SOR w szpitalu Kopernika w Łodzi. Jak wygląda praca lekarza? [ZDJĘCIA]

Agnieszka Jędrzejczak
Prawie 300 osób trafiło w weekend na SOR do szpitala Kopernika. To największy tego typu oddział w regionie. Lekarze całą dobę ratują życie i zdrowie.

Młoda kobieta spadła z dużej wysokości. Jej stan jest ciężki. Ma uraz wielonarządowy. Karetka przewozi ją na SOR do szpitala im. Kopernika. Tam zaczyna się walka o jej życie i zdrowie. Lekarze są przygotowani. Kierownik SOR-u uruchamia tzw. trauma team, czyli kilkuosobowy zespół lekarzy specjalistów, który zajmie się kobietą. Przygotowano dodatkową krew, potrzebną do operacji. Lekarze przejmują chorą, trafia na blok. Zostaje wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną i udaje się ją ustabilizować. Chwile grozy minęły, ale to pierwsza doba jest najważniejsza. Kobieta spędzi ją w sali obserwacyjnej obok bloku.

Ale na pomoc lekarzy czeka już kolejna osoba. Ratownicy przywieźli młodego mężczyznę, który skarży się na duszności. Lekarze muszą wykluczyć odmę, zatorowość płucną i zawał. Po badaniach i prześwietleniu klatki piersiowej chory dostaje łóżko na sali obserwacyjnej. Jest tam czwartym pacjentem. Lekarze będą monitorować go do rana, później zdecydują, czy trafi na oddział.

Podobnych przypadków w miniony weekend nie brakowało. Na korytarzu czeka jeszcze kilkanaście innych osób. Młodego mężczyznę prawdopodobnie ze złamaną kością prawej ręki przywiozła żona, jest też starszy pan z urazem głowy.

Czekają nawet 6 godzin

Jak długo pacjenci będą czekać w izbie przyjęć? Trudno powiedzieć, bo na SOR-ze obowiązuje kwalifikacja. Pacjentom przydzielane są kolory - na razie trzy, ale wkrótce w szpitalu będzie ich pięć. Czerwony oznacza stan zagrożenia życia - tacy pacjenci mają pierwszeństwo, żółty to chory, który wymaga leczenia, ale jego życie nie jest zagrożone i czeka do 60 minut. Pacjenci oznaczeni kolorem zielonym mogą być leczeni ambulatoryjnie i to oni czekają najdłużej, nawet do sześciu godzin.

Dla lekarzy pracujących w szpitalnym oddziale ratunkowym to codzienność. Jest tu też jedyne w regionie centrum urazowe, dlatego na oddział trafiają pacjenci z wypadków. Karetki przyjeżdżają co kilkadziesiąt minut, a liczba przyjętych w ciągu doby chorych nie spada poniżej stu. W miniony weekend (od piątku do niedzieli) przyjęto 276 osób.

Osoby poszkodowane podczas weekendu odczekały do poniedziałku. Izba przyjęć była wtedy przepełniona - przyznaje doktor Dariusz Timler, kierownik szpitalnego oddziału ratunkowego w "Koperniku".

Pomoc otrzyma każdy

Na dyżurze jest zawsze dwóch lekarzy. To wykwalifikowani specjaliści, których pomoc obejmuje praktycznie każdy zakres medycyny. Jednak pacjenci coraz częściej traktują SOR jak przychodnię. - Przychodzą osoby, które twierdzą, że kilka dni temu źle się czuły i chcą się przebadać- mówi doktor Timler.

Problemem są też awanturnicy, zwłaszcza osoby po alkoholu. Ponad 5 prom. miał mężczyzna, który trafił w weekend na SOR do szpitala im. Jonschera. Pił od kilku dni, przechodnie znaleźli go na ulicy i wezwali karetkę. Był jeszcze w stanie mówić. Po badaniach i podaniu płynów trafił do Zakładu Medycyny Uzależnień. Kolejnego pijanego też przywieziono z ulicy. Mężczyzna dostał drgawek.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Lekarze wspominają jednak pewien przypadek sprzed kilku lat. Mężczyzna przyszedł z ręką przybitą do dwumetrowej deski, którą niosło czterech jego znajomych. Chory w otoczeniu kilkuosobowej rodziny to na SOR-ze także standard.

Są jednak i takie sytuacje, że bliscy chorego wzywa ją karetkę, a później kontakt z nimi się urywa - przyznaje doktor Agnieszka Stępień-Cent z SOR-u w szpitalu im. Jonschera.

Tak było w przypadku starszej kobiety, która trafiła na SOR do "Jonschera" z dusznością. Była jedną z 42 pacjentów, którą szpital przyjął w weekend. Lekarze udzielili także 75 porad.

Za mało pieniędzy

SOR-y borykają się z problemami, których nie dostrzegają pacjenci. Oddziały generują straty. Każdemu z nich w naszym kraju brakuje około 3,5 mln zł. Choć NFZ zmienił w tym roku finansowanie oddziałów i w ciągu sześciu miesięcy ma spłynąć do nich o 8,5 mln zł więcej, nie będzie to wielkim ratunkiem. Paradoksalnie: im więcej poważniejszych przypadków na oddziale ratunkowym, tym mniej pieniędzy on dostaje.

