Straż miejska w Łodzi nie będzie miała fotoradaru?

Agnieszka Jasińska
Straż miejska w Łodzi na razie dysponuje jednym przenośnym urządzeniem
Straż miejska w Łodzi na razie dysponuje jednym przenośnym urządzeniem Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Przenośny fotoradar straży miejskiej może zniknąć z ulic miasta. Miałby się za to pojawić jako stacjonarne urządzenie na jednym z niebezpiecznych skrzyżowań. Chce tego Tomasz Kacprzak, radny PO. Przygotowuje w tej sprawie wniosek do prezydent miasta. - Chcę, żeby strażnicy przestali chować się w krzakach - mówi radny Kacprzak.

Dariusz Grzybowski, komendant straży miejskiej tłumaczy, że strażnicy nie stoją z fotoradarami w krzakach. - Kontrolujemy prędkość w miejscach wskazanych przez mieszkańców. Są to np. okolice szkół. Jesteśmy widoczni, nie chowamy się - mówi komendant Grzybowski. - Umieszczenie fotoradaru na dużym skrzyżowaniu jest możliwe, ale musimy dostać akceptację policji i musi zostać zainstalowane odpowiednie oznakowanie. Jeśli taka będzie potrzeba mieszkańców, będziemy to realizować.

Przypomnijmy, że wcześniej planowano zakup nowoczesnych stacjonarnych fotoradarów dla straży. Małgorzata Wojtczak, dyrektor wydziału budżetu, wyjaśniła jednak we wtorek radnym z komisji finansów, że radary nie zostaną zakupione ze względu na przedłużające się postępowanie. Straż musiała długo czekać na zgodę dotyczącą lokalizacji fotoradarów, a to uniemożliwiło rozpoczęcie procedury przetargowej. - Kwota 1,4 mln zł zostanie przekazana na inne zadania - mówi Małgorzata Wojtczak.

Radny Kacprzak podkreślił, że to kolejny raz kiedy straż nie skorzystała ze środków unijnych. - Przepadło też 20 mln unijnej dotacji na monitoring miejski - zaznacza radny.

Komendant Grzybowski tłumaczy, że stacjonarnych fotoradarów nie ma z powodu przedłużających się terminów wydania opinii o możliwości instalacji urządzeń w wybranych pasach drogi przez właściwe instytucje.

- Jeśli chodzi o dotację unijną na monitoring, to przeprowadziliśmy analizę tego zadania i z uwagi na brak jednoznacznych wskazań i rozwiązań oraz ryzyko zwrotu tych środków podjęliśmy decyzję o rezygnacji. Twórcy projektu w 2009 r. przygotowali go w pośpiechu i niedbale nie zauważyli np., że straż nie może czerpać dochodów z mandatów z systemu wybudowanego za pieniądze z UE - mówi Dariusz Grzybowski.

Wsp.: A. Magnuszewska

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zatroskany

Żal mi strażników miejskich co oni będą teraz robić,pozostanie im zakładanie blokad i pilnowania kultury żydowskiej?!?

w
wacek

czyli jak z monitoringu za pieniadze uni nie mozna czerpac dochodow to lepiej go nie robic. a bezpieczentwo maja w d****... wazna kasa. gdyby z fotoradaru zdjecia mieli oddac policji i pieniadze poszlyby do budzetu panstwa (i tak by jes rozkradli ale mniejsza o to bo w tym panstwie rabie sie najbiedniejszych) to pewnie fotoradar poszedlby na zlom. nic nie robia dla bezpieczenstwa....

g
gość

a możesz podać gdzie znalazłeś to orzeczenie?

s
swert

A na Wycieczkowej przed Szpitalem to krasnale siedzą w krzakach po prawej stronie POpaprańcy.

I
IGGU

Dariusz Grzybowski, komendant straży miejskiej tłumaczy, że strażnicy nie stoją z fotoradarami w krzakach. - Kontrolujemy prędkość w miejscach wskazanych przez mieszkańców. Są to np. okolice szkół. - niech pan Komendatnt wskaże mi choć jedno miejsce w okolicy szkoły gdzie straż stawia fotoradar. Chyba, że chodzi o szkółkę leśną jak np przy ul. Pszczelnej w lesie Łagiewnickim.

G
Gość

Sąd najwyższy wczoraj rozwiał wątpliwości pan Grzybowskiego dotyczące stacjonarnych fotoradarów w SM. i OK niech szukają kasy dla miasta gdzie indziej.

k
kierowca

Dostał olśnienia mówiąc, że "twórcy projektu przygotowali go w pośpiechu i niedbale nie zauważyli że Straż Miejska nie może czerpać dochodów z mandatów z systemu wbudowanego za pieniądze pochodzące z Unii Europejskiej". A ja się pytam ile mandatów SM nałożyła na kierowców naszego miasta z tego pośpiesznego im niedbałego projektu? Dobrze by było aby przytoczono stanowisko Prokuratora Generalnego w tej sprawie ot tak do wiadomości pana Radnego i naszego komendanta. Myślę, że po olśnieniu nastała by jasność w temacie i niestety wstyd jaki pozostanie po waszym działaniu pośpiesznym i niedbałym. Ale po tym wstydzie sprawa powinna mieć swój finał z konsekwencjami zawodowymi.

N
Nie mam pytań

I rozwiązać całą straż miejską!

Ł
Łodziak

Panie Kacprzak z PO nie powiem jest to dobre posunięcie, ponieważ to ugrupowanie lub formacja która powstała do zupełnie czego innego absolutnie nie powinna mieszać się w kontrolę prędkości, na całym świecie to zadanie należy do Policji i służb odpowiedzialnych za transport lądowy u nas w Polsce dzikim kraju przepisy są odmienne, absurdalne i nie jasne, ale gdyby dopiął Pan swego i zmienił niekorzystną ustawę bo o to chodzi, a nie tylko odebrał SM/SG „zabaweczkę”, która zasila budżet i później nie wiadomo co to było bo to godne podziwu.
Obawiam się ze Pana pomysł spotka się ze zdecydowanym sprzeciwem bo jakby nie było skoro płaci się grube miliony rocznie na utrzymanie SM w Łodzi to dobrze ze zarobią cokolwiek niźli mają tylko chodzi za widoku po najbardziej ruchliwych ulicach w centrum Łodzi.

Dodaj ogłoszenie