Szybkie tempo prac na skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Kilińskiego w Łodzi

Marcin Bereszczynski
Marcin Bereszczynski
Szybkie tempo prac na skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Kilińskiego w Łodzi
Szybkie tempo prac na skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Kilińskiego w Łodzi Łukasz Kasprzak
Zarząd Inwestycji Miejskich jest zadowolony z postępu prac na skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Kilińskiego. Wszystko wskazuje na to, że w czerwcu tramwaje będę mogły przejechać ulicą Kilińskiego przez to skrzyżowanie. To istotne, bo dopóki tramwaje nie wrócą na Kilińskiego, nie będzie można rozpocząć przebudowy al. Śmigłego-Rydza między Piłsudskiego i Przybyszewskiego.

Zakończyły się prace ziemne na skrzyżowaniu Kilińskiego z Dąbrowskiego. Przebudowana została infrastruktura podziemna, czyli sieci gazowa, wodociągowa i teletechniczna. Trwa korytowanie ulicy na Kilińskiego. Usunięto nawierzchnię do półtora metra pod ziemią. Trwają przygotowania do ułożenia nowej nawierzchni. Korytowanie trwa również na Dąbrowskiego i jest znacznie zaawansowane.

- Jesteśmy zadowoleni z postępów prac. Podtrzymujemy , że w czerwcu tramwaje będą mogły przejechać przez skrzyżowanie Dąbrowskiego i Kilińskiego. To nasz priorytet, bo nie możemy rozpocząć przebudowy al. Śmigłego-Rydza dopóki Kilińskiego nie będzie przejezdna. Ruch samochodowy też powinien być przywrócony w czerwcu. Jeśli nie jednocześnie z tramwajami, to na pewno niedługo później - powiedział Piotr Wasiak, rzecznik prasowy Zarządu Inwestycji Miejskich.

Przypomnijmy, że od stycznia zamknięta jest ul. Dąbrowskiego pomiędzy Kilińskiego i Rzgowską. Zmieniła się tam organizacja ruchu, a komunikacja miejska jeździ objazdami. Koszt przebudowy Dąbrowskiego to 50 mln zł. Prace powinny zakończyć się w sierpniu przyszłego roku.

To pierwszy etap prac drogowych na Chojnach w ramach programu "Tramwaj dla Łodzi". W ramach projektu przebudowane będą ulice: Śmigłego-Rydza - Niższa (od al. Piłsudskiego do Śląskiej), Dąbrowskiego (od Rydza-Śmigłego do Rzgowskiej), Kilińskiego (od Broniewskiego do pętli dworzec Łódź-Chojny), Rzgowska (od pl. Niepodległości do Broniewskiego) i Przybyszewskiego (od Kilińskiego do Śmigłego-Rydza). Nowe tory mają być ułożone na ul. Broniewskiego (od Rzgowskiej do Śmigłego-Rydza) oraz Nowowęglowej (od Tramwajowej do Kopcińskiego). Wyremontowana zostanie także zajezdnia Chocianowice. Cały projekt "Tramwaj dla Łodzi" kosztuje 660 mln zł.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pedalot
Autostrada – podstawowy cel ewolucji każdej ulicy w Polsce, także w mieście czy na przedmieściach. Niebo kierowców, do którego biedota której nie stać na stalowego rumaka nie ma dostępu. Jazda poniżej 150km/h (bo wiadomo, licznik przekłamuje - patrz Licznik) jest na autostradzie surowo karalna miganiem światłami i zepsutym humorem kierowcy za tobą.

Centrum Handlowe - jedyne miejsce w okolicy które rozumie potrzeby kierowcy, w którym może on załatwić wszystkie swoje potrzeby, nie będąc bestialsko zmuszonym do chodzenia na odległości większe, niż 100m.

Cyklista - idiota, używa mięśni do poruszania się, myśli że jak ma koła, to mu wolno po drodze jeździć XDDDDDDDDDDDDDDDD Niezależnie od sytuacji, wina jest po jego stronie.

Deptak – przestrzeń brutalnie wydarta z zasięgu samochodów, mimo odwiecznych tradycji (trochę ponad 100lat) dostępu samochodów wszędzie. Oddana pod nogi biedoty której na samochody nie stać.

