Spółdzielnia Mieszkaniowa Śródmieście zawrze układ z wierzycielami

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
W czwartek 25 maja spółdzielnia Śródmieście ma zawrzeć układ z większością wierzycieli. Bez niego do spółdzielni wróci syndyk, który szybko zacznie wyprzedawać jej majątek.

W najbliższy czwartek ma dojść do rozstrzygnięcia decydującego o przyszłości Spółdzielni Mieszkaniowej Śródmieście. Wierzyciele zdecydują, czy zawrą układ ze spółdzielnią.

Zgromadzenie wierzycieli odbędzie się w Sądzie Rejonowym Łódź- Śródmieście. Spółdzielnia przedstawi im swoje propozycje spłaty. Układ miałby objąć prawie 17 mln zł z długów spółdzielni. Dług spółdzielni ma być zmniejszony o 5,77 mln zł, a reszta zadłużenia rozłożona na pięć lat.

Dariusz Jędrzejewski, nadzorca sądowy spółdzielni, przekonuje, że układ jest najlepszym wyjściem. Jeśli nie będzie zawarty, ustanowiony zostanie syndyk likwidujący majątek spółdzielni „co skutkować będzie m.in. sprzedażą wszystkich nieruchomości Spółdzielni, w tym (...) placów parkingowych, terenów zielonych” napisał w liście do mieszkańców.

Aby układ został przyjęty, musi zgodzić się na niego większość uprawnionych do głosowania wierzycieli, reprezentujących co najmniej dwie trzecie kwoty długu. Oznacza to zgodę co najmniej 92 osób.

Posłowie Kukiz’15 przygotowali projekt ustawy likwidującej tzw. „księstwa spółdzielcze”

Kluczowe dla powodzenia układu będzie stanowisko największych wierzycieli, w tym Urzędu Miasta Łodzi, Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, spółki Enea i PGE Dystrybucja SA. Spółdzielnia ma też około setki drobnych wierzycieli wśród mieszkańców.

Prawie połowa (8,4 mln zł) kwoty objętej układem należy się Urzędowi Miasta Łodzi. Jeszcze na wiosnę miasto miało wątpliwości co do warunków. - Decyzja o przystąpieniu przez miasto do układu jeszcze nie zapadła - informuje Marcin Masłowski, rzecznik prezydenta Łodzi. Jak podkreśla rzecznik, sprawa dotyczy zwrotu bonifikaty za sprzedaną przed czasem działkę. Zgodę musi jeszcze wyrazić rada miasta.

**

SM Śródmieście nie ma już syndyka. Zamiast upadłości likwidacyjnej jest układowa

**

Wątpliwości, czy układ rzeczywiście jest dobry ma Agnieszka Wojciechowska von Heukelom, reprezentantka mieszkańców.

- Układ nie obejmuje wszystkich wierzycieli, więc zawsze któryś z pozostałych będzie mógł wystąpić z egzekucją - mówi. - Układ nie bierze też pod uwagę, że część bloków się ze spółdzielni wyłączyła.

Krytykuje też pochodzenie środków, z których będą spłacane długi.

Tymczasem większość spółdzielców chciałby po prostu korzystać ze swoich mieszkań w spokoju.

- Przez jakiś czas rzeczywiście nie było prądu na klatkach schodowych i nie działały windy. Ale ostatnio się poprawiło - mówi jeden z mieszkańców bloku przy ul. Piotrkowskiej 183. - Ostatnio nawet spółdzielnia zabrała się za odświeżanie klatek. Lepiej żeby tak zostało.

Problemy spółdzielców zaczęły się w 2014 r. Okazało się wtedy, że pieniądze płacone za czynsz nie docierały do dostawców mediów. Prezes usłyszał zarzuty niegospodarności. Długi spółdzielni wynosiły ostatnio 32 mln zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie