Śmiertelny wypadek na Pabianickiej. Mężczyzna zginął pod tramwajem [ZDJĘCIA+FILM]

Andrzej Boratyński, Jarosław Kosmatka
Udostępnij:
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek po godz. 8 na ul. Pabianickiej w Łodzi. Pod kołami tramwaju linii 41 zginął mężczyzna. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób dostał się pod pojazd. Na Pabianickiej tworzą się ogromne korki.

Wypadek miał miejsce na przystanku przed skrzyżowaniem ul. Pabianickiej i al. Jana Pawła II. Około godz. 8.10 zatrzymał się na nim tramwaj MPK linii 41, jadący w kierunku Pabianic. Wtedy z tramwaju wysiadł około 60-letni mężczyzna, poruszający się o kuli i w nieznanych okolicznościach dostał się między pierwszy a drugi wagon.

- Ze wstępnej relacji motorniczej tramwaju wynika, że upewniła się, czy wszyscy już wysiedli - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury. - Następnie użyła dzwonka ostrzegawczego, zamknęła drzwi i ruszyła z miejsca. W niewyjaśnionych dotychczas okolicznościach, mężczyzna dostał się pod koła drugiego wagonu - dodaje.

Wtedy włączyło się awaryjne hamowanie. Na miejsce wysłano siedem zastępów straży pożarnej i ściągnięto specjalistyczny sprzęt, żeby podnieść pojazd, jednak było już za późno. Mężczyzna zginął na miejscu. Tramwaj prowadziła 36-letnia motornicza, z 5-letnim stażem pracy w MPK. Była trzeźwa.

Okoliczności tragicznego zdarzenia będą wyjaśniać policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź - Widzew. Na razie nie udało się ustalić tożsamości mężczyzny.

- Był to mężczyzna w wieku około 60 lat, około 170 cm wzrostu, ubrany był w skórzaną kurtkę, niebieskie jeansowe spodnie i czarne buty "trapery" - mówi mł. asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości ofiary wypadku, oraz świadkowie, proszeni są o kontakt z WRD, przy ul. Żeromskiego 88 w Łodzi lub pod nr telefonu: 42 665 25 47.

Z powodu wypadku wstrzymany został ruch na ul. Pabianickiej. Tworzyły się tam wielkie korki, kierowcy stali też na al. Włókniarzy i Jana Pawła II oraz w okolicach ronda Lotników Lwowskich. Wstrzymany został ponadto ruch tramwajów linii 11, 15A i 41, MPK uruchomiło autobusową komunikację zastępczą. Normalny ruch przywrócono o godz. 10.30.

