reklama

Spotkanie Trumpa z Merkel bez uścisku dłoni. Miłości nie było, dominował chłód [ZDJĘCIA]

Kazimierz Sikorski AIPZaktualizowano 
AFP PHOTO / Brendan Smialowski / EAST NEWS
Nie było uścisków dłoni w Gabinecie Owalnym w Białym Domu. Nie było ciepłych słów, było za to o imigracji, o konieczności walki z ISIS, o wzmocnieniu NATO, uspokojeniu sytuacji na Ukrainie. Podczas całego spotkania nawet Ivanka nie wsparła Donalda Trumpa. W takiej atmosferze przebiegało pierwsze spotkanie prezydenta USA z niemiecką kanclerz Angelą Merkel.

To, że kanclerz Niemiec była przed Władimirem Putinem, czy przywódcą Chin, pierwsza u Trumpa, świadczy najlepiej o jej wysokiej pozycji w świecie. I to mimo, że w czasie kampanii wyborczej Donald Trump nie żałował jej razów, przede wszystkim za politykę otwartych drzwi wobec imigrantów, których Niemcy mogły przyjąć w roku 2015 nawet milion. I tak, jak dostrzegli dziennikarze, ciepłe rozmowy Trumpa z Merkel rozpoczęte na powitanie niemieckiej kanclerz u wejścia do Białego Domu, przerodziły się potem w chłodną atmosferę. Donald Trump przemawiał głównie do Amerykanów, powtarzał, że najważniejsza jest Ameryka, dla niej tworzy nowe miejsca pracy. Z kolei Angela Merkel adresowała swoje słowa do Europy, do świata.

Konferencję po spotkaniu Trump rozpoczął od swoistego ciosu pod adresem Merkel mówiąc, że imigracja jest przywilejem, nie obowiązkiem, a jego priorytetem jest zapewnienie krajowi bezpieczeństwa i doprowadzenie do sytuacji, by pozostali członkowie NATO łożyli więcej na wojsko, bo Ameryka sama tego ciężaru nie udźwignie.Merkel w pewnym momencie powiedziała, iż lepiej z kimś rozmawiać, a nie o nim, co odczytano jako kąśliwą uwagę, w reakcji na niedawne jeszcze złośliwości słane pod jej adresem przez Trump.Kiedy konferencja dobiegała końca Trump powiedział Merkel, że jedno mają wspólne: oboje byli podsłuchiwani. Trump miał na myśli amerykańskie służby, które swego czasu podsłuchiwały rozmowy niemieckiej kanclerz, on zaś, jak twierdzi, miał być podsłuchiwany przez poprzednią ekipę Białego Domu.Angela Merkel zachowała stoicki spokój, kiedy tłumacz przełożył na niemiecki wypowiedź Donalda Trumpa.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Spotkanie Trumpa z Merkel bez uścisku dłoni. Miłości nie było, dominował chłód [ZDJĘCIA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 58

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mait
W dniu 20.03.2017 o 14:59, Gość napisał:

 Kompletnie nie rozumiem co jest złego w tym aby nie przyjmować islamistów. Prezydent dba o bezpieczeństwo kraju i jeśli w jego ocenie to ma przyniesc skutek to powinien mieć możliwość skorzystania z tego rodzaju dekretu. Dobro Narodu powinno być nad prawem. Wiem że to niemożliwe ale chodzi mi o przekaz. Jeśli moi wyborcy powierzyli mi misję to ja mam na to 5 czy 4 lata i chcę aby w kraju było bezpiecznie

Teraz ja mam problem ze zrozumieniem, o co ci chodzi. Dekret prezydenta nie zakazuje wjazdu do USA wszystkich islamistów ale wyłącznie z krajów wymienionych w dekrecie.

Cierpliwie i po raz kolejny tłumaczę,że dobro narodu jest wyrażone w konstytucji amerykańskiej a nie w programie prezydenckim. Dopóki będzie on postępował /realizował obietnice wyborcze/ w zgodzie z Konstytucją USA,sądy mu przeszkadzać nie będą/ W cywilizowanym kraju /USA takim jest/, dobro narodu jest opisane w konstytucji.Dlatego wszelkie ustawy i prezydenckie dekrety muszą być z konstytucją zgodne.

Wyborcy powierzają rządzącym misję do wykonania ale w sposób zgodny z prawem konstytucyjnym.

