TME SMS - Czarni 1:1. Znamienici goście, gol w 1 minucie, wyrównanie „stadiony świata”. Zdjęcia

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Mecz obserwowali m.in. radna Marta Przywara, były reprezentant Polski, piłkarz SMS, ŁKS,  Widzewa, GKS Bełchatów i Palermo Radosław Matusiak, dyrektor wydziału sportu UMŁ Marek Kondraciuk
Mecz obserwowali m.in. radna Marta Przywara, były reprezentant Polski, piłkarz SMS, ŁKS, Widzewa, GKS Bełchatów i Palermo Radosław Matusiak, dyrektor wydziału sportu UMŁ Marek Kondraciuk Fot. Grzegorz Gałasiński
Wicemistrzynie Polski, piłkarki TME SMS Łódź zremisowały w meczu na szczycie ekstraligi z mistrzyniami Polski Czarnymi Sosnowiec. Kroczące od zwycięstwa do zwycięstwa obie drużyny zachowały miano niepokonanych.

Mecz zaczął się idealnie dla łodzianek. Już w 20 sekundzie Dominika Kopińska została sfaulowana w polu karnym i sędzia podyktowała jedenastkę. Pewnym strzałem prowadzenie dla podopiecznych trenera Marka Chojnackiego uzyskała Gabriela Grzybowska.
Zdobyty gol to była konsekwencja dużego pressingu ze strony łodzianek. Atakowały rywalki wysoko i zmuszały do popełnienia błędu. To przyniosło efekt w postaci gola.
Później dwa razy piłka otarła się o poprzeczkę bramki łodzianek, a w trzeciej sytuacji odbiła się od aluminium ratując Oliwię Szperkowską. Groźnie było też pod bramką Czarnych, gdy Anna Rędzia trafiła w słupek.
Pierwsza połowa stała na bardzo dobrym poziomie, a w 21 minucie obejrzeliśmy gola, który zostałby golem kolejki nawet w męskiej Lidze Mistrzów. Była zawodniczka Szkoły Mistrzostwa Sportowego Martyna Wiankowska minęła Katarzynę Konat i Gabriela Grzybowską i popisała się wspaniałym strzałem lewą nogą w okienko bramki SMS. Piękny gol w meczu na szczycie kobiet.
W drugiej połowie nie oglądaliśmy już tak dynamicznej walki. Wynik nie uległ zmianie, ale bliżej wygranej były łodzianki. Oddały cztery strzały celne na bramkę mistrzyń, a mistrzynie - tylko jeden na bramkę SMS i po tym jedynym strzale zdobyły gola. Podopieczne trenera Marka Chojnackiego strzelały w całym meczu 13 razy, rywalki - tylko dziewięć.
Szkoda, że piłka nie wpadła do bramki Czarnych po strzale zza pola karnego panującej w środku pola Ernestiny Abambili. Piłka minęła o centymetry słupek bramki gości.
Mecz oglądała z trybun stadionu SMS przy ul. Milionowej trenerka pierwszej reprezentacji kobiet Nina Patalon. Mecz obserwował m.in. były reprezentant Polski, piłkarz SMS, ŁKS, Widzewa, GKS Bełchatów i Palermo Radosław Matusiak.

TME SMS Łódź - Czarni Sosnowiec 1:1 (1:1)

1:0 Grzybowska (1-karny)
1:1 Wiankowska (21)
TME SMS: Oliwia Szperkowska - Yurina Enjo, Wiktoria Zieniewicz, Katarzyna Konat, Daria Kurzawa - Dominika Gąsieniec (66, Paulina Filipczak), Ernestina Abambila, Gabriela Grzybowska, Anna Rędzia (75, Nadia Krezyman) - Klaudia Jedlińska (89, Ewelina Piórkowska), Dominika Kopińska. Trener: Marek Chojnacki

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie