18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Szkoły niepotrzebnie wydają pieniądze na 6-latków?

Jolanta Sobczyńska
Sześciolatki powinny mieć sanitariaty dostosowane do ich wzrostu
Sześciolatki powinny mieć sanitariaty dostosowane do ich wzrostu Janusz Wójtowicz
Samorządy i szkoły w województwie łódzkim dwoją się i troją, by być gotowe na przyjęcie 6-latków w pierwszych klasach. Często dzieje się to kosztem dzieci starszych, czyli tych, które już w szkołach są, twierdzą rodzice, którzy zaangażowali się w Łodzi w akcję "Ratujmy maluchy". Minister edukacji Katarzyna Hall zastanawia się bowiem nad częściową rezygnacją z obowiązkowego posyłania 6-latków do szkół w 2012 roku.

15 września w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Rodzice, którzy zebrali 330 tysięcy podpisów pod projektem, domagają się w nim m.in. ponownego podwyższenia wieku szkolnego dla dzieci do lat 7.

- Ten projekt nie jest fanaberią rodziców, którzy boją się posłać dzieci do szkoły - mówi Maciej Kret ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców w Łodzi. - Mamy prawo domagać się, by nasze pociechy trafiły do odpowiednio przygotowanych szkół. Od 1 września dostałem już 300 maili od rodziców z całego kraju, pokazujących katastrofalną sytuację w szkołach i przedszkolach.

Maciej Kret, podobnie jak kilkoro innych rodziców z Łódzkiego, ruszył na obchód szkół. Chcieli na własne oczy przekonać się, czy placówki są gotowe na przyjęcie 6-latków.

- Byłem w trzech łódzkich podstawówkach oraz w szkołach w Pabianicach - mówi Maciej Kret. - W Pabianicach dyrektorzy podstawówek dostali po 12 tysięcy złotych. Pieniądze przeznaczono na przygotowanie szkół na przyjęcie sześciolatków. Nie wystarczyło już na inne prace.

Ale pomieszczenia dla klas pierwszych musiano przygotować świetnie, bo do szkół w Pabianicach już w tym roku poszło prawie 30 procent 6-latków.

- W SP 13 przebudowaliśmy piony sanitarne, by pasowały do najmłodszych uczniów - mówi Waldemar Boryń, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Pabianicach. - W SP 3 mamy specjalne piętro dla klas 1-3, w innych szkołach osobne skrzydła dla najmłodszych uczniów.

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łodzi przyglądała się przygotowaniu łódzkich szkół do przyjęcia sześciolatków dwa lata temu. Placówki nie miały wtedy pięter dla maluchów, umywalki były za wysoko, ławki i krzesła nie były dostosowane do wzrostu dzieci.

- Ale już badania przeprowadzone w roku szkolnym 2010/2011 w 10 procent szkół w województwie łódzkim, czyli w 74 placówkach pokazały, że w 36 z nich dla 5 i 6-latków stworzono bardzo dobre warunki, a w reszcie placówek - dobre - twierdzi Zbigniew Solarz, rzecznik WSSE w Łodzi.

W Łodzi tylko w 2011 roku władze wydały 54 tys. zł na budowę placów zabaw z programu "Radosna szkoła".

W Zespole Szkół Integracyjnych w Skierniewicach jest osobne piętro dla klas 1-3.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

już sie pogubiłam jakie mamy priorytety kasa czy dzieci. Czy p.redaktor uwaza te symboliczne nakłday na przygotowanie szkół ,mają zmusic rodzićów do posałnia swoich 5-letnich pociech do szkolnych oddzialow przedszkolnycg do surowch klas i w rezim szkolnych dzownkow ,ktora szkola z zerowka ma np.przygotowany plac zabaw dla dzieci ,moze takie maluchy maja siedziec w lawkach po 45.min nie ruszjac sie z miejsca bo i kaciki zabaw sa zalosne a na kortyarz nie wyjda bo je gimnzajalisci staranuja.
te ze szkoloy sa jakos przygotowane to tylko dzieki zaradnosci dyrektorow i trosce i ciezkiej pracy rodzicow niezadko przy drenzu ich kieszeni.

x
xxx

Że szkoły są nie przygotowane do przyjęcia 6-ciolatków to tylko mała część prawdy. Z obserwacji tych dzieci w szkołach można stwierdzić, że one poprostu nie nadają się do przebywania w szkołach z dziećmi starszymi. Inne mają zabawy i inne problemy, ich zachowanie odbiega od zachowania dzieci starszych. Są to poprostu małe dzieci. Nauczyciele uczący w tych klasach są przerażeni poziomem i zachowaniem 6-ciolatków. Wypowiedzi rożnych uczonych psychologów o małych różnicach rozwojowych pomiędzy 6 a 7 latkami to stek bzdur. Niech taki psycholog przyjdzie pouczyć nawet na tydzień w takiej klasie natychmiast zmieni swoje poglądy. Posłanie 6-ciolatków do szkół to jedna wielka pomyłka i porażka pani minister Hall. Zresztą chyłkiem wycofuje się z tego nie mówiąc niestety całej prawdy o przyczynach a główną winę na tę sytuację zwala na samorządy które nie potrafiły przygotować szkół. Dlaczego rodzice zabierają swoim dzieciom rok dzieciństwa posyłając je do szkoły zamiast do przedszkola?

Dodaj ogłoszenie