Szefowie KS Paradyż nie zmieniają zdania i mecz z ŁKS oddają walkowerem

Paweł Hochstim
Krzystzof Szymczak
Udostępnij:
Podtrzymujemy naszą decyzję i mecz z ŁKS oddajemy walkowerem. O słuszności podjętej przez nas decyzji utwierdzają nas w przekonaniu nawet ostatnie wydarzenia w Łomiankach - napisał w liście do naszej redakcji prezes KS Paradyż Grzegorz Mikucki. Co ma wspólnego ŁKS z Łomiankami niestety prezes klubu z Paradyża nie wyjaśnił.

Trwa dziwny strach wszystkich klubów przed kibicami ŁKS i nikt nie chce go przerwać. Oczywiście, klub z al. Unii może być zadowolony, że przeciwnicy oddają mecze walkowerem - w ten sposób łatwiej zrealizuje cel, jakim jest awans do trzeciej ligi - ale chyba w futbolu nie o to chodzi.

W ubiegłym sezonie na mecze ŁKS jeździło maksymalnie 100-200 osób. Dlaczego akurat do Paradyża, który jest oddalony od Łodzi prawie o sto kilometrów i to do tego w środku tygodnia na mecz czwartej ligi miałoby się wybrać więcej ludzi? Trudno zrozumieć. A nawet jeśli - czy w XXI wieku policja w środku Europy nie jest w stanie opanować kilkuset osób?

W czwartek w siedzibie Łódzkiego Związku Piłki Nożnej odbyło się spotkanie w tej sprawie. Mikucki wstępnie zgodził się nie na odwołanie meczu, a na jego przełożenie.

- Poinformowałem prezesa Edwarda Potoka i wiceprezesa Adama Kaźmierczaka, że stanowisko KS Paradyż przedstawię po konsultacjach z innymi członkami zarządu. Zarząd KS Paradyż swojego stanowiska nie zmienił o czym telefonicznie poinformowałem wiceprezesa Kaźmierczaka - napisał Mikucki.

- Podkreślę to ponownie: mecz z dnia 21 sierpnia 2013 r. pomiędzy KS Paradyż, a ŁKS Łódź nie odbędzie się. Mecz oddajemy walkowerem. Nie bierzemy pod uwagę innych alternatywnych rozwiązań (mecz w innym terminie, mecz na innym stadionie) - zakończył swój list, najwyraźniej dumny z tej decyzji prezes klubu z Paradyża.

Szkoda, że szefowie klubów z czwartej ligi, mimo swojego panicznego strachu, nie potrafią dostrzec, że mecz z ŁKS, nawet czwartoligowym, byłby dla ich zespołów dużym wydarzeniem i być może jedyną okazją, by kibice piłkarscy, którzy na peryferie futbolu nie zaglądają, dowiedzieli się o istnieniu tych klubów. Byłby okazją dla sponsorów, by pokazać się szerzej w mediach. Nie, o tym nikt nie myśli. Wszyscy boją się tysięcy kibiców ŁKS, chociaż wszyscy wiedzą, że nawet na mecze w Łodzi nie chodzi ich wielu.

W tej sytuacji wiadomo, że piłkarze ŁKS rozpoczną rozgrywki dopiero w niedzielę, w trzeciej kolejce rozgrywek, a ich rywalem na stadionie przy al. Unii w Łodzi będzie Pogoń-Ekolog Zduńska Wola. Mecz rozpocznie się o godz. 17. Z kolei spotkanie pierwszej kolejki, w której ŁKS miał zagrać w Warcie z Jutrzenką, zostało bowiem przełożone na 18 września. Pewnie we wrześniu, według szefów klubów czwartej ligi, mniej kibiców ŁKS będzie jeździć...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
Nie zauważyłem wcześniej, aby ten redaktor cytował któregoś z działaczy klubów, które nie chcą grać z ŁKS. Jeżeli ten pan pisze co uważa, to nie dziwię się że ludzie to prostują. Nic ten pan nie pisze o powodach takich decyzji (pewnie ich mie zna bo i skąd? ).
j
jkl
"w ten sposób łatwiej zrealizuje cel, jakim jest awans do trzeciej ligi - ale chyba w futbolu nie o to chodzi." - panie specjalisto, w futbolu też nie chodzi o to aby zmuszać kogoś do grania. chce walkowera to go będzie miał, jego strata i skończcie już te marne żale wylewać.
d
dupa
dupa
F
Fan
A może to Paris Saint Germain boi się grać z ŁKS !? Jesteśmy wielcy ....
k
kk-ok
To nie ŁKS ( może przy okazji zaoszczędzi na wyjazdach ) skorzysta z tych "zawirowań" organizacyjnych, a kluby oddające mecze walkowerem, pod pretekstem czyhających zagrożeń ze strony przyjezdnych kibiców, kiboli i czegoś tam jeszcze ...., przede wszystkim zaoszczędzą, względnie nie stracą ( a mogą wiele ).
Jak nie wiadomo o co chodzi, to .......... A właściwie o ich brak! "Bida", panowie, "bida" ......
6ik
tylko o prowokatorów - kiboli Widzewa.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie