Szkoła z Łodzi właśnie zwolniła byłego księdza, który uczył w niej etyki. Wcześniej, na Śląsku, Jan U. miał molestować niepełnosprawnego

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Państwowa Komisja ds. Pedofilii (PKDP) interweniuje w sprawie śledztwa, toczącego się wobec Jana U., który jako ksiądz miał seksualnie wykorzystać niepełnosprawnego. PKDP wyjaśnia podejrzenie, iż prokuratura w Katowicach nie zakazała Janowi U. pracy z dziećmi. Tymczasem Jan U. został wpisany – jako etyk – w plan lekcji jednej z podstawówek w Łodzi na semestr letni roku szkolnego 2020/2021. W piątek (9 kwietnia) otrzymaliśmy komentarz władz miasta w tej sprawie, zgodnie z którym "dyrektor szkoły, zatrudniając nauczyciela, nie wiedział, że toczy się jakiekolwiek postępowanie w prokuraturze". W piątkowe popołudnie magistrat dodał, że Jan U. właśnie został zwolniony z łódzkiej podstawówki.>>> Czytaj dalej przy kolejnej ilustracji >>>pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne
Państwowa Komisja ds. Pedofilii (PKDP) interweniuje w sprawie śledztwa, toczącego się wobec Jana U., który jako ksiądz miał seksualnie wykorzystać niepełnosprawnego. PKDP wyjaśnia podejrzenie, iż prokuratura w Katowicach nie zakazała Janowi U. pracy z dziećmi. Tymczasem Jan U. został wpisany – jako etyk – w plan lekcji jednej z podstawówek w Łodzi na semestr letni roku szkolnego 2020/2021. W piątek (9 kwietnia) otrzymaliśmy komentarz władz miasta w tej sprawie, zgodnie z którym "dyrektor szkoły, zatrudniając nauczyciela, nie wiedział, że toczy się jakiekolwiek postępowanie w prokuraturze". W piątkowe popołudnie magistrat dodał, że Jan U. właśnie został zwolniony z łódzkiej podstawówki.

Sprawa Jana U. stała się głośna w Polsce za sprawą reportażu w programie „Raport”, który w środę (7 kwietnia) wyemitowała telewizja Polsat. Według ustaleń jego autora, prokuratura w Katowicach od dwóch lat prowadzi śledztwo wszczęte po doniesieniu matki upośledzonego i głuchoniemego Mariusza. Dorosły dziś chłopak w 2019 r. opowiedział rodzicom, jak wyglądały jego lekcje religii jeszcze w gimnazjum. Jan U. prowadził je dla Mariusza indywidualnie – podczas takich zajęć miało dojść do wykorzystywania seksualnego. Z reportażu Polsatu wynika, także, iż Jan U. – kiedy przestał uczyć religii – trafił do parafii pod Katowicami, gdzie dwójka dzieci oskarżyła go o pedofilię (zaś Jan U. przyznał się jedynie, że prowadził erotyczną korespondencję z 13-latką). Program „Raport” zawierał konkluzję, że Kościół zareagował – dwa lata temu wydalił Jana U. ze stanu kapłańskiego – natomiast bardzo ospale działa katowicka prokuratura, która nie postawiła jeszcze żadnego zarzutu, a co więcej nie zakazała byłemu księdzu pracy z dziećmi. Dlatego Jan U. zatrudnił się jako nauczyciel etyki w szkole podstawowej...

Jan U., który miał molestować niepełnosprawnego ucznia, znalazł zatrudnienie jako etyk w Łodzi

„Jan U. pracuje w szkole podstawowej w Łodzi” – przekazali naszej redakcji zaniepokojeni rodzice jej uczniów zaraz po emisji reportażu.

Sprawdziliśmy ten sygnał. W piątek (9 kwietnia) Jana U. nie można już było znaleźć w składzie kadry łódzkiej podstawówki, zamieszczonym na jej stronie internetowej. Jednak zapis kopii tej witryny – do odnalezienia w wyszukiwarce Google – wskazywał, że Jan U. był wymieniany jako członek rady pedagogicznej jeszcze 7 kwietnia.

