Spór o drzewa na pl. Wolności. Prof. Stefański z UŁ zrezygnował z zasiadania w Wojewódzkiej Radzie Ochrony Zabytków w Łodzi

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Spór o drzewa na pl. Wolności w Łodzi.
Spór o drzewa na pl. Wolności w Łodzi.
Udostępnij:
Prof. Krzysztof Stefański z Uniwersytetu Łódzkiego, wybitny znawca sztuki i łódzkich zabytków, zrezygnował z zasiadania w Wojewódzkiej Radzie Ochrony Zabytków przy wojewódzkim konserwatorze zabytków. Uczynił to na znak protestu przeciw temu, że wojewódzki konserwator Aleksandra Stępień poparła – wbrew jego opinii - projekt rewitalizacji placu Wolności w Łodzi zakładający posadzenie tam wielu drzew.

Spór o drzewa na placu Wolności

Wbrew stanowisku zdecydowanej większości członków Rady Ochrony Zabytków (pięciu na sześciu wyrażających swoją opinię), w tym także mojemu, poparła Pani projekt zakładający zadrzewienie placu Wolności, a zwłaszcza jego południowej części. Zniszczy to tradycyjny, historyczny charakter tak ważnego dla miasta miejsca oraz otoczenie stojących przy nim zabytkowych gmachów, przesłaniając widok zarówno na budynki, jak i na perspektywę ul. Piotrkowskiej w kierunku południowym. Decyzja ta sprzeczna jest z polityką ochrony zabytkowej substancji miasta. Ponieważ dalsze członkostwo w radzie może być uznawane za akceptację tej decyzji, jak i kolejnych podejmowanych przez Panią wbrew opinii członków Rady Ochrony Zabytków, nie widzę możliwości dalszego w niej zasiadania – pisze prof. Stefański w liście otwartym do Aleksandry Stępień.

WIADOMOŚCI Z ŁODZI

Jest nam bardzo przykro z powodu decyzji prof. Krzysztofa Stefańskiego, którego dorobek naukowy bardzo cenimy. W naszych oczach jest on nieocenionym specjalistą. Nie zmienia to jednak faktu, że wojewódzki konserwator zabytków podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie drzew na placu Wolności – komentuje Daria Błaszczyńska, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków w Łodzi. I zaznacza, że dzięki drzewom plac „ożyje”, spełni też funkcję rekreacyjną i zachęci chętnych do przebywania tam i podziwiania okolicznych zabytków.

Widok na arcyzabytki na placu Wolności zagrożony?

Konflikt wybuchł jesienią 2021 roku. Chodzi o to, że w ramach przebudowy placu Wolności pojawił się pomysł, aby posadzić na nim ponad 60 drzew. Zaprotestowali naukowcy z prof. Stefańskim na czele obawiający się, że drzewa zasłonią unikatowy, historyczny widok na początek i panoramę ul. Piotrkowskiej oraz na dwa pobliskie arcyzabytki: ratusz i kościół Zesłania Ducha Świętego.

WIADOMOŚCI Z ŁODZI

Inwestorem są władze Łodzi. W ich imieniu architekt miasta Marek Janiak poinformował nas, że były dwa warianty przebudowy placu Wolności: z mniejszą i większą liczbą drzew. Miasto wybrało wariant pierwszy, który jednak nie uzyskał aprobaty wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dlatego wybrano wariant z większą liczbą drzew, bo bez zgody konserwatora projekt przebudowy placu Wolności nie zostałby zrealizowany.

polecane]22469749,22468341;1;ZOBACZ HOROSKOPY[/polecane]

HOROSKOP 2022

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Monika
4 lutego, 7:36, Gość:

Na bardzo starych fotografiach było mnóstwo i to wysokich drzew na placu Wolności.

Przodkowie byli mądrzejsi.

4 lutego, 15:48, Gość:

Był też carat, furmanki i wiele innych rzeczy. To nie ma nic do rzeczy. Nikt w Warszawie nie wpadł na pomysł żeby plac zamkowy zadrzewiać albo w Krakowie rynek starego miasta. Chociaż z pewnością rósł tam kiedyś las.

Była też komuna co nie lubiła drzew.

Był też Szyszko co wyrżnął kawał puszczy. Kasa z Unii idzie na betonozę.

Dlaczego idioci nie lubią drzew?

G
Gość
4 lutego, 21:04, Dagmara Dawidowska:

Na grzyby będziemy chodzić do lasu w centrum miasta.

Tym masz grzyby w domu i pod pachą.

D
Dagmara Dawidowska
Na grzyby będziemy chodzić do lasu w centrum miasta.
G
Gość
Żadnych drzew!!!

Tylko wtedy będzie można narzekać na brak zieleni.
G
Gość
4 lutego, 7:36, Gość:

Na bardzo starych fotografiach było mnóstwo i to wysokich drzew na placu Wolności.

Przodkowie byli mądrzejsi.

Był też carat, furmanki i wiele innych rzeczy. To nie ma nic do rzeczy. Nikt w Warszawie nie wpadł na pomysł żeby plac zamkowy zadrzewiać albo w Krakowie rynek starego miasta. Chociaż z pewnością rósł tam kiedyś las.

G
Gość
kiedy mozna odwolac te "konserwator " "zabytkow "i pozostale lewackie zgromadzenie szalencow zmieniajace łodz na pseudonowociesną?
K
KATASTROFA BEDZIE
4 lutego, 6:41, Gość:

Prof Stefański ma rację. A poza tym to drzewa na nowym rynku (!) to jeszcze większa głupota od fontanny przed teatrem. Pozostaje zadumać się nad ciemnotą umysłów łódzkich elit. I nie ma to nic wspólnego z polityką.

zgadzam sie, ci ludzie zostawia po sobie obraz pseudonowoczesnosci i potop walacych sie butelek po lumpii i patologicznych impreziarzach , zamiast estetyki bedzie totalny mess i impreza, czy tego naprawde chca lodzianie ??

G
Gość
Na bardzo starych fotografiach było mnóstwo i to wysokich drzew na placu Wolności.

Przodkowie byli mądrzejsi.
G
Gość
Prof Stefański ma rację. A poza tym to drzewa na nowym rynku (!) to jeszcze większa głupota od fontanny przed teatrem. Pozostaje zadumać się nad ciemnotą umysłów łódzkich elit. I nie ma to nic wspólnego z polityką.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie