Smutek w rocznicę

    Smutek w rocznicę

    Joanna Leszczyńska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Bardzo skromnie świętowaliśmy w Łodzi 24. rocznicę pierwszych powojennych częściowo wolnych wyborów. Wojewoda Jolanta Chełmińska wręczyła wprawdzie odznaczenia zasłużonym dla odzyskania niepodległości, ale próżno było tego dnia szukać choć cienia entuzjazmu z tamtego okresu. Każdy myślący człowiek wiedział wtedy, że gra toczy się o coś ważnego. A dziś o co się toczy?
    Joanna Leszczyńska

    Joanna Leszczyńska ©Grzegorz Gałasiński

    Po 24 latach na ulicach widzę obojętnych ludzi, śpieszących się gdzieś, ani trochę nie przejętych kolejną rocznicą wyborów 4 czerwca, która jakoś nie może się przebić do kategorii świąt państwowych, wolnych od pracy. Do tego społeczne poparcie dla przemian 1989 roku spadło w ciągu trzech lat z 83 procent do 59. Aż strach pomyśleć jak ten spadek może wyglądać w Łodzi, nie należącej do miast, które znalazły się wśród beneficjentów przemian ustrojowych.

    Jakże gorzko brzmią w rocznicę czerwcowych wyborów słowa Andrzeja Słowika, byłego szefa łódzkiej "Solidarności", który jako wiceminister pracy na początku lat 90. walił głową w mur, by ratować Łódź włókienniczą: "Zastanawiałem się, czy jestem do tego w ogóle przygotowany.
    Minister finansów Andrzej Olechowski prowadził ze mną i Jurkiem Kropiwnickim jakąś grę. Co innego mówił do nas, co innego na posiedzeniu rządu. Jak doszło do decydowania, to wyparł się wszystkiego, co proponował wcześniej". Mam wrażenie, że ten pech i poczucie bezradności wciąż Łodzi nie opuszcza.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo