Stal - Widzew 0:0. Zamiast odjeżdżać rywalom, Widzew męczył się okrutnie

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Do łódzkiej drużyny wrócił Mateusz Możdżeń
Do łódzkiej drużyny wrócił Mateusz Możdżeń
Udostępnij:
Piłka nożna. Widzew męczył się bardzo na stadionie Stali w Rzeszowie. Miał zbyt mało atutów, by wygrać. Na pocieszenie przypominamy starą piłkarską maksymę – nie możesz wygrać, przynajmniej zremisuj. I tak się stało.

Trener Marcin Kaczmarek posadził na ławce Bartłomieja Poczobuta, a w jego miejsce grał Marcel Gąsior, który tak dobrze spisał się w meczu ze Skrą. Do składu wrócił po karze za kartki Mateusz Możdżeń. Bartłomiej Poczobut nie zaczął meczu w pierwszym składzie dopiero po raz drugi – wcześniej było tak w meczu ze Skrą jesienią. Dopiero po godzinie gry zastąpił Łukasza Zajdlera.
Obie drużyny zaczęły mecz nerwowo, ale później gra nabrała rumieńców. W 8 minucie Daniel Tanżyna w stylu hokejowego obrońcy zasłonił ciałem piłce drogę do własnej bramki po strzale Wojciecha Reimana. Ten sam piłkarz był bliski zdobycia prowadzenia dla Stali kilka minut później, na szczęście Wojciech Pawłowski wybił piłkę na róg.
Stal osiągnęła znaczą przewagę i byliśmy pełni obaw o przyszłość Widzewa w tym meczu. W uszach dźwięczała informacja, że Widzew jeszcze nigdy w historii nie wygrał meczu ze Stalą w Rzeszowie.
W 18 minucie Mateusz Możdżeń posłał w bój Konrada Gutowskiego, ale ten choć dobrze kiwał Damiana Kostkowskiego przy końcowej linii dał sobie wybić piłkę na róg.
Jeszcze lepszą sytuację mieli łodzianie w 24 minucie. Po akcji Adama Radwańskiego i Mateusza Możdżenia główkował Daniel Tanżyna, ale niestety piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Stali. To powinien być gol.
Mecz był rozgrywany przy wysokiej temperaturze powietrza, jednak piłkarze obu drużyn wytrzymywali dobre tempo gry.
Niepokoiło nas to, że w ogóle niewidoczny był Marcin Robak. W pierwszej połowie Widzew nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę rzeszowian. Stal była groźniejsza i bliższa uzyskania pierwszego gola. Czy w szatni trener Marcin Kaczmarek wstrząśnie drużyną?
Zaraz po przerwie po dobrą akcję przeprowadził Henrik Ojamaa, podał do Łukasza Kosakiewicza, ale ten zbyt długo zwlekał i został zablokowany.
W52 minucie Mateusz Możdżeń zainicjował dobrą kontrę, zagrał do Konrada Gutowskiego, ale ten w dobrej pozycji strzelił ponad bramką. W odpowiedzi Wiktor Kłos kopnął po rykoszecie ponad naszą bramką.
Kolejna interwencja Wojciecha Pawłowskiego miała miejsce w 60 minucie. Znów strzelał Wojciech Reiman. Bramkarz Stali nie był poddawany tak często egzaminom przez piłkarzy Widzewa.
Minuty upływały, a obie drużyny coraz bardziej pilnowały wyniku i nie atakowały wszystkimi siłami. Spodziewaliśmy się jednak gorącej i nerwowej końcówki.
W 78 minucie uderzał Robert Trznadel, piłkę wybił sprzed łódzkiej bramki Łukasz Kosakiewicz. O wyniku mógł przesądzić Hubert Wołąkiewicz. Strzelał dwa razy na bramkę Stali, pierwszy został zablokowany, a w drugim piłka poszybowała nad poprzeczką. Jeszcze raz Widzew zaatakował w ostatniej minucie. Po dośrodkowaniu z wolnego Łukasza Kosakiewicza główkował Daniel Tanżyna, ale znów obok słupka. Kolejną doskonałą okazję zmarnował Rafał Wolsztyński w przedłużonym czasie gry – został zablokowany przez bramkarza, kiedy widzewiak był kilka metrów od bramki Stali. Jaka szkoda.
Koniec meczu. Padali na murawę wykończeni piłkarze.
Mateusz Możdżeń po meczu mówił: Pierwsza połowa była ciężka, druga w naszym wykonaniu była lepsza. Mamy punkt, nadal drobimy. Rafał Wolsztyński mógł przesądzić o naszym zwycięstwie. Mogłem kilka razy zostać asystentem, ale gole dla nas nie padały. W tej lidze musimy jak najszybciej odjeżdżać. Waliliśmy głową w mur. Jedyne pocieszenie, bo zagraliśmy na zero z tyłu. Po raz pierwszy od 24 listopada (Bytovia 4:0).