G
Gość

dzieki mait za wyjasnienie,znasz lepiej administrację USA wiec przyznaję Ci rację. Nicku nie uzywam po raz drugi bo pisze z telefonu i mi sie nie chce drugi raz powtarzac ;p Niemniej jednak uważam że nie jest to zbyt zdrowe że będąc wybranym na urząd prezydenta nie można realizować swojego programu. Kompletnie nie rozumiem co jest złego w tym aby nie przyjmować islamistów. Prezydent dba o bezpieczeństwo kraju i jeśli w jego ocenie to ma przyniesc skutek to powinien mieć możliwość skorzystania z tego rodzaju dekretu. Dobro Narodu powinno być nad prawem. Wiem że to niemożliwe ale chodzi mi o przekaz. Jeśli moi wyborcy powierzyli mi misję to ja mam na to 5 czy 4 lata i chcę aby w kraju było bezpiecznie

m
mait
W dniu 20.03.2017 o 11:33, Gość napisał:

okej,dziekuje za odpowiedz ,ale skoro Naród USA wybrał Pana Trumpa wraz z elektorami to ma prawo do realizowania swoich postulatów wyborczych jak dekret antyislamski czy mur na granicy z Meksykiem (skądinąd oba postulaty wg mnie są słuszne). Bo skoro rządzi prezydent to nie sędziowie. No bo dojdziemy do takiego absurdu że po co nam prezydent jak porządek ustalają sędziowie? zobaczysz szanowny forumowiczu że Trump da sobie radę,bo po prostu facet nie jest politykiem tylko robi to co uważa za słuszne,poza tym ma doświadczonych doradców jak np v-ce prezydent czy nazwijmy to minister obrony generał Mattis. Pozdrawiam

Znowu używasz nieprecyzyjnych pojęć.Wydaje mi się także,że niekiedy piszesz pod innym nickiem, co nie ma znaczenia,ale tak dla porządku zauważam.

Prezydenta USA wybrali wyborcy,którzy uzyskali większość a nie naród. Każdy prezydent rządzi w zgodzie z obowiązującym w USA prawem. Jeśli sąd /nie sędzia/ uzna,że dekret prezydencki ma wady prawne /jest niezgodny z konstytucją/,orzeka zawieszenie wykonywania zapisów tego dekretu. Taki przypadek już wystąpił i prezydent musiał poprawić zapisy w kolejnej wersji dekretu,co uczynił. Nie wojował z sądem, ale dokonał korekt.

Sądy w USA niczego nie ustalają,bo tego dokonuje tamtejsza konstytucja, czego nie potrafisz zrozumieć. Pytam po raz kolejny, w czym prezydent Trump "da sobie radę"?

I kolejny raz ci wyjaśniam,nie odważy się on postąpić wbrew konstytucji,czego o naszych politykach powiedzieć nie można. W USA nie ma bezkarności nawet dla prezydentów.

Doradców mają wszyscy szefowie państw i rządów ale to nie oni podejmują decyzje.

 

G
Gość

okej,dziekuje za odpowiedz ,ale skoro Naród USA wybrał Pana Trumpa wraz z elektorami to ma prawo do realizowania swoich postulatów wyborczych jak dekret antyislamski czy mur na granicy z Meksykiem (skądinąd oba postulaty wg mnie są słuszne). Bo skoro rządzi prezydent to nie sędziowie. No bo dojdziemy do takiego absurdu że po co nam prezydent jak porządek ustalają sędziowie? zobaczysz szanowny forumowiczu że Trump da sobie radę,bo po prostu facet nie jest politykiem tylko robi to co uważa za słuszne,poza tym ma doświadczonych doradców jak np v-ce prezydent czy nazwijmy to minister obrony generał Mattis. Pozdrawiam

m
mait
W dniu 20.03.2017 o 10:18, kyel napisał:

Trump prowadzi dobrą politykę. Nie pierniczy się,dekret za dekretem a że sąd mu blokuje to inna sprawa,ale i z tym da sobie radę. Merkel mowiac kolokwialnie zaoral. Nie wierze ze nie uslyszal pytania o uscisk dloni. Facet nie jest politykiem tylko biznesmenem a moze to i dobrze? olewa poprawnosc polityczna tylko robie swoje. Bardzo slusznie

Niezbyt starannie czytasz informacje medialne,dlatego pewnie wyciągasz błędne wnioski. Może i wiedzę masz zbyt ogólną o wydarzeniach,które komentujesz. Prezydent USA może wydawać dekrety i z tego przywileju korzysta. Sąd,jak dotychczas,zablokował tylko jeden dekret,dotyczący zakazu wjazdu do USA,podróżnych z 6 krajów w dekrecie wymienionych. Co to znaczy "da sobie radę"?

