Sprzęt ratujący życie mógłby już służyć na Zalewie Sulejowskim, ale nie ma kasy

Aleksandra Tyczyńska
WOPR wciąż czeka na pieniądze z BO SWŁ na zakup sprzętu ratującego życie
WOPR wciąż czeka na pieniądze z BO SWŁ na zakup sprzętu ratującego życie Dariusz Śmigielski/archiwum
Sprzęt ratujący życie, na zakup którego w pierwszej edycji budżetu obywatelskiego województwa łódzkiego tak licznie głosowali mieszkańcy, mógłby już służyć na Zalewie Sulejowskim. Tak jednak nie jest przez przedłużające się procedury.

Projekt „Zakup sprzętu ratowniczego dla poprawy bezpieczeństwa osób przebywających na obszarze Zalewu Sulejowskiego” złożyli do I edycji Budżetu Obywatelskiego Samorządu Województwa Łódzkiego na 2018 r. ratownicy z piotrkowskiego i tomaszowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. W planie był zakup specjalnego samochodu z wyciągarką do łodzi, łodzi motorowej, skutera wodnego z platformą, który pozwala na szybsze dotarcie do np. łodzi po wypadku, radiostacji, podręcznego sprzętu ratowniczego i tzw. suchego kombinezonu.

Wyniki były znane już na koniec listopada, a projekt WOPR-owców zajął 2. miejsce w województwie pod względem liczby głosów mieszkańców (ponad 13 tysięcy). Dlaczego więc do tej pory nie został zrealizowany, choć sezon już się rozpoczął?

- Sami jesteśmy zbulwersowani tą sytuacją. Byliśmy pewni, że dopełniliśmy formalności, wiele osób zaangażowało się w ten projekt - mówi Leszek Ciechanowski, prezes WOPR w Piotrkowie.

Jak wynika z odpowiedzi biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, urzędnicy dopiero 25 maja tego roku poinformowali „o możliwości składania ofert dotyczących uzyskania dotacji celowej udzielanej z pominięciem otwartego konkursu ofert, na realizację danego zadania”. Oferty złożyły piotrkowski i tomaszowski WOPR, ale „żadna z ofert nie zapewniała zrealizowania całości zwycięskiego zadania”... Dalej dowiadujemy się, że ratownicy mieli możliwość skorygowania ofert i tego nie zrobili, więc w tym tygodniu ponownie zostanie ogłoszona możliwość składania ofert. Dlaczego po prostu nie przekazano pieniędzy autorom projektu na zakup sprzętu?

Andrzej Tomicki z WOPR w Piotrkowie, jeden z autorów projektu przypuszcza, że urzędnicy a najpewniej prawnicy UM zdecydowali się wybrać taką procedurę. - A nam pozostaje się dostosować - dodaje podkreślając: - Nasze dwie kompatybilne oferty musimy po prostu złożyć w jednej ofercie.

Joanna Blewąska, rzecznik marszałka zapewniła nas: - Obiecujemy prowadzić procedury najszybciej, jak to możliwe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie