Szpital ICZMP w Łodzi ma problem z kliniką niepłodności

Agnieszka JędrzejczakZaktualizowano 
Problemy rządowej kliniki diagnostyki i leczenia niepłodności w Łodzi nie mają końca. Szpital dostał w lutym na jej działalność 3 mln zł, a tymczasem klinika nie wykorzystała nawet połowy z zapisanych dla niej pieniędzy. Co nie działa?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości chełpi się Programem Kompleksowej Ochrony Zdrowia Prokreacyjnego w Polsce, którego produktem są kliniki mające diagnozować i leczyć niepłodność. Pierwsza taka powstała dwa lata temu w Łodzi, w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Niestety, od początku nie ma dobrej passy.

15 lutego minister zdrowia Łukasz Szumowski przyjechał do Łodzi podpisać porozumienie z marszałkiem w sprawie „dofinansowania” owej kliniki kwotą 3 milionów złotych. Milion (czyli połowa kwoty, która miała być przeznaczona na wojewódzki program in vitro w tym roku) podarował marszałek z budżetu województwa, a resztę resort zdrowia. Uściskom dłoni, uśmiechom i zapowiedziom funkcjonowania kliniki „pełną parą” nie było końca.

Czytaj więcej: 3 miliony złotych na leczenie niepłodności w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi

Nikt jednak nie zapytał, ani nikt nie wspomniał, o co dokładnie z tym dofinansowaniem chodzi, skoro w programie są tzw. znaczone pieniądze na działalność wszystkich takich klinik w kraju. Ustaliliśmy w Ministerstwie Zdrowia, że umowa na finansowanie świadczeń w klinice w latach 2017-2018 opiewała na kwotę 1 mln 336 tys. 365 zł. Miała ona powstać na podstawie szacunków dotyczących liczby planowanych badań i zabiegów w klinice.

ICZMP w Łodzi rozliczył za ten okres świadczenia na kwotę... 340 tys. 505 zł, co daje niewiele ponad 25 procent z kosztów zaplanowanych na badania i leczenie niepłodności w rządowej łódzkiej klinice. Pacjentów za mało, czy pieniędzy na leczenie niepłodności za dużo?

Dyrektor ICZMP twierdzi, że powodem tej sytuacji jest niedopracowany program prokreacji, przez który szpitale prowadzące takie kliniki narażone są na koszty.

- Nie byłoby problemu, gdyby wszystkie elementy zapisane w programie prokreacji były możliwe do rozliczenia. To z tego wynika brak optymalizacji sprawozdawczości. Jest wiele badań, których my nie rozliczamy normalnie albo ich po prostu nie wykonujemy, by nie narażać szpitala na straty, np. z zakresu immunologii, gdzie jedno badanie to koszt ok. 6 tys. zł czy genetyki, gdzie koszty badania zaczynają się od 2 tys. zł - mówi prof. Maciej Banach, dyrektor ICZMP. - Z tego właśnie względu za rok 2019 z miliona złotych przyznanych z NFZ na koszty świadczeń w klinice, będziemy zapewne w stanie rozliczyć tylko około 30 procent.

Czytaj też: ICZMP w Łodzi wystawił ministrowi faktury za leczenie, a resort odesłał je szpitalowi

Dużym problemem klinik jest fakt, że badania i zabiegi finansowane w programie prokreacji, w dużej mierze pokrywają się z finansowaniem koszyka świadczeń NFZ, np. USG czy laparoskopia. Szpital zaś nie może zgłosić do podwójnego rozliczenia tego samego badania, więc część kosztów rozlicza w programie, a część w ryczałcie kliniki rozrodczości, do której niejako włączona została rządowa klinika niepłodności.

3 mln zł dofinansowania, choć nieoficjalnie, ma pokryć luki w programie, czyli np. sfinansować drogie i niepłatne przez NFZ badania, a nawet zaległości szpitala, które przez program narosły. - W związku z programem prokreacji powinien powstać nowy produkt w NFZ o nazwie diagnostyka i leczenie niepłodności. Wtedy nie byłoby zapewne problemu z finansowaniem. Wiem, że trwają prace w Ministerstwie Zdrowia nad optymalizacją programu - mówi dyrektor.

Zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia czy program prokreacji bądź zakresy finansowania przez NFZ zostaną rozszerzone. Nie została nam jeszcze przesłana odpowiedź w tej sprawie.

Czytaj też: Klinika gotowa, ale nie leczy

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
A
Adm

Prawda jest taka, że niepłodność w Polsce leczy się z własnej kieszeni i często latami.. U tego samego lekarza na NFZ 0 badań i słowa typu musza się państwo wyluzowac, no albo totalna ignorancja też się zdarza, natomiast prywatnie co innego ale za to co innego płaci się grube pieniądze bo jakby inaczej.. Także rząd problemu nieplodnosci nie widzi i nie wspiera, a problem niestety się poszerza.

zgłoś
M
MK

I po co zabierali kontrakt z NFZ Gamecie w Rzgowie ? Bez sensu dali to ICZMP a tutaj tego nie wykorzystają....

zgłoś
S
Stojący na baczność.

A wyniku stosunku dochodzi do poczęcia czy prokreacji?

zgłoś
z
zorro

ALE PEDOFILE W SUTANNACH SWOJE CHWYCILI -I OTO ZŁODZIEJOM CHODZIŁO =- TO DZIADOSTWO PO-PISOWSKIE == WYGONIĆ TE KANALIE NIGDY NIE POMAGAJĄ ,,..

zgłoś
g
geo

Bo to jest bzdura a nie klinika. W zalozeniu miała być to klinika naprotechnologii. Odkąd pisowska aktorka ogłosiła naprotechnologię za najnowsze odkrycie medycyny, zaczęto dofinansowywać tę bzdurę. Prawdziwym problemem kobiet borykających się z niepłodnoscią jest endometrioza. Szpital nie leczy jej właściwe bo nie ma noża plazmowego, nie ma doświadczeń.

zgłoś
W
WYPOWIEDZIEC KONKORDAT

......

zgłoś
y
yyyy

lans lans lans

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3