DDR (droga rowerowa) - najlepsze miejsca parkingowe w okolicy.

Dostawca – doświadczony kierowca, który doskonale wie co mu można, a czego nie: Można wszystko, nie można przeszkadzać. To także wart kopiowania bohater naszych czasów, podpora gospodarki: bez baczenia na swoje zdrowie i zawracania pracodawcy głowy jakimiś pierdołami o BHP, z narażeniem życia pod ostrzałem lewackich pieszych, cyklistów i starszych pań, dostarcza bułki, szynkę itd.

Diesel – nieokrzesana moc, zasięgi, najekonomiczniejsze spalanie na świecie (może i większe niż na przeciętnej miejskiej benzynie, no ale kto nie potrzebuje silnika 3l do miasta?!). Spisek producentów silników elektrycznych, pedalskiego lpg i lewicowych naukowców mówiący jakieś bzdury o PM10 i zanieczyszczeniach to brednie. Prawdziwy kierowca nie potrzebuje tlenu do działania, prawdziwy kierowca oddycha spalinami.
p
pedalot
Droga - królestwo kierowców, przestrzeń dla aut zarezerwowana. Jakiekolwiek naruszenie tej przestrzeni będzie surowo karane klaksonem, miganiem światłami i zepsutym humorem kierowcy.

Karetka – najlepszy sposób na przebijanie się przez korki, o ile inni frajerzy się rozjadą (patrz Korytarz Życia)

Korytarz Życia - jak sama nazwa wskazuje, korytarz stworzony po to, by nie tracić życia w korkach. Sposób na szybką ewakuację z korka, czy to na autostradzie, czy w środku miasta.

Licznik - śmieszna forma mierzenia i ograniczania wolności kierowców. Strasznie wredne urządzanie, które ZAWSZE przekłamuje prędkość na niekorzyść kierowcy. Prawdopodobnie w spisku z cyklistami i działaczami miejskimi.

Miasto – zbiór punktów o niewielkich odległościach od siebie, które powinny być połączone autostradami, ale niestety nie są.

Parking – każde miejsce nie będące drogą. Spisek cyklistów, parków narodowych, lewicowych działaczy miejskich i faktu istnienia budynków od lat w stopniu istotnym ogranicza tą przestrzeń pod różnymi pozorami. Walka trwa.

Pieszy – jedyna osoba na drodze, której wolno więcej niż tobie (bo w razie kolizji zabiorą ci prawko). Zło wcielone, stworzone przez Boga Wszechmogącego do testowania cierpliwości kierowców. Ruch pieszy docelowo powinien zostać skanalizowany, puszczony w tunelach, tak by ich ścieżki nie przecinały nigdy dróg samochodów, nie zakłócając tym samej Świętej Przepustowości (patrz Przepustowość). Podziemia to dobre miejsce dla niższych form życia.

Przepisy – obowiązują tylko pieszych i cyklistów. Ciebie nie.

Pierwszeństwo – masz je zawsze, no chyba że jedzie Kamaz.

Przepustowość - nirvana, idealna przelotowość, świat w którym nie istnieją piesi, cykliści, działacze miejscy i progi zwalniające.
p
pedalot
Przejście dla pieszych – bezczelny gwałt na świętości drogi, na którym za pomocą spisku lewackich lewaków i nieprawicowej frakcji działaczy miejskich wprowadzono pierwszeństwo biedoty nad szlachtą w samochodach, bredząc coś przy tym o prawach fizyki, bezpieczeństwie i urbanistyce (hasła wymyślone tylko po to, by uprzykrzyć życie kierowcom). Jak wiadomo, każde przejście dla pieszych totalnie paraliżuje ruch, de facto go odwracając, co całkowicie niszczy Świętą Przepustowość (i tu warto tez napomknąć o propagandzie fałszu, np badaniach mówiących że niby przejścia dla pieszych nie wpływają na przepustowość w miastach, ale osoba która to pisała pewnie nie doznała nigdy ekstazy jazdy autostradą)

Rower – największe zło świata. Wymaga używania mięśni do poruszania się (CO K****?!?!!!?) i często jest używany do nikczemnego wkroczenia w święte królestwo kierowców (patrz Droga). Na potrzeby tego plugastwa częstokroć są zabierane pasy z dróg dla samochodów (przy akompaniamencie jakiś lewackich bzdur natężeniu ruchu). Osobę dosiadającą to zło wcielone nazywa się potocznie "Pedalarzem" (patrz Cyklista), bo wiecie, ciasne gacie nosi, hehe.

