Telewizor wart 10 tys. zł zepsuł się po oglądaniu TVP? Producent nie chce wymienić sprzętu, bo klient niewłaściwie go eksploatował!

Paweł Więcek
Paweł Więcek
Pan Tadeusz w grudniu 2017 roku kupił olbrzymi telewizor Sony. Luksus posiadania nowego odbiornika kosztował go ponad 10 tysięcy złotych. Po półtora roku użytkowania urządzenie zaczęło szwankować.- Na panelu pojawiły się zielone pasy, co było strasznie irytujące w trakcie oglądania. Zgłosiłem usterkę w ramach gwarancji. Reklamację uznano. W połowie lipca 2019 roku otrzymałem nowy telewizor o porównywalnych parametrach, ponieważ poprzedni model wycofano z produkcji – opowiada pan Tadeusz.Czytaj na kolejnym slajdzie:Zobacz również:Koronawirus. Nowe obostrzenia rządowe związane z koronawirusem. Od kiedy wejdą w życie? Rząd poinformuje dziś o nowych obostrzeniachWypadek u strażaków. Podnośnik runął podczas przeglądu technicznego. Na szczęście nikogo nie było w koszu...Apostazje w miastach woj. łódzkiego. Gdzie najwięcej osób odchodzi z kościoła wg. "Licznika Apostazji"?Maseczki chirurgiczne na koronawirusa: jednorazowe, FFP2, FFP3. Jaką maseczkę wybrać?
Telewizor wart 10 tys. zł zepsuł się po oglądaniu TVP? Producent nie chce wymienić sprzętu, bo klient niewłaściwie go eksploatował! Jak wyjaśnia właściciel, sprzęt tani nie był, ale miał być najlepszy. Tak przynajmniej reklamował go producent. Tymczasem nie nadawał się on do oglądania TVP Info. Co zawiniło?

Telewizor wart 10 tys. zł zepsuł się bo oglądaniu TVP?

Telewizor wart 10 tys. zł zepsuł się po oglądaniu TVP? Producent nie chce wymienić sprzętu, bo jego zdaniem klient niewłaściwie go eksploatował! Jak wyjaśnia sam właściciel, sprzęt tani nie był, ale miał być najlepszy. Tak przynajmniej reklamował go producent. Tymczasem jego zdaniem nie nadawał się on do oglądania... TVP Info. Co zawiniło? Czy faktycznie do uszkodzenia doszło przez oglądanie kanału telewizji publicznej?

Pan Tadeusz w grudniu 2017 roku kupił olbrzymi telewizor Sony. Luksus posiadania nowego odbiornika kosztował go ponad 10 tysięcy złotych. Po półtora roku użytkowania urządzenie zaczęło szwankować.

- Na panelu pojawiły się zielone pasy, co było strasznie irytujące w trakcie oglądania. Zgłosiłem usterkę w ramach gwarancji. Reklamację uznano. W połowie lipca 2019 roku otrzymałem nowy telewizor o porównywalnych parametrach, ponieważ poprzedni model wycofano z produkcji – opowiada pan Tadeusz.

Producent nie chce wymienić sprzętu, bo klient niewłaściwie go eksploatował!

Radość mężczyzny z nowego odbiornika nie trwała jednak długo. W połowie listopada 2020 roku na ekranie wyświetlacza znów pojawiły się zielone paski.

- Ponownie zgłosiłem usterkę, ale tym razem odmówiono mi naprawy gwarancyjnej. Dlaczego? Bo zdaniem centrum serwisowego użytkowanie telewizora Sony następowało niezgodnie z wytycznymi przedstawionymi w instrukcji obsługi, a diagnoza odbiornika wykazała utrwalenie na ekranie OLED tak zwanego zjawiska retencji w związku z niewłaściwą eksploatacją odbiornika – mówi pan Tadeusz.

Jak wyjaśnia, w przewodniku producenta jest zapis, iż retencja obrazu może wystąpić, jeżeli obrazy są wyświetlane w tym samym miejscu ekranu wielokrotnie lub przez dłuższe okresy czasu. - W książeczce przedstawiono przykłady obrazów, które mogą powodować to zjawisko. Ale to zupełnie typowe sytuacje, takie jakie występują w codziennym użytkowaniu telewizora. I tu dochodzimy do absurdu całej sytuacji. Okazuje się, że aby całkowicie wyeliminować możliwość wystąpienia efektu retencji, należałoby w ogóle nie korzystać z telewizora zgodnie z jego przeznaczeniem, czyli do oglądania programów telewizyjnych w warunkach domowych. Druga sprawa – ta usterka jest identyczna w stosunku do tej na poprzednim telewizorze, która została uznana przez serwis i doprowadziła do wymiany urządzenia – oburza się pan Tadeusz.