Ponadto w piątek przed południem Jan U. wciąż figurował w „planie lekcji od 5 lutego 2021” zamieszczonym w witrynie podstawówki: jako prowadzący etykę w grafiku dla klas I-III oraz dla oddziałów IV-VIII.

Zaniepokojeni rodzice przesłali naszej redakcji wyjaśnienie przekazane im, jak twierdzą, przez dyrektora szkoły:

„W związku z doniesieniem medialnym dotyczącym jednego z nauczycieli informuję, iż osoba ta został zatrudniona zgodnie z prawem i przedstawiła wszystkie niezbędne dokumenty. Sprawa obecnie jest w toku wyjaśniania, nie dotyczy dzieci z naszej placówki. Zostały już podjęte procedury zgodne z prawem oświatowym. Informuję jednocześnie, że Nauczyciel nie będzie prowadził zajęć i lekcji”.

Interwencja Państwowej Komisji ds. Pedofilii w sprawie postępowania związanego z Janem U.

W czwartek (8 kwietnia) swój komunikat opublikowała PKDP (państwowy organ powołany na mocy ustawy z 2019 r.), która zapowiedziała weryfikację postępowania prokuratury w Katowicach. Powodem interwencji jest „podejrzenie braku postawienia zarzutów sprawcy i braku zakazu pracy z dziećmi”.

„Państwowa Komisja w wysłanym dziś (8 kwietnia – red.) piśmie prosi prokuraturę o informacje o aktualnym stanie śledztwa dotyczącego wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie pełnoletniego obecnie mężczyzny oraz dwójki innych dzieci. Pyta również czy postępowanie toczy się w sprawie przestępstwa, czy przeciwko konkretnej osobie i czy ewentualnie przedstawiono zarzut. Komisja prosi też o informacje dotyczące podjętych czynności z udziałem pokrzywdzonych oraz o przekazanie akt lub co najmniej kopii konkretnych dokumentów” – poinformowała PKPD.

Stanowisko Urzędu Miasta Łodzi

W piątek otrzymaliśmy komentarz władz miasta w tej sprawie, zgodnie z którym "dyrektor szkoły, zatrudniając nauczyciela, nie wiedział, że toczy się jakiekolwiek postępowanie w prokuraturze". W piątkowe popołudnie magistrat dodał, że Jan U. właśnie został zwolniony z łódzkiej podstawówki. Ale etyk był odsunięty od pracy z dziećmi już w czwartek.

"Dyrektor szkoły, zatrudniając nauczyciela, nie wiedział, że toczy się jakiekolwiek postępowanie w prokuraturze. Nauczyciel zgodnie z procedurą przedstawił zaświadczenie z KRK (Krajowy Rejestr Karny o niekaralności – red.), które znajduje się w jego aktach osobowych. Przez cały czas zatrudnienia nie było skarg ani ustnych, ani pisemnych na nauczyciela" – stwierdza w swoim stanowisku Urząd Miasta Łodzi. – "Niezwłocznie po obejrzeniu materiału wyemitowanego przez Polsat dyrektor szkoły skontaktował się telefonicznie z nauczycielem i poprosił o wyjaśnienia. Nauczyciel oświadczył, że nie postawiono mu zarzutów, w sprawie ma status świadka, nie czuje się winny, dlatego nie informował o sprawie."

Zobacz również

Akcja „Pirat” - wzmożone kontrole policjantów drogówki na ulicach Łodzi

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zastanawia mnie jedno, dlaczego sprawie pobicia przez homoseksualistę Roberta Biedronia z lewackiej Wiosny nie poświęcono w Polska Press w ogóle uwagi?

https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/szokujace-fakty-z-zycia-lidera-wiosny-robert-biedron-pobil-mame-aa-9dyv-t25L-MPAS.html

Dodaj ogłoszenie