Samochód – Cel istnienia człowieka. Jeździsz nim zawsze i wszędzie, niezależnie od odległości, pogody, wygody i samopoczucia.

Smog – produkt uboczny wolności kierowcy. Nic na świecie nie ma za darmo, ale to niska cena za WOLNOŚĆ (krzyk orła w tle).

Sklepik – bezsensowne miejsca, głownie przez to, że rozsiane są w odległości w której nie rozgrzeje się silnik między postojami. I przy każdym trzeba szukać miejsca parkingowego!! Jakiś idiota to projektował. Jeśli chodzi o potrzeby kierowców, to całkowite przeciwieństwo centrów handlowych.
p
pedalot
Straż miejska – tłuste nieroby. Zamiast gonić pieszych i rowerzystów za wkraczanie od królestwa kierowców (patrz Droga), polują na bogu ducha winnych kierowców, którzy byli zmuszeni przez życie do opuszczenia przytulnego wnętrza samochodu na 10minut.

Szosowy rower – największe zło świata do potęgi N+1. Podobno wymaga w miarę gładkiej nawierzchni do jazdy, a przecie koła takie duże ma, że nawet po zaoranym polu powinien dać radę jechać. Posiadany głownie przez krypto (i nie tylko) homoseksualistów, którzy lajkują sobie w internetach nawzajem zdjęcia w ciasnych gatkach.

Światła Awaryjne - śmieszna nazwa na przycisk do parkowania gdzie tylko się chce.

Zatoka - inna forma parkingu (patrz Parking), wygodna, bo przydrożna. Za sprawą spisku lewicy i zbiorowego transportu motłochu powstały przepisy ograniczające korzystanie z tego typu parkingów, jednak przepisy te da się obejść za pomocą przycisku "parkowanie gdziekolwiek" (patrz Światła Awaryjne)

Zachód – przestrzeń mityczna, na którą powołują się działacze miejscy i cykliści. Co oni, filmów z USA nie widzieli? To oczywiste że autostrady z 16toma pasami w jedną stronę to przyszłość.
Ł
Łodzianin
Jak na razie to przypuszczenia i gdybanie.
Jak będzie to zobaczymy!
G
Gość
Autostrada – każda ulica, po której da się jechać z prędkością większą nic 30 km/h. Postuluj zamienienie jednego z jej pasów na pas zieleni, wybudowanie spowalniaczy i przejść dla pieszych (zob. przejście dla pieszych) co osiem metrów.

Blachosmrody – zabójcze maszyny wynalezione przez Niemców do zabijania staruszek (zob. starsza osoba) i trucia dzieci za pomocą smogu (zob. smog). Legenda głosi, że blachosmrody zostały wynalezione przez Hitlera, by zagazować wszystkich mieszkańców planety. Jeśli nie będziesz tępił blachosmrodów na każdym kroku, Hitler wygra.

Budżet partycypacyjny – budżet, do którego możesz zgłaszać swoje projekty uspokojenia ruchu (zob. uspokojenie ruchu), by pomóc okolicznym mieszkańcom. Jeśli okoliczni mieszkańcy protestują przeciwko twoim projektom i nie chcą na nie głosować, najwidoczniej ich mózgi zostały wyprane przez lobby blachosmrodowe (zob. blachosmród).

Deptak – postuluj zamienienie każdej możliwej ulicy w deptak. Gdy jakaś ulica rzeczywiście zostanie zamieniona w deptak, w żadnym wypadku nie odwiedzaj jej, żeby zobaczyć, czy rewitalizacja miała jakikolwiek sens – osiągnąłeś już przecież swój cel.

DDR – droga rowerowa. Jeśli na jakiejś ulicy jej nie ma, należy głośno domagać się jej wybudowania. Gdy już ją zbudują, należy stwierdzić, że „jest niewygodna”, ewentualnie „niezgodna z przepisami”, i dalej śmigać rowerem po jezdni.

