Szkoła Filmowa w Łodzi jeszcze bliżej telewizji

Łukasz Kaczyński
Łukasz Kaczyński
Prof. Mariusz Grzegorzek (po lewej) podczas spotkania z przedstawicielami TVP. Po prawej prezes Janusz Daszczyński
Prof. Mariusz Grzegorzek (po lewej) podczas spotkania z przedstawicielami TVP. Po prawej prezes Janusz Daszczyński Monika Sadłos / Szkoła Filmowa
Obopólne korzyści przynieść ma porozumienie, które władze Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi podpisały z zarządem Telewizji Polskiej.

Omówiony w Łodzi zakres współpracy obejmuje m.in. umożliwienie studentom prezentacji ich filmów i etiud w stacjach TVP (nie tylko w TVP Kultura), realizacja przedstawień dla Teatru Telewizji, poszerzenie oferty stażów. TVP coraz bardziej stawia zaś na pre- i postprodukcję obrazu.

- Umowa zakłada wspólną pracę nad kształceniem młodych kadr. Dzięki niej Szkoła zyskuje realne zainteresowanie tym, że oto kształci ludzi, którzy potem znajdą pracę. Telewizja zaś zainteresowana jest tym, by mieć u siebie naszych studentów jako stażystów, co jest naturalnie i w naszym interesie. Jednocześnie chodzi też o to, by budzić w studentach pewne apetyty i kształtować ich pod kątem mediów i telewizji - mówi dr hab. Michał Staszczak, prorektor ds. nauczania i studentów, aktor Teatru im. Jaracza w Łodzi. - To w zasadzie porozumienie o współpracy. W interesie prezesa TVP, Janusza Daszczyńskiego, jest byśmy szczególnie interesowali studentów medium, jakim jest telewizja.

Mariusz Grzegorzek: Czuję, że Szkoła Filmowa ma gospodarza, kogoś z osobowością

Wcześniejszą umowę z TVP podpisał jeszcze rektor prof. Jerzy Woźniak, w 2003 roku. Od tego czasu szalonym przeobrażeniom uległa technologia telewizyjna. Najwięcej korzyści z obecnego porozumienia mogą mieć studenci montażu, organizacji produkcji, animacji.

- Są oni potrzebni nie tylko jako twórcy wartości artystycznych, dbający o proces produkcyjny ambitnych przedsięwzięć filmowych, ale również jako specjaliści w dziale technicznym czy technologicznym - podkreśla prorektor Staszczak. - Porównałem umowę z 2003 roku z obecną. Wówczas wiele mówiło się o sprzęcie, jaki wykorzystuje Telewizja Polska i jej zapleczu technicznym. Dziś te same słowa znaczą zupełnie coś innego niż kilkanaście lat temu.

Ten wątek pojawił się też na spotkaniu prezesa Daszczyńskiego ze studentami „filmówki”.

- Jeszcze około 7 lat temu sam prowadziłem ze studentami warsztaty, na które przyjeżdżały analogowe wozy transmisyjne telewizji. Wtedy to było wydarzenie i wielka atrakcja, a dziś nikt już na takich wozach nie chce się uczyć - wspomina prorektor Staszczak.

Szkoła Filmowa w Łodzi wysoko w rankingu amerykańskiego "The Hollywood Reporter"

Pomysłów na współpracę jest wiele. Jeden z nich, to ogłoszenie konkursu związanego z filmem dokumentalnym, do którego asumpt daje 60-lecie Łódzkiego Ośrodka TVP. Kolejny to wspólne występowanie po środki na badania naukowe. Niewykluczona jest również praca nad przedstawieniami dla Teatru TV.

- Wszystkie plany i pomysły uwarunkowane są tylko jednym: środkami, które pozwolą je zrealizować - zaznacza prorektor Staszczak.

Jednak zakres i formę, jakie w praktyce przebierze współpraca Szkoły z Telewizją Polską, poznamy najwcześniej w styczniu - rząd zapowiada bowiem przekształcenie mediów państwowych w narodowe instytucje kultury. W piątkowym spotkaniu wziął udział też zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Wojciech Hoflik, który jest też pełnomocnikiem Zarządu zarządu TVP ds. utworzenia Agencji-Redakcji Filmu, Serialu i Teatru TV.

Inauguracja roku akademickiego 2015/2016 w Szkole Filmowej w Łodzi [ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
misiorny
Tylko nie wiem, dlaczego tyle lat to trwało.
Wiele razy, wielu ludzi, wielu kolejnym decydentom sugerowało ten oczywisty związek Szkoły z ŁOT . Pozostaje odpowiedzieć na pytanie: co takiego się stało, że wreszcie udało się ten kontrakt przypieczętować?
Dodaj ogłoszenie