"Stan wyjątkowo nieludzki". Akcja solidarnościowa z uchodźcami organizowana przez KOD w centrum Łodzi

Eryk Kielak
Eryk Kielak
Przedłużenie stanu wyjątkowego, historia dzieci z Michałowa, niehumanitarne traktowanie uchodźców - to wszystko sprawiło, że mieszkańcy Łodzi (ale i nie tylko) wyszli 5 października na ulicy by milcząco zaprotestować swoją niezgodę na działanie polskich władz.
Przedłużenie stanu wyjątkowego, historia dzieci z Michałowa, niehumanitarne traktowanie uchodźców - to wszystko sprawiło, że mieszkańcy Łodzi (ale i nie tylko) wyszli 5 października na ulicy by milcząco zaprotestować swoją niezgodę na działanie polskich władz. Franciszek Strzelczyk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
"Stan wyjątkowo nieludzki" - pod tym hasłem w całym kraju zorganizowano wczoraj akcje solidarnościowe z uchodźcami na granicy polsko-białoruskiej. Milczący protest, którego inicjatorem był Komitet Obrony Demokracji, rozpoczął się o godzinie 18. Wśród największych polskich protestujących miast nie zabrakło Łodzi.

Sytuacja na wschodniej granicy

Imigranci, głównie z Afganistanu i Iraku, masowo pojawiają się na białorusko-polskiej granicy już od czerwca. Wtedy już większość prowincji Afganistanu opanowali talibowie. Odkąd talibom udało przejąć całkowitą władzę w Afganistanie imigranci nie mają już do czego wracać, dlatego chcą przedostać się m.in. do Polski i ubiegać o ochronę międzynarodową.

Władze Rzeczpospolitej nie chcą jednak wpuścić do kraju grupy imigrantów koczujących w nieludzkich warunkach na granicy polsko-białoruskiej, ponieważ uważają, że przekierowanie uchodźców na zachodnią granicę to prowokacja Łukaszenki, który odmówił udzielenia uchodźcą pomocy humanitarnej.

Imigranci utknęli więc w martwym punkcie, ponieważ z białoruskiej strony przed ewentualnym odwrotem zagradzają im drogę białoruskie służy. Natomiast przejścia na polską stronę pilnują żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej. Sytuacja, jednak z każdym dniem staje się coraz bardziej tragiczna. W tym miesiącu potwierdzono, że trzy osoby zmarły.

Nie bądźmy obojętni, gdy w lesie, na bagnach umierają z zimna ludzie, dorośli i dzieci, tak blisko nas - mówią organizatorzy protestu.

Stan wyjątkowy

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.

W zeszłym tygodniu Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni. W piątek w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie prezydenta w tej sprawie. Te wydarzania były zapalnikiem do protestów, które miały miejsce wczoraj w Polsce.

Polska jako państwo, którego granica jest jednocześnie granicą Unii Europejskiej ma obowiązek ochrony swoich granic. Nikt nie domaga się ich otwarcia. Ale granic nie broni się skazując ludzi na śmierć z wyziębienia. Na terenie naszego kraju zapanował stan wyjątkowo nieludzki - komentują ostatnie wydarzenia protestujący

Milczący protest

Zgromadzeni protestujący mieli jasne postulaty. Poniżej prezentujemy hasła, które wygłosili ich przedstawiciele:

  • Żądamy wpuszczenia na teren objęty stanem wyjątkowym mediów, medyków, prawników, niezależnych obserwatorów oraz organizacji pozarządowych niosących pomoc.
  • Żądamy przywrócenia dostępu do informacji publicznej.
  • Żądamy przestrzegania traktatów międzynarodowych, konwencji genewskiej i konwencji praw dziecka.

Protest przybrał jednak inną formę i nie skandowano wyżej wymienionych postulatów, a wygłaszano je podczas przemówień. Jak mówi nam jeden z uczestników, nie był to czas na politykę, a na refleksję. W Łodzi na ulicy Piotrkowskiej, podczas protestu zgromadziło się ponad 150 osób.

Była symboliczna minuta ciszy, która trwała dużo dłużej niż 60 sekund. Był to moment by poddać się refleksji i zastanowić nad tym co dzieje się w naszym kraju - opowiada nam.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zapraszamy
Tak sobie szli i szli z tego Afganistanu wszędzie ich goszczono i przepuszczano a tu nagle okrutna Polska i granica z zasiekami , no straszne , a nie bliżej było np. do Rumunii czy Włoch , nie oni zapragnęli zaznać wolności w Polsce bo tu szczęśliwość panuje . To właśnie taka bajka jak wasza .
Dodaj ogłoszenie