Diesel – najgorszy typ blachosmrodu (zob. blachosmród), który został zaprojektowany tak, by truć przede wszystkim osoby starsze (zob. starsza osoba) i kobiety w ciąży. Każdy właściciel diesla spędza co najmniej pięć godzin dziennie na mozolnym wycinaniu filtra DPF (nie mylić z PDF, PDF-y lubisz, bo zapisujesz w nich swoje projekty do budżetu partycypacyjnego [zob. budżet partycypacyjny]), by truć skuteczniej.

Dostawca – najgorsza menda. Parkuje swoim ohydnym blachosmrodem (zob. blachosmród) na środku chodnika, zamiast jak normalny człowiek przynieść do sklepu (zob. sklepik) trzysta kilogramów towaru z oddalonego o dwieście metrów parkingu (zob. parking) albo – jak na Zachodzie (zob. Zachód) – przywieźć towar rowerem cargo. Sfotografuj go i wrzuć do Internetu, a potem wybij mu szyby i przebij opony.

Karetka – blachosmród uprzywilejowany. Ale nie do końca – jak jakiś przyjedzie ratować staruszkę (zob. starsza osoba) i nieopacznie zastawi chodnik, należy wrzucić go do Internetu, a potem wybić mu szyby i przebić opony.

Miasto – jest dla ludzi. Pamiętaj, że kierowcy to nie ludzie, tylko blachosmrodziarze (zob. blachosmród).

Motorniczy - król aktywistów, potrafi staranować kilkanaście blachosmrodziarzy, zablokować i zakorkowac kilka skrzyżowań. Jego głównym itemem jest dzwonek, dzwoni nim niczym lew na safari i pokazuje swoja wyższość i moc, zwykle dzwonienie zaczyna rytuał taranowania blachosmrodziarzy.

Parking – przestrzeń zawłaszczona przez blachosmrodziarzy, która za Zachodzie (zob. Zachód) dawno zostałaby zamieniona w teren zielony, gdzie można by się spontanicznie spotykać. Wystarczy jednak usunąć ze słowa „parking” nazwę banku reklamowanego przez Marka Kondrata i będzie idealnie.

Pieszy – jedyna osoba na drodze, której wolno więcej niż rowerzyście. Powtarzaj, że „pieszymi jesteśmy wszyscy” i że „piesi są najmniej chronionymi użytkownikami drogi”. Jeśli pieszy przechodzi na przełaj przez czteropasmową ulicę, to znak, że powinno być tam przejście dla pieszych (zob. przejście dla pieszych). Jeśli idzie na czerwonym – to znak, że czerwone trwało zbyt długo. UWAGA! Gdy jakiś blachosmrodziarz będzie chciał rozdawać pieszym odblaski, żeby byli lepiej widoczni, wyśmiej go i zbanuj gnoja.
G
Gość
Przejście dla pieszych – strefa święta. Kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych powinien zwolnić do minus czternastu kilometrów na godzinę, wysiąść z auta i uprzejmie spytać wszystkich okolicznych pieszych, czy może je przekroczyć, po czym własnoręcznie przepchać samochód na drugą stronę. Rowerzysta może oczywiście jeździć po przejściu wzdłuż i wszerz, lawirując między pieszymi, bo rower ma mniejszą wagę i nigdy przenigdy nie zrobi krzywdy pieszemu.

Przepisy – obowiązują tylko blachosmrodziarzy (zob. blachosmród). Ciebie nie.

Rower – najwspanialszy środek transportu na świecie. Kochasz go tak bardzo, że chciałbyś jeździć rowerem na rowerze. Jeździsz nim zawsze i wszędzie, niezależnie od pogody, wygody i samopoczucia. No chyba że jest zimno, trochę pada albo akurat boli cię brzuszek.

Samochód – zob. blachosmród.

Sklepik – piękne, małe, urocze miejsca, które zostały zarżnięte przez wstrętne dyskonty. Powtarzaj, jak bardzo są dla ciebie ważne i jak istotna jest pomoc lokalnym przedsiębiorcom. Ale jeśli któryś z nich podjedzie pod swój sklepik blachosmrodem (zob. blachosmród), żeby dowieźć towar, wrzuć jego zdjęcie do Internetu i zdemoluj mu auto. Może przecież jeździć rowerem cargo.

Smog – potwór wydobywający się z rur blachosmrodów (zob. blachosmród). Dusi, wywołuje wszystkie choroby świata, ostatecznie zabija. Pamiętaj, że smog powodują TYLKO I WYŁĄCZNIE blachosmrody. Lobby blachosmrodowe próbuje ci wcisnąć, że za większość smogu odpowiadają stare piece i palenie śmieciami, ale ty na szczęście znasz prawdę.

Starsza osoba – większość ludzi traktuje osoby starsze jak normalnych użytkowników dróg. Nie popełniaj tego błędu. Doskonale wiesz, że każda starsza osoba nie widzi, nie myśli i nie ma pojęcia, co robi, więc musisz ją chronić, żeby blachosmrodziaże (zob. blachosmród) jej nie skrzywdzili. No chyba, że karetka (zob. karetka) przyjedzie ją ratować i zastawi chodnik – wtedy sfotografuj ją i wrzuć do Internetu, a potem zdemoluj.

Straż miejska – tłuste nieroby. Nie odpowiedzieli na żadne ze stu czterdziestu ośmiu zgłoszeń źle zaparkowanych samochodów, które wysłałeś im dzisiaj w drodze do pracy, mimo że udało ci się uchwycić, jak ktoś stanął dwoma kołami na chodniku, tym samym kompletnie blokując przejście wózkom dla ośmioraczków i osobom o szerokości powyżej czterech metrów.

Szosowy rower – rower dający użytkownikowi god mode i licencję na olewanie przepisów. Jeśli obok jest ścieżka rowerowe (zob. DDR), a ty masz rower szosowy, jedź nim po jezdni i pochwal się tym w Internecie. Gdy ktoś zwróci ci uwagę, skopiuj i wklej następujący tekst: „jeżdżę rowerem szosowym, ćwiczę do wyścigów, nie mogę jechać po DDR”. Jeśli odpowie ci ironicznie „a ja ćwiczę do rajdu, więc będę jeździł dwie paki w zabudowanym”, usuń jego komentarz i zbanuj gnoja.

Tramwaj - cesarz wśród transportu, swoją obecnością potrafi zablokować całe skrzyżowanie, ruch na całej ulicy. Pokazuje gdzie jest miejsce blachosmrodziarzy (zob. blachosmrodziarz). Posiada zdolności taranowania i zabijania, prowadzony jest przez motorniczego (zob.motorniczy) ma zdolności do taranowania, dzwonienia, ale nigdy ni hamuje, nigdy się nie poddaje.

Uspokojenie ruchu – wybudowanie hopek, spowalniaczy, „leżących policjantów” i innych przeszkadzajek, dzięki którym jezdnia będzie wyglądała jak tor przeszkód i nie będzie można jej traktować jak autostrady (zob. autostrada). Jeśli ktoś zwróci ci uwagę, że to zwiększy smog (zob. smog) i utrudni pracę
służbom (zob. karetka), skasuj jego komentarz i zbanuj gnoja.

Zachód – przestrzeń mityczna, a dokładnie Skandynawia, gdzie nie ma blachosmrodów, dostawcy, kurierzy i ratownicy medyczni jeżdżą rowerami cargo, a wszyscy mieszkańcy nie robią nic innego poza spontanicznym spotykaniem się na sojową latte i rozmawianiem o swoich rowerach. Gdy nie wiesz, co odpowiedzieć jakiemuś wstrętnemu blachosmrodziażowi (zob. blachosmród), zastosuj argumentum ad Zachodum – zacznij zdanie od „Na Zachodzie już dawno"
- nie wiem .
- dawno tam nie byłem !
p
pgrb
Jest taka zasada dla nowobudowanych ulic, ze otrzymują tymczasowo takie dziwne nazwy - np. nowoprojektowana albo (jak w tym przypadku) nowowęglowa.
Potem radni pochylają się nad problemem i głębi swoich przepastnych umysłów ustalają nazwę np. proponowaną przez lokalne społeczności lub np. wojewodę :)
w
wujek
nowowęglowa?ziom z kąt masz taki wspaniały Towar? ja też chcę może wpadnę na jeszcze głupszą nazwę ulicy.
Dodaj ogłoszenie