Student weźmie kredyt na niestacjonarne studia lekarskie, a „spłaci” go zostając w Polsce przez 10 lat? W Łodzi to ćwierć miliona złotych!

Maciej Kałach
Maciej Kałach

Wideo

Udostępnij:
Prawie ćwierć miliona zł kosztują 6-letnie studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Medycznego w Łodzi – dla tych, którzy nie dostali się na jego stacjonarny, czyli bezpłatny, limit. Zgodnie z projektem ustawy, zgłoszonym przez Ministerstwo Zdrowia, już od 2021 r. student niestacjonarny, kształcący się na lekarza, mógłby wziąć kredyt na swoje studia, potem umarzany w przypadku spełnienia dwóch warunków. Jeden z nich to praca w publicznej służbie zdrowia w Polsce przez dziesięć lat.

O limitach przyjęć na studia lekarskie jest głośno za sprawą Przemysława Czarnka, ministra edukacji i nauki. W zeszłym tygodniu zapowiedział on otwieranie kierunków lekarskich na uczelniach niemedycznych – bo lekarzy w Polsce brakuje – a chętny do ich kształcenia jest już Katolicki Uniwersytet Lubelski. Przy tej okazji w piątek (13 sierpnia) sprawdziliśmy, że limit stacjonarny Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi nie wzrósł od 2019 r.: łódzka uczelnia przyjmuje w każdej rekrutacji na studia bezpłatne ogółem 670 przyszłych lekarzy – 520 "cywilnych" oraz 150 "wojskowych", za których naukę płaci Ministerstwo Obrony Narodowej.

Czytaj więcej: jak nie Wydział Lekarski w Łodzi, to może medycyna na KUL? Minister Czarnek chce otwierać kierunki lekarskie na uczelniach niemedycznych

Prawie ćwierć miliona za płatne studia lekarskie w Łodzi

Ale Uniwersytet Medyczny w Łodzi (i inne uczelnie kształcące lekarzy) ma jeszcze limit niestacjonarny – czyli aktualnie 130 miejsc w rekrutacji. W tym przypadku przyjęty na Wydział Lekarski płaci za naukę 39 tys. zł rocznie. Przy pełnych sześciu latach studiów na tym kierunku daje to kwotę 234 tys. zł (choć już w ich trakcie zdarzają się przenosiny z formy płatnej na darmową – jeśli student poprawił maturę i dostał się na łódzką uczelnię w trybie stacjonarnym).

Z danych rządowych wynika, że czesne z Łodzi jest wyższe niż średnia ogólnopolska: to prawie 33 tys. zł za rok nauki, zaś „widełki” cenowe na różnych uczelniach zamykają się w kwotach 22,5 tys. – 50 tys. (zobacz dane na ilustracji w galerii do tego artykułu).

Kredyt na pełne studia medyczne w BGK – umarzany po 10 latach pracy w Polsce

Okazuje się, że oprócz pomysłu Przemysława Czarnka – by kształcić lekarzy na uczelniach niemedycznych – w rządzie jest jeszcze jeden pomysł na ograniczenie niedoborów w polskiej służbie zdrowia: student z limitu niestacjonarnego mógłby otrzymać specjalny kredyt na pełne studia medyczne udzielany przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK wypłacałby studentowi transze semestralne). Taki kredyt byłby całkowicie umorzony w przypadku spełnienia dwóch warunków: absolwent w ciągu 12 lat od ukończenia studiów co najmniej 10 z nich przepracowałby w publicznej służbie zdrowia w Polsce, a ponadto w tym czasie uzyskałby dyplom specjalisty w jeden z dziedzin uznanych za priorytetowe (w Polsce jest ich 22 – to np. onkologia, pediatria i psychiatria).

Pomysł jest zawarty w pakiecie zmian dotyczącym obecnego prawa o szkolnictwie wyższym, który firmuje Ministerstwo Zdrowia. Według założeń tego pakietu, nowe kredyty byłyby udzielane już od października 2021 r., choć pakiet nie trafił jeszcze z rządu do prac parlamentarnych.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 sierpnia, 09:29, Gość:

A dlaczego tylko lekarze mają spłacać studia a np. inżynierowie już nie? Jasbnym miała płacić ćwierć miliona za studia to wołałabym za te pieniadze opłacić je w cywilizowanym kraju, który zapewnia sensowną pracę i poziom życia.

19 sierpnia, 09:53, Gość:

W "cywilizowanym kraju" to sobie możesz za to opłacić pierwszy rok:) Kolejna, której się wydaje, że lepiej tam gdzie nas nie ma, polecam artykuł poniżej:

https://themdjourney.com/true-cost-of-medical-schools-in-usa-complete-guide/

A kto mówi o USA? W krajach UE studia są bezpłatne dla członków wspólnoty.

G
Gość
19 sierpnia, 09:29, Gość:

A dlaczego tylko lekarze mają spłacać studia a np. inżynierowie już nie? Jasbnym miała płacić ćwierć miliona za studia to wołałabym za te pieniadze opłacić je w cywilizowanym kraju, który zapewnia sensowną pracę i poziom życia.

19 sierpnia, 09:53, Gość:

W "cywilizowanym kraju" to sobie możesz za to opłacić pierwszy rok:) Kolejna, której się wydaje, że lepiej tam gdzie nas nie ma, polecam artykuł poniżej:

https://themdjourney.com/true-cost-of-medical-schools-in-usa-complete-guide/

pisior uwaga!

G
Gość
19 sierpnia, 09:29, Gość:

A dlaczego tylko lekarze mają spłacać studia a np. inżynierowie już nie? Jasbnym miała płacić ćwierć miliona za studia to wołałabym za te pieniadze opłacić je w cywilizowanym kraju, który zapewnia sensowną pracę i poziom życia.

W "cywilizowanym kraju" to sobie możesz za to opłacić pierwszy rok:) Kolejna, której się wydaje, że lepiej tam gdzie nas nie ma, polecam artykuł poniżej:

https://themdjourney.com/true-cost-of-medical-schools-in-usa-complete-guide/

G
Gość
A dlaczego tylko lekarze mają spłacać studia a np. inżynierowie już nie? Jasbnym miała płacić ćwierć miliona za studia to wołałabym za te pieniadze opłacić je w cywilizowanym kraju, który zapewnia sensowną pracę i poziom życia.
Dodaj ogłoszenie