Tomasz Łapiński: Fornalik trochę się zdrzemnął, powinien...

    Tomasz Łapiński: Fornalik trochę się zdrzemnął, powinien mocniej pokombinować

    Cezary Kowalski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tomasz Łapiński

    Tomasz Łapiński

    - Waldemar Fornalik wszystko tak naprawdę musi robić na kolanie. Musi pogodzić szukanie alternatywnych rozwiązań, a z drugiej strony - konieczne jest także zgrywanie tych ludzi. Muszą się dobrze rozumieć, grać w ciemno. To też jest przecież wartość, nad którą trzeba pracować. I tutaj widać, że selekcjoner się miota. Robi sprzeczne rzeczy. Nie wie, w którym momencie ma do czego się przychylić. Kiedy totalnie machnąć ręką i po prostu przetestować jakieś rozwiązanie, a kiedy zagrać dokładnie odwrotnie - mówi Tomasz Łapiński, były reprezentant Polski w piłce nożnej, srebrny medalista olimpijski z Barcelony, w rozmowie z Cezarym Kowalskim.
    Tomasz Łapiński

    Tomasz Łapiński

    Przed meczem z Ukrainą nasza sytuacja w grupie eliminacyjnej do mundialu jest, Pana zdaniem, korzystna?
    Nie za bardzo. Niby rozegraliśmy dobry mecz z Anglią, ale zdobyliśmy tylko punkt. Z matematycznego punktu widzenia lepiej byłoby wygrać w tych dwóch pierwszych meczach i przegrać z Anglią. Mielibyśmy sześć punktów. Teraz jest pięć i stawia nas to w takiej sytuacji, że każdy inny wynik niż zwycięstwo to będzie katastrofa.


    Pana były kolega z reprezentacji Wojciech Kowalczyk twierdzi, że to tak naprawdę mecz o sześć punktów, bo jak Ukraińcy teraz przegrają, stracą szansę awansu i w rewanżu już nie będą stawiali oporu...
    Tak, i podłożą się nam u siebie w Kijowie... W życiu bym się nie zgodził z taką tezą. Kto lubi przegrywać u siebie, nawet w meczach o pietruszkę? Lepiej zresztą skupmy się na tym, co niebawem wydarzy się w Warszawie. Do rewanżu z Ukrainą jest sporo czasu.

    Jaka jest prawda o drużynie Waldemara Fornalika?

    Prawda jest taka, że ten piątkowy mecz to będzie tak naprawdę kolejny sprawdzian, gdzie będziemy czekali na odpowiedź na kilka niewiadomych. Znów ktoś wskoczy do składu - albo się sprawdzi, albo nie. Ci, którzy byli w nim dotychczas, też w wielu przypadkach są zagadką. No bo nie wiemy, czy taki Wasilewski, który pewnie zagra na ważnej pozycji środkowego obrońcy, jest w formie czy nie, skoro w ostatnich miesiącach rozegrał jeden mecz. A może Fornalik postawi na Komorowskiego, który też przecież od miesięcy nie grał, bo liga w Rosji miała przerwę. A gdyby postawił na Celebana, to przecież byłaby jeszcze większa zagadka. Owszem, chłopak gdzieś tam gra w Rumunii, jest szybki, zwrotny, ale w reprezentacji został sprawdzony tylko w mało poważnym meczu z reprezentacją ligi rumuńskiej w Maladze. Nie wiadomo, jak się zachowa w starciu o punkty, bo nie został w takich warunkach nigdy sprawdzony. Owszem, nazwiska są w tej kadrze powszechnie znane, ale forma wielu graczy jest wielką niewiadomą. Fornalik nie ma praktycznie na nic czasu, musi grać z marszu. Moim zdaniem te cztery dni od poniedziałku do piątku będą kluczowe dla wielu wyborów. Trener z bliska przyjrzy się, w jakiej są dyspozycji jego podopieczni.
    I zastanowi się, co zrobić, aby najlepszy obecnie strzelec Bundesligi zdobył choć jedną bramkę dla reprezentacji...

