocy 16-latkowi i wyraził skruchę.

- To była ogromna tragedia dla wszystkich: zarówno dla ofiar jak i dla sprawców. Marcin B. po tym zdarzeniu został napiętnowany, usunięty z OSP i stracił pracę jako kościelny. Jego obecna sytuacja jest tragiczna – stwierdziła adw. Tuziemska-Kwiatkowska, która domagała się dla Marcina B. kary więzienia w zawieszeniu.

Wyrok w tej sprawie sąd ma ogłosić 2 lutego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Materiał oryginalny: Śmiertelnie postrzelił nastolatka, teraz przeprasza. "To był nieszczęśliwy wypadek. Nie miałem zamiaru nikogo skrzywdzić" - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie