Studenci Politechniki Łódzkiej wybrali najlepszych wykładowców

Paweł Patora
Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Po raz piąty studenci Politechniki Łódzkiej wybrali najlepszych nauczycieli akademickich na poszczególnych wydziałach uczelni.

Na wydziałach nominowano po trzy osoby, z których studenci internetowo wybierali najlepszego nauczyciela w roku akademickim 2013/2014. Ogłoszenie wyników odbyło się podczas uroczystej gali w sali widowiskowej Politechniki Łódzkiej.

Oto lista laureatów z wybranymi uzasadnieniami studentów:

  • Wydział Mechaniczny: dr Przemysław Kubiak ("Człowiek z olbrzymią pasją, potrafi poświęcić się pracy i wykonuje ją na najwyższym poziomie")
  • Wydział Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki: prof. Stanisław Hałgas ("Rzeczowo i konkretnie przekazuje informacje", "Świetne poczucie humoru oraz indywidualne podejście do studenta")
  • Wydział Chemiczny: prof. Marek Główka ("Świetny dydaktyk. Jego poczucie humoru bawi i pobudza do przemyśleń")
  • Wydział Technologii Materiałowych i Wzornictwa Tekstyliów: dr Łukasz Grzejszczak ("Najmądrzejszy człowiek, jakiego spotkałam. Wie, jak przekazać wiedzę i uwrażliwić na piękno")
  • Wydział Biotechnologii i Nauk o Żywności: doc. Stanisław Brzeziński ("Na zajęciach czuję się, jakbym słuchała najciekawszej opowieści. Jest bardzo życzliwym człowiekiem")
  • Wydział Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska: dr Jakub Miszczak ("Pomocny, potrafiący zrozumieć i uszanować - jako jeden z niewielu - czas i starania studenta")
  • Wydział Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej: dr Ewa Marciniak ("Świetnie tłumaczy, wzór dla innych wykładowców")
  • Wydział Organizacji i Zarządzania: mgr Piotr Wolankiewicz ("Indywidualne podejście do studenta, po zajęciach chętnie odpowiadał na pytania")
  • Wydział Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska: dr inż. Krzysztof Lisiecki ("Zależy ma na tym, aby studenci zrozumieli matematykę, świetnie uczy")
  • Centrum Kształcenia Międzynarodowego: dr Anna Olek ("Cierpliwa, sprawiedliwa, troszcząca się o studentów osoba")

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Scandal
Ja również pamiętam zajęcia dr inż. Sulikowskim. Takich rysunków na tablicy nie robił nikt inny - niby odręczne a wyglądały jak od linijki. No i ta precyzja w piśmie technicznym. Wspaniały człowiek z poczuciem humoru. Jego anegdota o perpetum mobile rewelacyjna niestety nie do opowiedzenia na forum :)) Pozdrawiam
p
poli
nie zgadzam się, przykładowo u dr Lisieckiego zaliczenie wymaga dużo włożonej własnej pracy- jak w każdym przedmiocie ścislym najważniejsze jest ćwiczenie praktyczne. To, że dr Lisiecki dużo tłumaczy, sprawnie, jasno, bez niepotrzebnych zagmatwań, jest źródłem sukcesu jego studentów.
s
stud
Mamy tu takich koryfeuszy, jak prof. Niesiołowski ("ta pisowska szmata" etc.etc.) albo Marek Belka ("to lotnisko na Lublinku, ch... wie, komu potrzebne..."). Inni też ćwiczą...
Zaczynajmy!
K
K
Wyjątkowy Człowiek. Do dziś pamiętam zajęcia z Pańskim Tatą, choć było to 20 lat temu. Dziękuję i pozdrawiam bardzo ciepło :)
h
historyk sztuki.
Łukasz Grzejszczak to absolutny fenomen! Prowadzi również zajęcia na II stopniu historii sztuki. Nawet jedno słowo w uzasadnieniu nie jest napisane na wyrost :)
A
Absolwent
Czegoś między maglem, a rynsztokiem.

Mnie bardziej niż na nazwisku erasmusa (mógłby podać lipne dane) zależałoby na rzetelnym i rzeczowym uzasadnieniu.

I dlatego słabo widzę tego typu plebiscyt jako pomysł na "ewaluację" nauczycieli akademickich, choć z drugiej strony dostrzegam potrzebę takiej ewaluacji.
P
Paweł Sulikowski
Cieszy mnie ta tradycja. Jest ona o wiele starsza, niż podano w treści artykułu. Kiedyś wybierano najlepszych i najmilszych wykładowców w całej Politechnice. Tytuł taki zdobył także mój nieżyjący od 9 lat ojciec, dr inż. Tadeusz Sulikowski - zwany przez swoich studentów "Tadziem Bombą". Ojciec wykładał mechanikę i reologię techniczna na dawnym Wydziale Włókienniczym (ob. Wydział Technologii Materiałowych i Wzornictwa Tekstyliów). Był bardzo wymagającym ojcem, człowiekiem i nauczycielem, ale zawsze wymagał najpierw od siebie. Mnie nauczył porządku i pewnego rodzaju autodyscypliny, a czego nauczył studentów? No, to oni muszą sobie odpowiedzieć sami. Pozdrawiam wszystkich, PS
v
vlad
Dziwne, jakos ja jej nie wspominam zle- sympatyczna osoba, ktora zawsze poswiecala czas studentom, jesli potrzeba byla dodatkowych wyjasnien...
Ł
Łukasz
ten, kto prowadzi zajęcia na I lub II semestrze (gdzie najwięcej studentów) i łatwo zalicza. Znam z autopsji.
a
absolwent
Jeśli podajesz cudze imię i nazwisko, to podaj i swoje.

Za klawiaturą wszyscy są tacy odważni...
e
erasmus
Np. taka Łucja Łazarow.
A
Absolwent
Wiem, że popularność wśród studentów to nie jest superobiektywny wskaźnik, a wybieranie najgorszych zawsze może budzić wątpliwości, pytania o chęć odegrania się, itd.
Jednak warto, żeby uczelnia jakoś to monitorowała i usuwała zakały. Nie chodzi tu o osoby wymagające, tylko złych nauczycieli, osoby zwyczajnie złośliwe, olewające pracę, niepotrafiące uczyć, nieposiadające wiedzy, itd.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie