Tajemniczy schron odkryty przy budowie Nowowęglowej. Powstał w czasach zimnej wojny? [ZDJĘCIA]

mbr
Grzegorz Gałasiński
Tajemniczy schron został odkryty przy budowie ulicy Nowowęglowej w Łodzi

U zbiegu Wydawniczej i Tuwima natrafiono na wejście do podziemnego bunkra. Nikt nie wie, jak daleko rozpościerają się jego korytarze. Nikt jeszcze nie wszedł do środka.

Schron został przekazany konserwatorowi zabytków, aby zbadali go archeolodzy. Być może zostanie później udostępniony do zwiedzania.

Nie wiadomo, kiedy zbudowano schron. Historycy przypuszczają, że powstał w czasach Zimnej wojny.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
były mieszkaniec okolicy
Mieszkałem obok w dzieciństwie. Potwierdzam, każdy dzieciak z SP 32 wiedział o jego istnieniu. Odważniejsi do niego wchodzili. Czekałem co z nim się stanie po wybudowaniu nowej Fabrycznej. Dobrze, że przetrwał. Mam nadzieję, że i budowę nowej krańcówki przetrwa.
m
między wierszami
O znalezisku archeologicznym na placu budowy powinien powiadomić konserwatora zabytków, nadzór archeologiczny itd., kierownik budowy bo to jego obowiązek wynikający z prawa. Skoro jednak kierownik budowy zgłasza obiekt znaleziony na budowie jako archeologiczny choć na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to budowla starsza od jego własnej babci to znaczy, że lubi sobie utrudniać życie albo ma w tym jakiś interes (np. wydłużenie terminu realizacji ze względu na prace archeologiczne). A tak w ogóle to faktycznie wejście do tego schronu nie było ukryte. Sam się kiedyś zastanawiałem co to jest kiedy mój pies podczas spaceru próbował tam wejść. Nawet gdzieś w necie znalazłem info, że to jakiś schron a było to dość dawno. Zmierzam do tego, że przed przystąpieniem do robót firma wykonawcza musi mieć przekazany teren od inwestora i robi się to najczęściej po oględzinach terenu a następnie spisuje się odpowiedni protokół przekazania terenu. Dziwne, że ani inwestor, ani wykonawca nie wiedzieli o obiekcie, który znajduje się na terenie przyszłej budowy i jest widoczny. Przecież nawet przed wykonaniem projektu robi się inwentaryzację całego terenu i wszystkich obiektów. Dziwne, że dopiero teraz znalazł się ten zabytek, o którym wiedziała z połowa mieszkańców Łodzi. Może to tylko teoria spiskowa ale mam wrażenie, że pod koniec roku kiedy blisko będzie do terminu oddania budowy to przeczytamy w DŁ, że "termin realizacji Nowowęglowej został przesunięty m.in. ze względu na znaleziska archeologiczne, które wstrzymały drogowców" :D. Pod Dworcem też było... podziemne jezioro... którego nie było;).
T
Trollo
Tęczowa flaga raczej złodzieju nicków. Twoi żadnych manif nie robią?
T
Trollo
Brawo Ty!!!
G
Gość
Wejście do tego tajemniczego schronu jest widoczne z chodnika przy Wydawniczej więc to żadne odkrycie. Wchodziłem do tego schronu jeszcze podczas budowy tunelu do dworca Łódź Fabryczna kiedy pracowałem przy jego budowie. Skoro jeszcze nikt się nie odważył tam wejść to mogę opowiedzieć co tam jest: Po zejściu schodami jest tylko krótki korytarz w lewo a następnie po prawo wejście do komory o wymiarach tak na oko 3x10m i kolistym (owalnym) sklepieniu. Na końcu komory znajdują się stalowe drzwi - prawdopodobnie zasypane gruntem od drugiej strony bo w wizjerze jest ziemia i nie dało się ich otworzyć. Oczywiście jak przystało na obiekt archeologiczny jest tam wiele cennych artefaktów, które tylko czekają na odkrycie. Na przykład znajdują się tam naczynia foliowe z epoki wczesnej III RP, opony w kształcie koła - prawdopodobnie również z tego okresu a w głębszych warstwach znajdziemy również naczynia szklane w epoki komunozolitu (przypominają trochę dzisiejsze butelki z winem wątpliwej jakości). Te wszystkie przedmioty świadczą o wysoko rozwiniętej kulturze koczowniczej, którą trzeba zbadać za publiczne pieniądze. Tak serio to jest odkrycie ma miarę MPO czy innego Remondisa a nie archeologów. Coś mi się wydaje, że geniusze z firmy Skanska, która buduje Nowowęglową wymyślili sobie, że zgłoszą ten śmietnik jako znalezisko archeologiczne i wydłużą sobie tym samym termin realizacji bo coś cienko im idzie ta budowa.
T
Trollo
Kał z ośmiorniczek.
J
Józek
A cóż to miało nie być wizyta Papież ,a tu wielki marazm ,kasiora to jest to ,spalić zniszczyć zdewastować .
W
Władek
JAK TO PRZYJEZDNE ,TO ONI PO KOMPLEKSACH SOBOTNIO - NIEDZIELNYCH POZOSTALI W ŁODZI NA STANOWISKACH KIEROWNICZO - DEREKTORSKICH
S
Sąsiad
oprócz gości którzy w nim spotykali się przy winie - sądząc na podstawie ilości śmieci, to od lat
Dodaj ogłoszenie