    Nieskuteczność Lewandowskiego to jeden z kluczowych problemów i nie sądzę, aby to był typ takich zawodników, jakich pamiętamy z historii, którzy byli świetni tylko w klubie. Okoński czy Warzycha w kadrze przecież praktycznie nie zaistnieli.
    Co może zrobić Fornalik?

    Wydaje mi się, że po to powołał Majewskiego, aby spróbować czegoś nowego. Skoro rzeczywiście jest w swojej życiowej formie, to powinien się przydać w linii pomocy i zmienić Obraniaka. Bardziej jednak skłaniałbym się ku wersji z cofniętym nieco Lewandowskim i Teodorczykiem w ataku. Raz - że Teodorczyk nadaje się do takiej gry kombinacyjnej, tyłem do bramki, a dwa - że wycofanie Lewego spowoduje więcej przestrzeni w linii obrony Ukraińców. On ma przecież ugruntowaną renomę, będą się go bali i będą za nim biegać daleko od swojej bramki, to z kolei spowoduje miejsce dla naszych działań ofensywnych, skrzydłowi też powinni mieć łatwiej. W tej wersji tyły w pomocy zabezpieczaliby Krychowiak i Łukasik, bo nie wiem, jak Majewski radziłby sobie w grze obronnej.W meczu z Ukrainą w ataku widziałbym Teodorczyka, Lewandowski mógłby grać trochę cofnięty

    Mówi Pan, że trudno ryzykować wystawienie Celebana, który nigdy nie grał w poważnym meczu kadry, ale o Teodorczyka się Pan nie boi?
    Tutaj nie ma aż takiego ryzyka. Napastnik raczej gola nie zawali. W razie czego, jak nie będzie sobie radził, to można go zmienić.

    Lewandowski zawsze podkreśla, że czuje się jednak typowym wysuniętym napastnikiem.
    Przyjemniej się gra na szpicy, nie ma się tylu obowiązków w defensywie, nie trzeba tak dużo biegać, to zrozumiałe. Robert jednak potrafi grać na tej pozycji bardzo dobrze, jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie.

    Nie sądzi Pan, że trener Fornalik, słysząc tak wiele pomysłów i podpowiedzi, będzie chciał jednak forsować jakąś swoją koncepcję, aby nie być posądzonym o brak własnego zdania?
    On już nie ma przesadnego wyboru. Musi myśleć zdroworozsądkowo. Nie jest ważne, kto czego chciał, kto naciskał, najważniejsze jest zdobycie trzech punktów.

    Ten Obraniak rzeczywiście jest całym złem kadry?
    Nie o to chodzi. Na tym etapie powinniśmy sprawdzić jednak kogoś innego, dać jakąś alternatywę. Ten dotychczasowy układ nie działa. Nie mówię, aby rezygnować całkowicie z Obraniaka, może się przydać w każdym momencie.

    Czas na takie eksperymenty był podczas meczu towarzyskiego z Irlandią. Selekcjoner postawił w większości na sprawdzonych zawodników, a aż prosiło się, aby dać szansę dublerom, którzy kilka dni wcześniej obiecująco zaprezentowali się w Maladze.
    Byłem zaskoczony takim wyborem Waldka. Liczyłem, że trochę bardziej pokombinuje, zbyt mało dokonał zmian, myślę, że to był moment, w którym selekcjoner się trochę zdrzemnął.