Pokaż Miejsce wypadku na Pabianickiej na większej mapie

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
FRED
Śmieszni jestescie.....zastanówmy sie po co on właził pomiedzy dwa wagony???Tramwaj sam go nie wciągnał...Wiatru też nie było...wszedł tam gdzie nie powinien...
k
kk
Głupota twoja i zgadzających się z tobą jest przerażająca. Wypadek miał miejsce na przystanku (nie na przejściu), przystanek ten normalnie zorganizowany nie jest, jest tymczasowy, z ruszającymi się płytami, więc stracić równowagę tam nie jest trudno, a taki dziadowski przystanek "zawdzięczamy" właśnie budowie trasy Górna. Jeśli chodzi o twoje słowa o pchaniu się pod tramwaj to powiem ci, że gdybym była twoją matką, to byłbyś największą porażką mojego życia....
o
okonek
irytujace to - zginal czlowiek, mial ograniczona mozliwosc poruszania sie - w takich przypadkach motorniczy powinien szczegolnie uwazac, zwlaszcza ze tramwaje nie sa przystosowane dla osob niepelnosprawnych.
T
Topik
pamiętaj, że dodatkowe urządzenia to dodatkowe problemy. Po ich zainstalowaniu okaże się, że pojazd nie ruszy z przystanku z pasażerami. Wystarczy dowcipniś wkładający rękę lub nogę miedzy światło fotokomórki. Ot tak tylko dla zabawy. Stopnie z czujnikami już były i musiano z nich zrezygnować ponieważ nawet przy luźnym autobusie znalazł się amator lubiący stać na stopniu. W tramwajach są hamulce awaryjne. Dowcipnisie wyciągają je a później podśmiewają gdy motorniczy szuka przyczyny braku możliwości ruszenia. W polskiej firmie autobusowej zainstalowano urządzenia uniemożliwiające uruchomienie silnika gdy to wyczuje woń alkoholu. Musiano je odinstalować ponieważ autobusy nie chciały jechać mimo, że kierowca był trzeźwy. Tak więc dodatkowo poniesione koszty mogą spowodować brak pojazdów na trasie oraz unieruchomienia pozostałych pojazdów.
p
prezes
Bujaj się Kasia dziś mnie chciał rozjechać rowerzysta na Rondzie Inwalidów-zapiepr...ł na czerwonym....w ubiegłym tygodniu pod cmentarzem na Lodowej chciał mnie skasować na przejściu dla pieszych niebieski Peguot-żaden kierujacy mnie nie widział....pieszego...więc nie masz się czym chwalić - radzę ci uważaj.....a co do tramwaju czy autobusu przejedz sie od 5 00 do do 24 00 i dopiero otwieraj twarz ,bo azprzykro cie czytać....pozdrawiam
p
prezes
Uważaj gnoju to mogła być twoja żona albo córka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
m
mateusz
sam idz k**** do garów. jeżeli jezdzi to widocznie ma o tym pojecie a jak ludzie łażą jak posrani bo nie chce im sie isc na pasy to tak jest...
m
mateusz
idz sie leczyc jak taki madry jestes daj na to pieniadze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
x
xxx
to sobie jezdzijcie taksowkami monggoly jedne !!!!!!!
b
bardzo dziękuję ,
za taką postawę Pani męża. Oby wśród nas, było więcej takich ludzi, jak Pani Mąż. Serdecznie pozdrawiam, i życzę spokojnego wieczoru.
B
Belinea
Mój mąż jechał rano tym tramwajem i wszystko widział...Było tam zaledwie z pięć osób. Więc szczegóły wypadku są mu nadzwyczaj znane.Sam też dzwonił na alarmowy telefon.Niestety to co tu piszą w tym artykule nie jest prawdą.A dokładnie zeznania motorniczej. Mąż jest jeszcze w pracy ale jutro napewno zadzwoni na komendę złożyć relację. Szkoda że człowiek musi ginąć z powodu czyjegoś pośpiechu...karygodne.
p
pasażer MPK
ZNOWU, MOTORNICZOWIE W NATARCIU!!!!ZNOWU BRONIĄ WSPÓŁPRACOWNICĘ!!! ILE JESZCZE ZGINIE NIEWINNYCH LUDZI, BY WRESZCIE ZACZĘLI ZWALNIAĆ NIEODPOWIEDZIALNYCH MOTORNICZYCH. TRAMWAJE, 41, 43, 46, TO STRACH, BY NIMI PODRÓŻOWAĆ. KOLEJNA TRAGEDIA, I KOLEJNY MOTORNICZY BEZ WINY!!!
K
Kasia
Ja nie piszę głupot.Blisko tam mieszkam i wiem co się dzieje.Dzisiaj ludzie znajdowali się na pasach a jakiś kierowca przejechał na czerwonym świetle a tramwaje jadące od ronda pędzą jak szalone.Przyjedź sobie panie Dżemen postój trochę i poobserwuj to sam się przekonasz.
z
zoja
Sam z sobą dialogujesz, jereziu?
.
Co robił między wagonami? Prawdopodobnie wpadł pomiędzy nie przy wysiadaniu. Motorniczy tego nie zauważył i go przejechał. Takich wypadków były już dziesiątki. problem jest powszechnie znany, na całym świecie rozwiązano go montując fotokomórki w drzwiach i wysuwane stopnie maskujące "dziurę" miedzy drzwiami i peronem. Na całym świecie, ale nie w Polsce - tu ważniejsze jest zakładanie elektronicznych wyświetlaczy, dzięki którym motorniczy nie musi na krańcówce przekładać tablicy. Takie mamy priorytety.
Dodaj ogłoszenie