Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Strażacy OSP koczowali całą noc w kolejce. Co dalej z 2 mln zł dla strażaków z Łódzkiego?

Marcin Darda
Marcin Darda
Unieważnienie postępowania w sprawie dotacji dla OSP byłoby "krzywdzące" dla jednostek, które złożyły wnioski - uważa Wojciech Miedzianowski (PiS), prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>
Unieważnienie postępowania w sprawie dotacji dla OSP byłoby "krzywdzące" dla jednostek, które złożyły wnioski - uważa Wojciech Miedzianowski (PiS), prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>Krzysztof Szymczak
Unieważnienie postępowania w sprawie dotacji dla OSP byłoby "krzywdzące" dla jednostek, które złożyły wnioski - uważa Wojciech Miedzianowski (PiS), prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.

Unieważnienia naboru i ogłoszenia nowego domagał się poseł Dariusz Klimczak (PSL), wraz ze zmianą regulaminu "w oparciu o kryteria merytoryczne, a nie czas przybycia do budynku Funduszu". Przypomnijmy: strażacy ochotnicy z całego województwa pod siedzibą WFOŚiGW koczowali od wtorkowego (22 marca) popołudnia przez całą noc, by w środę rano złożyć dokumenty o dotacje na zakup sprzętu dla swych jednostek. Utworzono komitet kolejkowy z "odhaczaniem się" co dziesięć godzin przez wzgląd na archaiczne kryterium: wnioski można było składać tylko osobiście w sekretariacie Funduszu, decydowała kolejność zgłoszeń, a budżet naboru to 2 mln zł.

Prezes Wojciech Miedzianowski swoją argumentację oparł na założeniu, że skoro jednostki OSP przekazały sprzęt dla strażaków na Ukrainie, zrezygnował ze zwyczajowego kryterium, czyli liczby wyjazdów do akcji, by dać wszystkim jednostkom równe szanse. Ale już 24 kwietnia Fundusz zamknął listę naboru "z uwagi na przekroczenie kwoty wnioskowanej w stosunku do zaplanowanych na ten cel środków". Z odpowiedzi udzielonej Klimczakowi wynika, że nie ma podstaw do unieważnienia postępowania, tym bardziej, że chodzi o "subiektywne odczucia Pana posła", poza tym jednostki, które wioski złożyły byłyby "pokrzywdzone".

Tymczasem Marek Mazur (PSL), opozycyjny radny łódzkiego sejmiku sugeruje, że kontrowersyjna otoczka naboru nie jest tylko subiektywnym odczuciem posła Klimczaka, bo "zasady składania wniosków i kryteria ich oceny wywołały nie tylko zdziwienie i niezadowolenie strażaków, ale przede wszystkim chaos i bałagan w czasie składania wniosków". Mazur złożył wniosek do przewodniczącej sejmiku Iwony Koperskiej (PiS) by na kwietniowej sesji sejmiku prezes Miedzianowski wytłumaczył się nie tylko przed radnymi, ale i przed strażakami. Radny PSL chce także, by przedstawiciel sejmiku w radzie nadzorczej WFOŚiGW, czyli radny Paweł Sałek (PiS), złożył do zarządu wniosek o unieważnienie naboru. Jak dotychczas bez odpowiedzi.

WIADOMOŚCI Z ŁODZI

HOROSKOP 2022

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki