Stanisław Bielecki, rektor PŁ: Konsolidacja uczelni jest nieunikniona [WYWIAD]

rozm. Paweł Patora
Prof. Stanisław Bielecki
Prof. Stanisław Bielecki Krzysztof Szymczak/archiwum
Z prof. Stanisławem Bieleckim, rektorem Politechniki Łódzkiej, rozmawia Paweł Patora.

W przemówieniu inaugurującym rok akademicki mówił Pan o nowych wyzwaniach, przed jakimi stoi Politechnika Łódzka. Co to za wyzwania?

Jednym z pierwszych jest przyjęcie takiej strategii rozwoju badań, aby sukces naukowy był bezpośrednio powiązany z sukcesem gospodarczym. Wyzwaniem jest też unowocześnienie kształcenia tak, by nasi absolwenci byli przygotowani do podejmowania innowacyjnych zadań i tworzenia nowoczesnych firm, konkurencyjnych w zglobalizowanym świecie. Kolejnym wyzwaniem, przed jakim stoi nasza uczelnia, jest zakończenie rozpoczętych i rozpoczęcie nowych inwestycji zapewniających jej stały, zrównoważony rozwój.

Nowoczesna inwestycja - Fabryka Inżynierów XXI wieku - została oddana do użytku kilka dni temu. Jakie jest jej znaczenie dla Politechniki Łódzkiej?

Jest to nie tylko budynek, w którym mieszczą się świetnie wyposażone sale wykładowe i pracownie dydaktyczne dla studentów Wydziału Mechanicznego. Jest to także obiekt-symbol świadczący o naszym współtworzeniu zmian. Postawiona do dyspozycji naukowców i studentów nowoczesna infrastruktura umożliwi kształcenie w zakresie innowacyjnych, interdyscyplinarnych technologii. Korzystając z najnowocześniejszej aparatury studenci będą mieli okazję zapoznać się z technologiami, które dopiero będą wprowadzane do przemysłu.

Jakich innych inwestycji można spodziewać się w najbliższej przyszłości?

Największą jest Centrum Sportu z pływalnią o wymiarach olimpijskich. Liczę na to, iż mimo trudności, w tym roku akademickim uda nam się wreszcie rozpocząć tę budowę. Jednak główny nacisk położymy na wyposażenie uczelni w infrastrukturę badawczą. Jest to zadanie pilne dlatego, że teraz aparatura do badań bardzo szybko się starzeje. Nowe urządzenia analityczne pojawiają się co dwa, trzy lata. Szczególną uwagę zwrócimy na tworzone Centrum Biogospodarki, gdyż biogospodarka, a ściślej bioprzemysł, czyli przemysł oparty na odnawialnych surowcach pochodzenia biologicznego, ma dużą szansę być specjalizacją naszego regionu.

Takie centrum to nie tylko Politechniką Łódzka...

Nad zagadnieniami związanymi z bioprzemysłem pracuje kilka jednostek uczelnianych, mających kategorię A, a także Centrum Bio- i Nanotechnologii. Wspólnie z odpowiednimi zespołami naukowymi z Politechniki Warszawskiej i Wojskowej Akademii Technicznej - uczelni, z którymi 30 września podpisaliśmy umowę o współpracy, a także wraz z Instytutem Ogrodnictwa w Skierniewicach możemy stworzyć silną grupę badawczą, która będzie w stanie wprowadzić wartość dodaną do istniejących rozwiązań technologicznych. Włączamy do tego projektu Konsorcjum Biotechmed i Łódzki Regionalny Park Naukowo-Technologiczny. Formuła Centrum Biogospodarki jest otwarta, więc oczekujemy także propozycji współpracy ze strony innych łódzkich uczelni. Trwamy bowiem niezłomnie i cierpliwie na stanowisku, że konsolidacja łódzkiego środowiska akademickiego jest i niezbędna, i nieunikniona.

Jakie inne cele są teraz priorytetowe dla kierowanej przez Pana uczelni?

Bardzo ważne jest zacieśnienie współpracy z otoczeniem przemysłu i biznesu, co dostosuje Politechnikę Łódzką do zmieniającej się sytuacji demograficznej i gospodarczej, a tym samym zwiększy konkurencyjność jej samej, a także miasta i regionu. Przykłady takiego zacieśnienia już są. Niedawno podpisaliśmy umowę z firmą Eurocopter - światowym liderem w produkcji śmigłowców. Z kolei interdyscyplinarne konsorcjum jednostek PŁ, wspólnie z firmą PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA Bełchatów, realizuje wart 22 mln zł projekt badawczy mający na celu ograniczenie emisji rtęci z elektrowni.

Ważnym zadaniem uczelni jest też dydaktyka. Czy niż demograficzny nie zaszkodzi politechnice?

Skutecznie konkurować o studentów chcemy przede wszystkim jakością kształcenia i dostosowaniem oferty edukacyjnej do potrzeb gospodarki. Chcemy, by nasi absolwenci nie tylko znajdowali pracę, co aktualnie ma miejsce, ale przede wszystkim by potrafili tworzyć miejsca pracy dla siebie i innych. Dlatego właśnie otwieramy szkołę innowacji, więcej wysiłku włożymy w badania naukowe i będziemy tworzyć międzynarodowe studia doktoranckie. Uzyskanie doktoratu to dowód na umiejętność samodzielnego stawiania nieszablonowych zadań badawczych, ich innowacyjnego rozwiązywania, a często również wdrażania ich w gospodarce. Dlatego w państwach rozwiniętych osoby po doktoracie odgrywają coraz większą rolę także w przemyśle. Budujemy społeczeństwo oparte na wiedzy, ale też otwarte na kraj, Europę i świat. Krótko mówiąc, postawimy na jakość, elitarność i na trzeci stopień kształcenia.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie