Śmiertelny wypadek na Wielkopolskiej. Sprawca uciekł

ab
Piesza zmarła w szpitalu, właściciel auta był pijany
Piesza zmarła w szpitalu, właściciel auta był pijany DziennikŁódzki/archiwum
W szpitalu im. Kopernika w Łodzi zmarła 81-letnia kobieta, która została potrącona przez samochód osobowy na ul. Wielkopolskiej. Sprawca odjechał z miejsca wypadku. Policja odnalazła właściciela samochodu. Miał aż 3 promile w organizmie.

Kierowca BMW potrącił kobietę na przejściu dla pieszych na wysokości posesji przy Wielkopolskiej 49.

ZARZUTY DLA PIJANEGO KIEROWCY. ZABIŁ KOBIETĘ

- Kierowca nie zatrzymując się uciekł z miejsca wypadku. Piesza w stanie ciężkim została przewieziona do szpitala im. Kopernika, gdzie pomimo wysiłków lekarzy zmarła około godz. 13.30 - informuje Radosław Gwis z biura prasowego KWP w Łodzi.

Świadkowie wypadku zapamiętali numer rejestracyjny samochodu i przekazali go policji. Policjanci odnaleźli BMW zaparkowane na Bałutach, przed miejscem zamieszkania właściciela.

- 34-letni łodzianin był nietrzeźwy, miał w organizmie 3 promile alkoholu. Został zatrzymany do wyjaśnienia w związku z wypadkiem drogowym. Śledczy ustalą, czy 34-latek był sprawcą tego wypadku - dodaje Gwis.

Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Osoby, które posiadają informacje dotyczące tego zdarzenia proszone są o kontakt z Wydziałem Ruchu Drogowego KMP w Łodzi przy ul. Żeromskiego 88 pod całodobowym nr telefonu 42 665 25 00.

CZYTAJ TEŻ: Tragiczny wypadek na Rudzkiej. Nie żyje piesza [ZDJĘCIA]

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
taki tam
nie tylko na zachodzie... jak byłem na Węgrzech w miejscowości Keszthley nad Balatonem, to jak byłem może z 3 metry od przejścia dla pieszych to kierowcy ewidentnie zwalniali za 10m przed przejściem i mrugali światłami dla upewnienia mnie, że ma zamiar mnie przepuścić. I on nie musiał hamować do zera i ja byłem pewny,że przejdę bezpiecznie. Oboje zadowoleni a jakie dobre wrażenie zostawili - jeszcze długo będę pamiętać moje zdziwienie i zażenowanie po powrocie do kraju, kiedy widziałem jak kierowcy trąbili czasem na pieszych, że Ci śmiali wolno przechodzić na pasach. Nigdzie poza Polską nie widziałem poganiania pieszego przez kierowców. Zgodzę się,że Polska to średniowiecze, jeśli chodzi o kulturę. Sam jestem kierowcą i nieraz czuję dziką radochę, że kogoś puszczę, czy to pieszego czy innego kierowcę. Oczywiście nie co rusz, ale dla mnie nie ma problemu zatrzymanie się co 5-6 skrzyżowanie.
J
JA
Dożywocie za taki czyn.Umiera osoba bo jakiś pijany kretyn wsiadł za kółko.Tylko i wyłącznie jego wina.GŁUPOTA LUDZKA NIE ZNA GRANIC
k
klawisz
dostanie dychę, swoje bmw będzie oglądał na zdjęciach !! w mamrze czekają go lepsze atrakcje niż bmw, juz tam na niego czekają !!
k
kuba
w cywilizowanym świecie,jeżeli nie była to wina pieszego(wtargnięcie) dostałby dożywocie.Na zachodzie Europy wystarczy zbliżyć się do przejścia dla pieszych a samochody już stają,bo może zechce przejść.W Polsce to jest Średniowiecze cywilizacyjne.
Dodaj ogłoszenie