    Był Pan zwolennikiem poprzedniego selekcjonera i chyba raczej nie znalazł się w grupie entuzjastów nowego rozdania?
    Daleki jestem od krytykowania Waldka, widać jego sposób pracy. Ale czy jestem entuzjastą? Jeszcze raz powtórzę o tym deficycie czasu. Wszystko tak naprawdę musi robić na kolanie. Musi pogodzić szukanie alternatywnych rozwiązań, a z drugiej strony - konieczne jest także zgrywanie tych ludzi. Muszą się dobrze rozumieć, grać w ciemno. To też jest przecież wartość, nad którą trzeba pracować. I tutaj widać, że selekcjoner się miota. Robi sprzeczne rzeczy. Nie wie, w którym momencie ma do czego się przychylić. Kiedy totalnie machnąć ręką i po prostu przetestować jakieś rozwiązanie, a kiedy zagrać dokładnie odwrotnie.

    Powiedział Pan, że widać sposób jego pracy. Może Pan sprecyzować?
    Widać, że jest uważnym obserwatorem, szybko reaguje, jest elastyczny w swoich decyzjach. Przygląda się temu, jak zawodnicy prezentują się w klubach, i nie jest przywiązany tylko i wyłącznie do jednej grupy. Wystawienie takiego Wszołka w pierwszym składzie na mecz z Anglią było tego najlepszym dowodem i bardzo dobrych ruchem. Właśnie chciałbym, aby w tym kierunku to się wszystko toczyło.

    To może rzeczywiście, tak jak postulował kiedyś Zbigniew Boniek, dać mu szansę pracy aż do Euro 2016. Krótka perspektywa zatrudnienia powoduje, że selekcjonerzy przestają być sobą, nie ryzykują, grają alibi...
    Nie zgodzę się z taka tezą. Trener zajmujący takie stanowisko zawsze będzie pod presją i zawsze będzie miał zbyt mało czasu. Mówienie o budowaniu reprezentacji w jakiejś odległej perspektywie czasowej do mnie nie przemawia. W kadrze powinni po prostu grać najlepsi zawodnicy w danym momencie.

    Niemcy przed mundialem u siebie przez kilka lat forsowali jednak młodych zawodników do kadry.
    Owszem, warto zwracać uwagę na przekrój, na średnią wieku całej drużyny i to powinien być jakiś wyznacznik. Ale metryka poszczególnych zawodników nie powinna mieć znaczenia, jeśli są w dobrej dyspozycji. Długofalowe myślenie to sens istnienia młodzieżówki. W tej drużynie Marcina Dorny powinniśmy spokojnie przygotowywać zawodników do gry w pierwszej reprezentacji.

    Kto powinien stanąć w bramce podczas meczu z Ukrainą?
    Artur Boruc. Bo jest w najlepszej dyspozycji z całej trójki powołanych. Rozegrał kilka świetnych meczów w lidze angielskiej. Szczęsny złapał dołek, Kuszczak gra w drugiej lidze.

    Kogoś Panu brakuje w kadrze Fornalika?
    Są wszyscy, których trzeba.

    Świetny mecz rozegrał w Lidze Mistrzów Łukasz Fabiański.
    Na razie to jeden mecz, poczekajmy. Zresztą w bramce to akurat wielkiego problemu nie mamy.

    Fakt, że liga ukraińska dopiero wznowiła rozgrywki, a niemal wszyscy zawodnicy naszego rywala w niej występują na co dzień, to nasz atut?
    Ogromny. Pamiętam, jak kiedyś wszyscy narzekali na terminarz, ale akurat w tym przypadku to nas stawia w uprzywilejowanej sytuacji. Niech tylko nikt nie robi z Ukraińców chłopców do bicia. Owszem, mają tylko dwa punkty, ale jeden z nich został zdobyty na Wembley. I to w meczu, w którym byli zdecydowanie lepsi od Anglików i tak naprawdę powinni wygrać. Do tego mają nową miotłę. Nowy trener i nóż na gardle, który mają przed meczem w Warszawie, to gwarancja, że walka w piątek toczyć się będzie na całego.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
    5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
    6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
    7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
    8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
    2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
    3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
    4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
    5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
    6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
    7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
    8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
    5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
    6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
    7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
    8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
    9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
    10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
    11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
    13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
    14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
    15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
    16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

    Magazyn sportowy