Stal Rzeszów – Widzew Łódź 0:0
Żółte kartki: Kłos, Mozler - Radwański, Kosakiewicz. Sędziował: Marcin Szrek (Kielce). Mecz bez udziału publiczności.
Stal: Wiktor Kaczorowski - Robert Trznadel, Damian Kostkowski, Łukasz Góra, Piotr Głowacki - Damian Michalik, Sławomir Szeliga (76, Łukasz Mozler), Marcel Kotwica, Wojciech Reiman, Patryk Plewka (46, Wiktor Kłos) - Krystian Pieczara (68, Grzegorz Goncerz). Trener: Krzysztof Łętocha i Marcin Wołowiec.
Widzew: Wojciech Pawłowski - Łukasz Kosakiewicz, Hubert Wołąkiewicz, Daniel Tanżyna, Kornel Kordas - Henrik Ojamaa (83, Łukasz Turzyniecki), Marcel Gąsior, Mateusz Możdżeń, Adam Radwański (70, Rafał Wolsztyński), Konrad Gutowski (90, Robert Prochownik) - Marcin Robak. Trener: Marcin Kaczmarek.
Lech II Poznań – Pogoń Siedlce 2:1 (Ołeksandr Jacenko 15, Bartosz Bartkowiak 77 - Tomasz Dejewski 23-s)
Legionovia – Elana Toruń 1:2 (Patryk Koziara 54 - Filip Kozłowski 7, Bartosz Machaj 59)
Górnik Łęczna - Stal St. Wola 1:2 (Paweł Wojciechowski 31-k - Bartłomiej Kalinkowski 21-s, Kacper Śpiewak 90)
Garbarnia Kraków - Górnik Polkowice (x)
Skra Częstochowa - GKS Katowice (x)
Olimpia Elbląg - Resovia (x)
Błękitni Stargard - Znicz Pruszków(x)
Bytovia - Gryf Wejherowo (x)
1.Widzew Łódź244849-21
2.GKS Katowice234441-25
3.Górnik Łęczna244232-29
4.Resovia234242-21
5.Olimpia Elbląg233735-23
6.Bytovia Bytów233633-32
7.Stal Rzeszów243439-33
8.Elana Toruń243232-32
9.Błękitni Stargard233233-35
10.Lech II Poznań243230-32
11. Znicz Pruszków233031-39
12.Górnik Polkowice233039-28
13.Pogoń Siedlce243034-38
14.Garbarnia Kraków232925-27
15.Stal Stalowa Wola242827-37
16.Skra Częstochowa232819-32
17.Legionovia Legionowo241620-44
18.Gryf Wejherowo231317-50
Następna 25 kolejka:
12.06: Elana Toruń - Garbarnia Kraków (17).
13.06: Widzew – Legionovia (19.10), Pogoń Siedlce - Bytovia Bytów (17), Gryf Wejherowo - Błękitni Stargard (17), Znicz Pruszków - Olimpia Elbląg (15), Stal Stalowa Wola - Skra Częstochowa (17), GKS Katowice - Stal Rzeszów (18), Górnik Polkowice - Lech II Poznań (17).
14.06: Resovia - Górnik Łęczna (13.05).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja na marginesie świata sportu. Czy presja sportowa ma sens?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie