"To pytania, które należy głośno zadawać". Piotr Müller o aferze w gorzowskim WORD

OPRAC.:
PAP
PAP
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Rzecznik rządu Piotr Müller: Warto zadać być może pytanie koleżankom z PO, czy faktycznie chcą, aby takie standardy obowiązywały w takich sytuacjach.
Rzecznik rządu Piotr Müller: Warto zadać być może pytanie koleżankom z PO, czy faktycznie chcą, aby takie standardy obowiązywały w takich sytuacjach. Fot. Adam Jankowski/ Polska Press
Warto zadać pytanie, czy faktycznie wszystkie standardy zostały wypełnione, bo doniesienia medialne są bardzo niepokojące – powiedział we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller, pytany o kwestię doniesień medialnych ws. gorzowskiego WORD.

Na łamach "Gazety Lubuskiej" od kilku tygodni pojawiają się artykuły nt. sytuacji w gorzowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD). Chodzi m.in. o domniemane molestowanie seksualne, a o sprawie mieli być zawiadamiani m.in. lokalni politycy PO. O te doniesienia podczas wtorkowej konferencji prasowej został zapytany rzecznik rządu.

"Bardzo niepokojące doniesienia"

– Faktycznie te doniesienia medialne są bardzo, bardzo niepokojące. Jeśli faktycznie była tak, że przedstawiciele Platformy Obywatelskiej wiedzieli o działaniach, które mają charakter nielegalny, o działaniach które mają charakter pewnego przymusu i nic z tym nie zrobili, to stawia to pod ogromnym znakiem zapytania to, w jaki sposób postępują – odpowiedział Müller.

Dodał, że "warto sobie zadać pytanie, czy faktycznie wszystkie standardy w tym zakresie zostały wypełnione". – Warto też zadać być może pytanie koleżankom z PO, czy faktycznie chcą, aby takie standardy obowiązywały w takich sytuacjach. Czy mają dzisiaj odwagę zapytać swoich kolegów z PO, czy faktycznie się w taki, a nie inny sposób zachowywali i czy faktycznie milczeli w sytuacji, gdy dochodziły do nich niepokojące informacje – wskazywał rzecznik rządu.

W ocenie Müllera są to pytania, które "należy sobie głośno zadać". – Odpowiedzi ode mnie państwo nie uzyskacie, bo ją powinni przedstawić przedstawiciele PO, którzy - jak donoszą media - o tych działaniach wiedzieli – zaznaczył.

Afera mobbingowa w WORD w Gorzowie Wielkopolskim

Gazeta napisała, że do posłanki PO Krystyny Sibińskiej zgłosiła się kobieta, która również należy do PO i "poinformowała ją, że w czasie pracy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gorzowie otrzymywała niemoralne propozycje ze strony dyrektora". Według gazety, mężczyzna zarzuty odrzuca. "Kobieta spisała jednak swoje stanowisko, podpisała się z imienia i nazwiska, i przekazała dokument posłance. Po kilku miesiącach oczekiwania i braku spodziewanej reakcji, pani Magda zdecydowała się opowiedzieć o sprawie mediom" – napisała gazeta.

Według "Gazety Lubuskiej", posłanka Sibińska, odpowiadając na zarzuty o nienadaniu drogi formalnej sprawie dotyczącej sytuacji w gorzowskim WORD, powiedziała, że "tak wrażliwych informacji nie wysyła się przez kancelarię ogólną, aby dostępu do nich nie miały osoby postronne". Zapewniła, że poinformowała o sprawie mobbingu i molestowania urząd marszałkowski.

TVP Info opublikowała nagrania z rozmów marszałek województwa lubuskiego Elżbiety Polak (PO) dot. sprawy byłej pracownicy WORD. Marszałek twierdzi na jednym z nich, że zgłaszała sprawę bliskim współpracownikom szefa PO.

Szef klubu KO Borys Budka został zapytany o sprawę domniemanego molestowania seksualnego w województwie lubuskim, w którą zaangażowani są m.in. lokalni politycy PO. – Ja bym oczekiwał, że jeżeli dochodzi do jakiegokolwiek naruszenia prawa, to tym zajmują się odpowiednie organy. Jeżeli w jakiejkolwiek instytucji w Polsce dochodzi do naruszenia prawa pracy, to od tego jest inspekcja pracy i sąd pracy – powiedział Budka.

Pod koniec czerwca oświadczenie wydała również marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Polak, w którym zapewniła, że "nie zamiata sprawy pod dywan" i "potępia wszelkie działania dyskryminacyjne i przemocowe, w szczególności ze względu na płeć". 22 lipca na stronie Urzędu Marszałkowskiego poinformowano, że Polak zgłosiła sprawę do prokuratury, zawiadomiła Państwową Inspekcję Pracy i zarządziła kontrolę procedur antymobbingowych w Urzędzie Marszałkowskim oraz w podległych mu jednostkach.

wu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Materiał oryginalny: "To pytania, które należy głośno zadawać". Piotr Müller o aferze w gorzowskim WORD - Portal i.pl

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
może lubuska napisze gdzie jest k... węgiel. Chcę kupić i nima
G
Gość
Zadaję głośno pytanie. Gdzie ku... jest cukier o którym pisowski rząd trąbi że nie zabraknie ??

Wykupili ?? To już pisuarom nie wierzy ich własny elektorat ??
G
Gość
Cytat z art.

''W ocenie Müllera są to pytania, które "należy sobie głośno zadać"

O żesz wy men...dy pisowskie! Wam się zadaje pytania głośno i publicznie, a wy udajecie że nie słyszycie lu, że nie znacie np sprawy.

Już niedługo będziecie się mieli z pyszna kiedy nawet wasz tępy wyborca `zatrybi`, że --uj z was nie gospodarze !! łasne brzuchy i portfele napychacie kiedy narodowi bieda zaczyna zaglądać w oczy. KPO-Krajowy Plan Odbudowy blokujecie - Kurdupel boi się `zera `??

Tak czy siak przyjdzie czas kiedy padną te pytania
S
Stasia Zołza
A od kiedy to Piotr Muler koleguje się z paniami z PO?
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie