Szczyt w Glasgow: Bogacze i politycy przylecieli prywatnymi odrzutowcami. Zostawili ślad węglowy i niesmak

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News
Udostępnij:
Na konferencję klimatyczną w Glasgow przyleciało 400 prywatnych odrzutowców. Szczyt jest poświęcony m. in. ograniczaniu emisji gazów.

W przeciwieństwie do wielu europejskich kolegów, Leonore Gewessler przybyła na konferencję klimatyczną ONZ do Glasgow z czystym sumieniem.

27-godzinna podróż pociągiem z Wiednia do Brukseli, a następnie do Glasgow, oszczędziła austriackiemu ministrowi klimatu takiej krytyki, z jaką spotykało się wielu VIP-ów za loty prywatnymi samolotami na konferencję, która dotyczyła ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Wszędzie, gdzie to możliwe, staram się wybierać opcję przyjazną dla klimatu – mówiła Gewessler, która od objęcia urzędu w ubiegłym roku z ramienia Partii Zielonych naciska na ożywienie europejskiej sieci nocnych pociągów, która została ograniczona z powodu konkurencji ze strony niskobudżetowych linii lotniczych. Pociągi to przyszłość podróży na krótkich i średnich dystansach w Europie – dodała.

Gewessler niedawno wprowadziła ogólnokrajowy „bilet klimatyczny”, który pozwala Austriakom podróżować wzdłuż i wszerz dowolną formą transportu publicznego za 1095 euro rocznie — lub 3 euro dziennie. 130 tys. osób kupiło bilet klimatyczny w ciągu ostatnich kilku tygodni. Gewessler mówi, że decydowanie o tym, jak chcą podróżować, jest osobistym wyborem każdej osoby. Ale zostałam politykiem, aby ułatwić ludziom w naszym społeczeństwie poruszanie się w sposób przyjazny dla klimatu.

Niektórzy działacze na rzecz ochrony środowiska na konferencji w Glasgow wzywali innych do ograniczenia podróży lotniczych i jedzenia mniejszej ilości mięsa, ale niewiele mówiono o miliarderach przylatujących własnymi samolotami na trasach obsługiwanych przez komercyjne linie lotnicze.

Założyciel Amazona, Jeff Bezos, przyleciał wartym ćwierć miliarda złotych Gulf Streamem i poprowadził 400-osobową paradę prywatnych odrzutowców na COP26. Wśród nich był książę Albert z Monako, dziesiątki członków rodziny królewskiej i dziesiątki „zielonych” dyrektorów generalnych różnych firm.

Bezos – który naucza świat o zmianach klimatycznych – przybył zaraz po świętowaniu 66. urodzin Billa Gatesa, na super jachcie u wybrzeży Turcji, na który doleciał... helikopterem.

Jednego tylko dnia naliczono 52 prywatne odrzutowce lądujące w Glasgow. W sumie dotarło tam 400 maszyn a flota prywatnych odrzutowców. Książę Karol był jednym z tych, którzy podróżowali niekomercyjnym samolotem. Bank of America, który chwali się „zaangażowaniem w zrównoważony rozwój”, był zarejestrowany jako właściciel prywatnego odrzutowca.

Premier Bangladeszu Szejk Hasina był jednym z pierwszych, którzy przybyli odrzutowcem z Dhaki. Dreamliner został specjalnie dla niego zamówiony. Samolot spala 5400 litrów paliwa na godzinę, co oznacza, że ​​potrzebował 64 tys. litrów, aby wylądować w Glasgow. Po nim przybył prezydent Mauretanii Mohamed Ould Ghazouani Boeingiem 737 Max i prezydent Egiptu, Abdel Fatah al-Sisi. Inne samoloty z krajów normalnie nie obsługiwanych przez Glasgow przyleciały z Ukrainy, Pakistanu, Armenii, Korei Południowej, Australii, Indii, Rwandy, Republiki Konga, Angoli i Palestyny. Z powodu braku miejsc, lider Cypru wylądował Airbusem A319 na lotnisku w Glasgow z Larnaki, a następnie przeniósł się na drugie lotnisko w mieście, w Prestwick. Do ogromnego zużycia paliwa dołożyli się się przywódcy Estonii, Bułgarii, Bahrajnu, Jordanii, Ghany i Chorwacji.

Najwięcej trujących gazów wyrzuciła do atmosfery delegacja Joe Bidena.

Jego maszyna wylądowała w Edynburgu, podczas gdy Angela Merkel z Niemiec i Emmanuel Macron z Francji przybyli do Glasgow. Szacowano, że jego flota czterech samolotów, helikoptera Marine One i ogromnej kawalkadzie samochodów, w tym The Beast i licznym SUV-ów wygenerowała milion kilogramów dwutlenku węgla.

Inne prywatne odrzutowce przylatywały do ​​Szkocji z takich miejsc, jak Sztokholm, Rzym, Londyn i Bruksela – wszystkie obsługiwane są przez regularne trasy handlowe. Ruch był tak duży, że niektóre odrzutowce wysadzały VIP-ów w Glasgow, a następnie leciały 50 km do pobliskiego Prestwick z powodu braku miejsc parkingowych.

Od jutra kwarantanna zostaje skrócona

Wideo

Materiał oryginalny: Szczyt w Glasgow: Bogacze i politycy przylecieli prywatnymi odrzutowcami. Zostawili ślad węglowy i niesmak - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza
A kto bogatemu zabroni? Ich problemy świata nie dotyczą. Oni sobie kupią swój prywatny świat. A my będziemy grzebać w ich śmietnikach.
Dodaj ogłoszenie