Zapewniam cię,że pan Trump nie odważy się na postępowanie wobec sądów,jakie obserwujemy w Polsce.

Pani kanclerz  nie "zaorał",lecz spotkanie z nią ocenił bardzo pozytywnie. Także niczego nie "olewa" bo będąc prezydentem musi /MUSI/ stosować się do wymogów protokołu dyplomatycznego, czyli poprawności politycznej.

Nie karm siebie i innych głupawymi wnioskami. Politycy zachodni prezentują ciągle jeszcze poziom kontaktów,nacechowany uprzejmością i wzajemnym szacunkiem,nawet wówczas,kiedy mają odrębne oceny zdarzeń o jakich dyskutują. 

k
kyel

Trump prowadzi dobrą politykę. Nie pierniczy się,dekret za dekretem a że sąd mu blokuje to inna sprawa,ale i z tym da sobie radę. Merkel mowiac kolokwialnie zaoral. Nie wierze ze nie uslyszal pytania o uscisk dloni. Facet nie jest politykiem tylko biznesmenem a moze to i dobrze? olewa poprawnosc polityczna tylko robie swoje. Bardzo slusznie

G
Gość

i nie mąc swoimi rasistowskimi nawykami w obcym dla ciebie kraju.

u
uli

Najważniejsze są ustalenia, dokonywane podczas spotkań przywódców państw a nie uściski rąk czy ich brak. Pan Trump ocenił,że miał znakomite spotkanie z panią Merkel. Wypada mu wierzyć.

Na powitanie w Białym Domu uścisnęli sobie ręce z panią kanclerz. Natomiast po rozmowach w Gabinecie Owalnym, gestu nie powtarzali ,dlatego,że prezydent USA nie bardzo polubił dziennikarzy, a to oni podpowiadali ten gest,więc ich zlekceważył.

k
którą podpalali

twoi rodacy.

K
Knupfel

Nowinom nie w smak zachowanie Trumpa, ponieważ muszą realizować polecenia i rozkazy swojego szefa z Ringer Axel Springer. Recht muss sein!!!!!!!!!!!!!

B
Blöder

Hans!!!!!!!!!! Zdziczałe ślązactwo, pasledni sort. Zwin no ten emblemat mojego miasta, lumpenprolatariuszu, elwrze!

z
za prawicowymi Niemcami?

Czy ty brunatno pluskwo aby wiesz co piszesz? Twojego dudusia napewno przytulił, co?

B
Brzeszczot

A kiedyś w organie KW PZPR można było przeczytać: "Z przyjacielską wizytą do Moskwy udał się pierwszy sekretarz KC PZPR. Na lotnisku sekretarza witali członkowie KC KPZR. Spotkanie upłynęło w serdecznej i przyjaznej atmosferze". I nic więcej. Nie było ani słowa, po co tam przyjechał i o czym rozmawiali. Z tego artykułu też nie dowidzieliśmy się niczego konkretnego. Można dowiedzieć się jedynie, że Angela poleciała do Stanów tylko po to, aby nie podać Donaldowi (nie mylić z tym niewłaściwym Donaldem) ręki.

j
jest

u boku Turcji. Macie bardzo dużo z nimi wspólnego - najwięcej z gatunku wredności

G
Gość

i szowinistycznego patriotyzmu. Cieszy się ten motłoch z tego, że jakiś pajac nie podał ręki kanclerz Niemiec. Przecież ta kreatura niedawno nawet nie zauważyla, że w jego kraju przebywal prezydent mocarstwa Europejskiego - tzw. miedzymorza. Pokazujecie swoje face bez maski, okazuje się, że jestescie Europejczykami tylko wtedy, gdy w Europie rozdawają jałmużnę dla tych, którzy niezdolni są sami się wyżywic. Te 12 lat waszej obecności w Europie, to pasmo sabotaży w jej wnętrzu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3