Śmiertelny pożar na Waryńskiego w Łodzi. Nie udało się uratować starszego mężczyzny [ZDJĘCIA, FILM]

Jaroslaw Kosmatka
Jaroslaw Kosmatka
W pożarze mieszkania w kamienicy przy Waryńskiego 5 w Łodzi zginął mężczyzna
W pożarze mieszkania w kamienicy przy Waryńskiego 5 w Łodzi zginął mężczyzna Jarosław Kosmatka
W czwartek (14 maja) przed północą strażacy wynieśli z mieszkania nieprzytomnego mężczyznę. Niestety reanimacja była bezskuteczna.

Około godz. 23. 40 do Miejskiego Stanowiska Kierowania w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi wpłynęła informacja o pożarze mieszkania na drugim piętrze kamienicy przy ul. Waryńskiego 5 w Łodzi. Na miejsce zostało wysłanych siedem zastępów strażaków.

Gdy strażacy wbiegli do mieszkania na drugim piętrze, znaleźli w mocno zadymionym pomieszczeniu około 65-letniego mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Ofiarę pożaru wyniesiono na klatkę schodową i natychmiast rozpoczęto resuscytację. Kilka minut później na miejscu były już zespoły ratownictwa medycznego.

Ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego przejęli od strażaków prowadzenie reanimacji mężczyzny. Niestety mieszkaniec kamienicy przy Waryńskiego zbyt długo narażony był na działanie toksycznych gazów pożarowych. Akcja reanimacyjna nie powiodła się. Kwadrans po północy lekarz pogotowia stwierdził zgon mężczyzny.

Z zadymionego budynku strażacy ewakuowali jeszcze dwie osoby, w tym mężczyznę na wózku inwalidzkim. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez ofiarę pożaru. Wykluczyć można z przyczyn zwarcie instalacji elektrycznej, ponieważ kilka dni temu został odcięty dopływ prądu do budynku.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ł
łotr
komentatorzy... G... wiecie... i tyle...
t
taaa
Mało to po Polskiemu ale oky... prąd ukradli więc mógł być... pędzili bimber w kuchni więc może coś im nie wyszło i się tam zaczęło płonąć... koniec końców, zginął człowiek, czemu to jeszcze nie jest zamurowane? czekają aż ktoś jeszcze zginie?
B
BoTak
Z tego co ja słyszałem to, panowie tam mieli melinę i sobie tam pędzili to i owo więc może coś się przewróciło coś się zapaliło i tak oto się podpaliło:) widziałem spaloną lodówkę, więc zakładam że coś tam się właśnie działo. Więc może prąd też był. To że go odcieli to nie znaczy że np. go nie kradli!
l
lodzianin
Prawda jest taka że tam nie powinno być już dawno nikogo, a sama kamienica powinna być wyburzona. Trudno to nawet nazwać kamienicą, od kilku lat jest w tragicznym stanie, tylko wylęgarnia szczurów i smrodu, pałętają się tam głównie bezdomni.
A
A tu taka skucha
W ogóle nie było prądu, to nie można zrzucić na zwarcie.
Zwarcie to lipa, jak jest zwarcie, to wywala korki i jest po zwarciu. W ułamku sekundy.
A kable są niepalne (samogasnące). Mogą się topić, śmierdzieć, spłonąć w ognisku, ale same z siebie zgasną.
Palna jest firanka przy grzejniku, albo boazeria.
Dodaj ogłoszenie