Mężczyzna w połowie grudnia 2020 roku wysłał w tej sprawie pismo do oddziału Sony w Polsce. Poprosił o naprawienie telewizora lub wymianę na wolny od wad. Jak podkreśla, odpowiedź spółki na zgłoszenie zszokowała go. Pan Tadeusz cytuje.

- Retencja była spowodowana oglądaniem programów z elementami statycznymi, a dokładnie kanałów informacyjnych ze statycznymi paskami. Tego rodzaju użytkowanie nie jest zgodne z zaleceniami zawartymi w instrukcji obsługi. Co więcej, diagnoza odbiornika wykazała, że był intensywnie użytkowany – ponad 11 godzin dziennie. Wartość ta nie odpowiada tak zwanemu normalnemu użytkowaniu telewizora w domu. Poprzednia wymiana była gestem dobrej woli udzielonym z naszej strony. Kolejne, analogiczne załatwienie sprawy nie jest możliwe – czyta pan Tadeusz.

Czytelnik jest oburzony postawą producenta. - Zainwestowałem w drogi telewizor, ponoć najlepszy na rynku, by mieć komfort oglądania sportu oraz programów informacyjnych. Okazuje się jednak, że wypasiony telewizor marki Sony nie nadaje się do oglądania TVP Info. To ile według Sony mogę dziennie oglądać TVP Info? Czy może mam w ogóle nie oglądać i być odciętym od informacji? – zastanawia się pan Tadeusz z Kielc.

Zwróciliśmy się do polskiego oddziału Sony, czy firma podtrzymuje stanowisko w tej sprawie. Oto odpowiedź.

Paulina Makuch z Biura Prasowego Sony:

"Przyjrzeliśmy się sprawie. Klient zakupił TV OLED w roku 2017. W 2019 zgłosił się w związku z retencją w jego odbiorniku, która spowodowana została długotrwałym wyświetlaniem elementów statycznych (w tym przypadku pasków programów informacyjnych). Instrukcja obsługi telewizorów OLED jasno informuje o tym, że, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia tego zjawiska, należy unikać eksploatowania odbiornika w tak jednostajny i intensywny sposób. Jednak, w ramach gestu dobrej woli, zdecydowaliśmy się wymienić Klientowi odbiornik. Po 18 miesiącach (co istotne: czas pracy telewizora wyniósł 5500 godzin, co przekłada się na 11 godzin dziennie) Klient ponownie zgłosił się do serwisu z dokładnie tym samym problemem. Ze względu na to, że już raz wymieniliśmy odbiornik i również ten użytkowany był niezgodnie z zaleceniami instrukcji obsługi, uznaliśmy roszczenia Klienta za niezasadne.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Znane firmy produkują inny towar na zachód a inny na rynek polski. Przodują w tym Niemcy ale Sony widocznie też wyznaje, zasadę " przyjdzie głupi i kupi"

G
Gość

Na pewno nie można tego uznać za normalne użytkowanie.

Żadne ekrany OLED nie wytrzymają 30 min. statycznego obrazu a tu 11 godz.!

A po za tym kto kupuje taki drogi telewizor do oglądania programów informacyjnych.

D
DK

Każdy chyba widzi i rozumie, że zmiany w Polska Press były i są konieczne.

Ten pseudo-artykuł przypomina czasy najbardziej nachalnej stalinowskiej propagandy. Na ekranie widzimy wrogów lewicowo-liberalnego mainstreamu: księdza i św. Faustynę, która symbolizuje tu Kościół jako najważniejszy i najbardziej znienawidzony przez lëwactwo ośrodek antyrëwolucyjny:).

Nie byłoby problemu, gdyby Pan Tadeusz oglądał TVN, a dodatkowo wzrok uległby poprawie i była możliwa rezygnacja z okularów, gdyby tylko rozczytywał się w Wyborczej:).

https://niezalezna.pl/366939-walka-z-patriarchatem-i-wspieranie-lgbtq-ujawniamy-harmonogram-szkolen-w-tvn

G
Gość
24 lutego, 14:04, postęp:

Ale jaja , to teraz przy kupnie masz deklarować co będziesz oglądał TVN- może być Sony, TVP tylko Otake z kineskopem .Ha ha !

youtu.be/j9qLfyLowjg

p
postęp

Ale jaja , to teraz przy kupnie masz deklarować co będziesz oglądał TVN- może być Sony, TVP tylko Otake z kineskopem .Ha ha !

Dodaj ogłoszenie