Susza w Łódzkiem: zakaz podlewania, suche lasy i obawa o mniejsze plony

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Według najnowszego raportu Instytutu Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, ponad połowa gruntów ornych w woj. łódzkim jest za sucha. Może być mniej zbóż, warzyw i ziemniaków. Pierwsze gminy wprowadziły ograniczenia w podlewaniu ogródków, w lasach jest duże zagrożenie pożarem.

Choć to dopiero początek czerwca, region zaatakował a już susza. Jest w każdej gminie, a prognozy na lato nie dają nadziei na zmianę sytuacji. Winne może być ocieplenie.

Najgorzej jest w Wielkopolsce, na Mazowszu i części Podkarpacia. Ale i w regionie łódzkim każda gmina jest zagrożona suszą. Około 40 proc. upraw truskawek i połowa zbóż jarych może mieć plony mniejsze o 20 proc. niż zwykle.

- Z powodu braku wody zawiązane kłosy będą mniejsze - mówi Zdzisław Cyganiak, obserwator przyrody z Wartkowic. - Mniejsze będą też zbiory marchwi, pietruszki, buraków, a nawet ziemniaków -dodaje.

Już teraz sytuacja jest trudna. W części gminy Sulejów z końcem maja wprowadzono „kategoryczny” zakaz podlewania ogródków i upraw wodą z wodociągu między godz. 5 a 8 rano oraz od 17 do 22. Do tego Miejski Zarząd Komunalny w Sulejowie zainstalował przepływomierze, które mają wykryć i nagły i wzmożony pobór wody.

W Sędziejowicach nie można podlewać od godz. 7 do 23, a w słynącej z uprawy truskawek gminie Buczek jest to na razie prośba do mieszkańców. Hodowcy radzą sobie korzystając ze studni głębinowych. Inaczej sezon mogliby spisać na straty.

- Potrzeba dwóch dni spokojnego deszczu, by sytuacja się trochę unormowała. Gwałtowne ulewy i burze nic nie dają, bo woda od razu spływa - ocenia Piotr Kujawin, hodowca truskawek.

Bardzo sucho jest też w lasach, choć na razie nie ma zakazów wstępu. - Zagrożenie pożarowej jest duże, dla nas oznacza to wzmożoną czujność - mówi Jarosław Zając, nadleśniczy Nadleśnictwa Bełchatów. Jak podkreśla za kilka dni może być wydany zakaz wstępu.

Tymczasem nie ma szans na poprawę i długi równomierny deszcz. Według prognoz lato ma być gorące.- Zapowiada się gorące lato, a lipcowe deszcze będą mniej obfite niż zwykle i nie zrównoważą niedoborów wody - ocenia Zdzisław Cyganiak.

Prof. Maciej Zalewski z Katedry Ekologii Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego jest zdania, że obecna susza jest wynikiem ocieplenia klimatu.

- Musimy się przyzwyczaić do rzadszych i bardziej gwałtownych opadów, a pomiędzy nimi okresów suszy - mówi .
I radzi dostosować rolnictwo do tych warunków. - Zamiast meliorować grunty i odprowadzać wodę do morza powinniśmy ją zatrzymywać. Warto też sadzić drzewa między polami. Zatrzymują wiatr, przez co gleba wolniej się wysusza - mówi.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rolnik
Czy mokro, czy sucho i tak dopłaty bedom. Na swoje się wyjdzie....
m
mietek
Pragnę jednak nieco uspokoić czytelników, to zdjęcie łanu wyschniętego zboża wykonane zostało w roku 2015,dzisiaj p.Cyganiak nie miał jeszcze nic tak efektownego do zaprezentowania, zresztą na tamtym zdjęciu wyglądał lepiej ...
Dodaj ogłoszenie