Za pacjenta z urazem wielonarządowym SOR bezpośrednio nie dostaje pieniędzy. Rozliczany jest za to oddział, na który chory później trafi. Dzienne utrzymanie SOR-u w "Koperniku" kosztowało w ubiegłym roku 25 tys. zł, a szpital dostawał zwrotu niewiele ponad 15 tys. zł. Lekarze proponują rozwiązanie: należy określić liczbę lekarzy i pielęgniarek, potrzebnych na oddziale. To pozwoliłoby ustalić dokładną stawkę za gotowość. Teraz oddziały rozliczane są na podstawie ryczałtu oraz wyceny punktu i nic nie zapowiada zmiany.

Źródło x-news: Rzecznik praw pacjenta uspokaja: Dodatkowi lekarze na SOR i infolinia dla chorych

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej

Nie życzę nikomu , aby dostać się do tego szpitala na SOR . zwykła mordownia . Kiedyś takim szpitalem były stoki , a dziś przykre !!!! . Aby cokolwiek zrobiono u nich to norma 6 - 7 godzin pacjent musi swoje odleżeć lub siedzieć . Pacjent leżący , nawet nikt nie zapyta czy potrzebuje za potrzebą lub pampers . Trzymają głodnego , mało tego chory na cukrzycę myślicie że zapytają czy podać insulinę ? . Jak już zawieziono pacjentkę, to nawet nie mieli do pomiaru cukru glukometru .... Ale internistka potrafiła swoje ego wiedzieć lepiej niż diabetolog . Choć moja opieka nad pacjentką 89 lat jakoś przeżyła taki wiek . I sam lekarz rodzinny stwierdził , że nie miał takiej pacjentki z tyloma chorobami, aby taki wiek przeżyła !!! . Dziś lekarze sory trzeba szukać na palcach , a nie pokazujących swoją wiedzę . Bo ja nie muszę być lekarzem , a wiedzę po dobrych lekarzach mam i moja mama żyje w takim wieku .

I
Io

Ale o ratownikach już nikt. Z zawodów medycznych to ich głownie spotyka się na korytarzach SORu. A ilu z ratowników dodatkowo robi studia pielęgniarskie, bo bez tego nie mogliby zarabiać tyle, co zarabiają?

G
Gość

nie mogłem się powstrzymać...

r
reydent

nie komentuje odczuć ratowników co do poszczególnych lekarzy (niewykluczone że ma cie racje, niewykluczone, że jej nie macie) ale co do zarobków mogę się wypowiedziec: lekarz rezydent medycyny ratunkowej zarabia ok 2500 zł / miesiąc, średnio miesięcznie ma w SOR do wypracowania 158 godzin czyli ok 16 zł / godzinę = ok 200 zł za 12 godzin dyżuru (nadgodzin nikt nie liczy a gwarantuje wam, że nadgodzin wyrabia się dużo) .... daaaaleko do 1000 zł za dyżur
też uważam, że ratownicy i pielęgniarki są niewystarczająco opłacani (!!!) ale spierajmy się o fakty

S
Slazacy

Mecenas, jak nie wiesz o co chodzi to nie odzywaj sie. Wielka panusia gnebi zespoly, a ty tutaj wymadrzasz sie. Zespol = pacjent. Zamiast zabrac sie do badania pacjenta, kaze na siebie czekac, lazac tu i tam. sam wiele razy widzialem takie akcje.

O
OleOleJaPier

Tak, z zadartym noskiem chodzi ta Ole Olewka, tupiac nozka, ze nie moze wyrobic sie. To won do poradni, nieporaadna dziewczynko, niech lekarz wezmie ta posadke, a nie ty bab/o. Bab/o do garow, jak nie potrafisz wyrobic sie z robota. Zarabiasz z 1000 zl za 12 godzin i jeszcze burzysz sie, ze ci dwie, trzy karoce przyjechaly. Wielka pani doktor. Wielki nikt.

h
haha

Ratownik ibpielegniarka szybciej uratują życie niż lekarz. Bo on tylko w swojej spec. Potrafi cos zrobić. Juz raz widziałem w Poz jak lekarz wolal mloda pielegniarke pytając co robi... Dobrze ze młodzi po studiach medycznych maja wiedze z wszystkiego a nie jak lekarz tylko z tego co ma spec

j
ja

One są naprawde potrzebne i potrafią ratować. Dajcie im podwyżki to naprawde wspaniale mądre kobiet które uraruja życie ale i podetrą człowieka...anioły. Choc widziałem ze są ludzie i ludziska

p
pacjent

Nie prawda. Lekarze są źli. Dobrze ze na tym są pielęgniarki .ona sie mną zainteesowala i uratowala zycie

g
gosc

Nie tylko lekarze. Ale takze pielegniarki ratownicy i technicy radiologi ktorzy tam pracuja przyczyniaja sie do ratowania zycia. O nich nikt nje pamieta.

m
mecenas

Uczcie się ratownicy... Krytykowanie innych na pewno Wam nie pomoże.
Wiedza i umiejętności Was uwolnią!!!!!

G
Gość

Budynki NFZ jak fortece i nic a nic się nie polepszyło w traktowaniu pacjenta. Zdymisjonować tego dyrektorka szpitala Kopernika , bo się tylko nastawia na zysk. Zdzierają kasę z ludzi z płatnego parkingu i oszczędzają na lekarzach na Sorze. 6 godzin się czeka ? to niech dyrektorek zatrudni jeszcze 5 lekarzy , to będzie się czekało godzine.

K
Katerina

100% racji! Czołem kolego/koleżanko! W tylku jej sie poprzewracalo, zapomniala jak wół cieleciem był.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3