18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Tragedia na A2 w Emilii. 3 osoby nie żyją, dziecko w stanie krytycznym [ZDJĘCIA+FILM]

Jaroslaw Kosmatka
Jaroslaw Kosmatka
Tragiczny wypadek na A2. Nie żyją 3 osoby. Dziecko w stanie krytycnym w szpitalu
Tragiczny wypadek na A2. Nie żyją 3 osoby. Dziecko w stanie krytycnym w szpitalu Jarosław Kosmatka
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę o godz. 4:05 na autostradzie A2, na wysokości węzła Emilia.

Samochodem subaru forester na białoruskich numerach rejestracyjnych podróżowały w kierunku Poznania 4 osoby - 2 mężczyzn (w wieku 31 i 34 lat), 34-letnia kobieta i 2,5-letnie dziecko. Tuż przed zjazdem w Emilii z nieznanych przyczyn kierowca zjechał samochodem na prawą stronę jezdni i z dużą prędkością uderzył w separator rozdzielający jezdnię autostrady i pas zjazdowy. Po uderzeniu w mocowanie samochód stanął w płomieniach.

Służby zostały poinformowane o wypadku dopiero 5 minut po zdarzeniu. Centrum zarządzania ruchem na autostradzie A2 odebrało o godz. 4:10 zgłoszenie o wypadku z kolumny ratunkowej, znajdującej się 2 km za miejscem zdarzenia. Dzwonił obcokrajowiec. Wcześniej, według służb autostradowych i policji, koło rozbitego, palącego się samochodu przejeżdżało kilkanaście samochodów osobowych. Nikt się nie zatrzymał i nikt nie zadzwonił po pomoc.

Po kilku minutach od zgłoszenia wypadku na miejsce przybyły straż pożarna i policja, chwilę później pogotowie ratunkowe. Przed przybyciem ratowników kilku kierowców próbowało ugasić płonący samochód przy pomocy gaśnic samochodowych. Jednak bezskutecznie. Strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia szybko ugasili samochód. Niestety na ratunek dla trojga pasażerów subaru było już za późno.

Jednocześnie z gaszeniem pojazdu strażacy sprawdzali, czy nie ma więcej osób poszkodowanych. Niedaleko od pojazdu zauważyli ok. 2,5-letniego chłopca, który w chwili zdarzenia musiał wypaść z samochodu. Strażacy podjęli reanimację dziecka. Po kilku minutach udało się przywrócić czynności życiowe. Pogotowie ratunkowe przewiozło chłopca do CZMP w Łodzi. Chłopiec przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, jest w stanie skrajnie ciężkim i jest podłączony do respiratora.

Policjanci będą obecnie ustalać, kim były ofiary zdarzenia oraz co było bezpośrednią przyczyną wypadku. Białoruskie dokumenty zabezpieczone na miejscu wskazują na to, że ofiarami mogą być dwaj mężczyźni w wieku 31 i 34 lat oraz 34-letnia kobieta.

Normalny ruch kołowy na węźle Emilia został przywrócony po godz. 10.

***

Dziecko ranne w wypadku, zmarło kilka dni później w łódzkim szpitalu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Tragedia na A2 w Emilii. 3 osoby nie żyją, dziecko w stanie krytycznym [ZDJĘCIA+FILM] - Dziennik Łódzki

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał
dopiero po dłuższym czasie ale wcześniej nikt się nie zatrzymał. Przeczytaj sobie najpierw o wypadku, a później komentuj.
w
wujek
myślę że kierowca przysnał, od mińska jechać to jednak kawał drogi. ale u nas nie można sie drzemnąć na stacji często bo PIOJANA MŁODZIEŻOWA CHOŁOTA UPRAWIA LANS BAUNS I DRZE RYJE NA CAŁY REGULATOR. trzeba często szukać miejsca na drzemke autem jadać jak pijany ze zmeczenia taka prawda
J
Ja
Prawda jest pewnie taka że jechał sobie +-180km/h i jak to nasze współczesne GPSy jego poinformowal go o zjezdzie z autostrady kiedy ten byl juz na jego wysokosci. Wiec postanowil szybko zareagowac i probowal zjechac. Niestety nie zmiescil sie i sie rozwalil. Nawet jesli zmiescil by sie to sila odrodkowa na zjezdzie by go wyrzucila. Filozofia. Drogowka to idioci.
g
gosc
a to nie jest wlasnie poduszka zderzeniowa prowerk u15a? dobrze ja widac na streetview na tym odcinku... widocznie predkosc byla o wiele za duza, testy zderzeniowe forestera 2001 tez do odnalezienia na yt
A
Anna2
Obywatelu, zgadzam się w 100%. Dokładnie tak jest w tym kraju. Przez całe życie się płaci na służbę zdrowia, a jak co do czego, to rok się czeka na zwykłe USG. Cała "służba zdrowia" ażeby nie powiedzieć śmierci ( bo to im najlepiej wychodzi) opiera się na łapówkarstwie. Paliwo kosztuje 6,0 zł, a drogi są śmiertelnie niebezpieczne i takich przykładów wiele.
A
Anna2
Jak to w Polsce - nie działają. Poczynając od betonowych separatorów ( zabójcza polska myśl techniczna ) i kończąc na bezmyślnych rozwiązaniach prawie na każdym większym skrzyżowaniu- w tym kraju zabija się ludzi.
X
XxX
Ludzie się nawet nie zatrzymali na widok wypadku, bariery mają starszą konstrukcję, na nowych drogach są inne. Te są zgodne ale nie są tak dobre jak nowego typu które pochłaniają większość siły uderzenia. Taka prawda.
A
Arnoseris
Na tym skrzyżowaniu są co najmniej 4 półautomatyczne, bardzo nowoczesne, kamery rejestrujące ruch i każde zdarzenie i przekazujące w trybie ciągłym obraz (wraz z analizą zdarzeń nietypowych) do centrum zarządzania autostradą w Strykowie - dlaczego tam nikt nic nie zauważył?
s
wiele rzeczy w polsce "powinno być" , a nie jest!! przede wszystkim , różnego typu cweeeele, powinny być niedopuszczone do ruchu drogowego, a są, stwarzają zagrożenie, sieja śmierć!!
b
buuum
ale przypierd.lił!!co z separatorem??? czy w kodeksie drogowym jest coś na temat jazdy po separatorach???
x
xxx
nastepny kretyn ktory nie rozroznia znaczenia pojec bynajmniej i przynajmniej!!! Masakra i porazka systemu edukacji.
p
pech sekunda
dziecko uratowali inni kierowcy probowali tez gasic auto co wy za bzdury piszecie
J
Ja
Od chwili wypadku, poinformowania służb i do ich przybycia mięło ok 10 min. I to mogło być 10 min., które uratowałyby tych ludzi. Niekoniecznie podczas wypadku mogła nastąpić śmierć na miejscu, bym może ci ludzie tylko stracili przytomność i doznali takich obrażeń, które pozwoliłyby im dalej żyć, po krótszej lub dłuższej rekonwalescencji. Osoby, które przejeżdżały koło wypadku i nie udzieliły pomocy, a bynajmniej nie wezwały służb ratunkowych powinny być pociągnięte do odpowiedzialności karnej z art 162 § 1 k.k.
b
beny
Zastanów się co piszesz BARANIE
e
ee
A może kierowca nie był zmęczony, ale miał zawał... albo coś mu się z autem stało...
Tobie też to mogło się przytrafić.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie