MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Surowa kara za podwójne zabójstwo w kamienicy. Sprawca zabił dwoje sąsiadów, bo hałasowali. Jaki wyrok usłyszał?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
To była masakra. Mieszkaniec kamienicy w centrum Łodzi wpadł w furię, gdy po powrocie z nocnej zmiany usłyszał hałasy w mieszkaniu sąsiada Eugeniusza B. Dlatego chwycił za nóż wojskowy i zamordował dwie osoby: sąsiada i jego znajomą. Wyrok w tej głośnej sprawie zapadł w środę 10 lipca w Sądzie Okręgowym w Łodzi.

Wyrok sądu: surowa kara dla zabójcy

Główny oskarżony to osadzony w areszcie śledczym 34-letni informatyk Michał J. Prokuratura zarzuca mu, że zabił 72-letniego sąsiada Eugeniusza B. i jego 48-letnią znajomą zadając im co najmniej pięć ciosów nożem w głowę oraz – w przypadku kobiety – w szyję. Drugi oskarżony to ojciec nożownika, odpowiadający z wolnej stopy 63-letni Eugeniusz J., który usłyszał zarzuty zacierania śladów zabójstwa i utrudnianie śledczym dochodzenia.

Zobacz więcej zdjęć

Sąd skazał Michała J. na dożywocie i orzekł, że o warunkowe, przedterminowe zwolnienie z zakładu karnego będzie mógł się ubiegać dopiero po upływie 30 lat. Ponadto sąd odstąpił od ukarania jego ojca. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Nie wiemy, jakie motywacje kierowały składem orzekającym, ponieważ na uzasadnienie wyroku, podobnie zresztą jak na mowy końcowe, sąd wyłączył jawność rozprawy.

Wyrok sądu: tragedia z powodu hałasów

Do pamiętnej tragedii doszło rano 25 kwietnia 2022 roku w kamienicy przy ul. 1 Maja na Starym Polesiu. Według śledczych, gdy Michał J. przed godz. 8 wrócił z pracy po nocnej zmianie usłyszał głośną muzykę, ujadanie psa oraz krzyki sąsiada i jej znajomej. Zirytował się, gdyż chciał się wyspać, a nie mógł z powodu hałasów. Udał się więc do sąsiada i zwrócił mu uwagę.

Przeczytaj o innym pamiętnym, podwójnym morderstwie: widząc demony zabił w loftach swoich przyjaciół

Wybuchła awantura, po której oskarżony wrócił do swojego mieszkania. Hałasy nie ustawały, więc jeszcze raz wybrał się do Eugeniusza B. I znów doszło do pyskówki, po której Michał J. wycofał się do swojego mieszkania i zabrawszy nóż krwawo rozprawił się z sąsiadem i jego znajomą. Następnie, aby odsunąć od siebie podejrzenia, zadzwonił na numer alarmowy i poinformował, że przypadkowo odkrył zwłoki gospodarza i jego przyjaciółki. Jednak w śledztwie przyznał się do winy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki